Edukacja informatyczna w polskiej oświacie

W nr. 26 CW w ramach naszej akcji rozpoczęliśmy dyskusję na temat sposobów, a przede wszystkim celów nauczania informatyki w szkołach i wykorzystywania komputerów w dydaktyce. Po wakacyjnej przerwie głos zabierają przedstawiciele firmy VULCAN z Wrocławia, która uczestniczyła m.in.w resortowym programie edukacyjnym oraz opracowała i nadal opracowuje programy przeznaczone dla szkół, zarówno edukacyjne jak i służące zarządzaniu szkołą.

W nr. 26 CW w ramach naszej akcji rozpoczęliśmy dyskusję na temat sposobów, a przede wszystkim celów nauczania informatyki w szkołach i wykorzystywania komputerów w dydaktyce. Po wakacyjnej przerwie głos zabierają przedstawiciele firmy VULCAN z Wrocławia, która uczestniczyła m.in.w resortowym programie edukacyjnym oraz opracowała i nadal opracowuje programy przeznaczone dla szkół, zarówno edukacyjne jak i służące zarządzaniu szkołą.

Fatalny stan finansowy oświaty nie tylko nie zwalnia od dyskusji nad koncepcją informatyzacji szkół, ale przeciwnie, wymaga jej zintensyfikowania. Ciągle bowiem brak jest jednoznacznych odpowiedzi na podstawowe pytanie:

Co stanowi podstawowy cel wprowadzania komputerów do szkół?

Naszym zdaniem jest nim kształtowanie szeroko rozumianej kultury informatycznej. Uważamy, że polega ona na:

- świadomości, że komputer jest narzędziem, z którego każdy jest w stanie korzystać

- przekonaniu, że o efektywności wykorzystania metod informatyki decyduje przede wszystkim oprogramowanie, sprzęt jest jedynie niezbędną platformą dla jego uruchomienia

- umiejętności określania sytuacji, w której komputer, a właściwie uruchomiony na nim program, może być przydatny (w życiu codziennym, pracy zawodowej, treningu intelektualnym czy wypełnianiu wolnego czasu)

- formułowaniu problemów tak, aby dało się je rozwiązać narzędziami informatyki

- umiejętności doboru właściwych narzędzi informatyki do rozwiązywania typowych zadań

- opanowaniu podstawowych terminów i pojęć informatyki w zakresie dotyczącym zwykłego użytkownika

- znajomości zasad obchodzenia się ze zbiorami danych, - umiejętności posługiwania się sprzętem i oprogramowaniem w zakresie obsługi klawiatury, myszy, drukarki oraz typowych urządzeń zewnętrznych

- odpowiedzialnym zachowaniu przy pracy w sieci komputerowej lub użytkowaniu jednego komputera przez kilka osób

- korzystaniu wyłącznie z programów licencjonowanych, - umiejętności uczenia się i znajdowania źródeł informacji o nowych możliwościach wykorzystania komputera.

Twierdzimy natomiast, że umiejętność programowania, a nawet tworzenia algorytmów, nie jest koniecznym elementem tak pojmowanej kultury informatycznej.

Nie można czekać, aż komputer stanie się w naszym kraju dobrem powszechnego użytku i trzymać do tego czasu ciągle jeszcze nieliczne w szkołach egzemplarze tylko w pracowniach komputerowych. Oprócz przedmiotu "Elementy Informatyki", komputer musi znaleźć swoje miejsce w dydaktyce innych przedmiotów, pracy własnej ucznia i nauczyciela oraz w zarządzaniu szkołą. Jeśli polskiej szkoły nie stać na ilość (stanowisk komputerowych) - postawmy na jakość organizacji dostępu do posiadanego sprzętu.

Obowiązujący program nauczania przedmiotu "Elementy Informatyki" przedstawia cele i metody nauczania w sposób bardzo ogólnikowy. Większość nauczycieli jest zagubiona. Oczekuje od wyższych uczelni, czy jednostek metodycznych oświaty wskazówek odnośnie jego realizacji.

Jednak wykładowcy akademiccy, prowadzący zajęcia na podyplomowych studiach dla nauczycieli, mają przeważnie zbyt małe doświadczenie, dotyczące metodyki nauczania informatyki w szkole (zupełnie innej od metodyki pracy ze studentami). Często nie potrafią pogodzić się z faktem, że celem zajęć w szkole nie może być nauczanie informatyki jako samodzielnej dyscypliny wiedzy. Brak przygotowania metodycznego oraz niedostępność wartościowych materiałów pomocniczych dla nauczycieli sprawia, iż lekcje informatyki zamieniane są często w kursy programowania. To trochę tak, jakby w szkole podstawowej czy średniej, bez względu na muzykalność uczniów, wprowadzić zaawansowany kurs kompozycji.

Błędem jest więc rozpoczynanie nauki informatyki od poznawania rozbudowanych narzędzi informatycznych, służących z powodzeniem zaawansowanym użytkownikom komputera do pracy zawodowej. W pierwszej fazie nauczania informatyki, dydaktyka tego przedmiotu musi być oparta o oprogramowanie przygotowane specjalnie z myślą o szkole. Jest to związane z koniecznością stosowania w praktyce podstawowej zasady dydaktyki: przechodzenia od rzeczy prostych do bardziej złożonych.

Nie łudźmy się, że dwie godziny tygodniowo "Elementów Informatyki" uczynią uczniów świadomymi i chętnymi użytkownikami komputera. Stąd też komputer musi w szkole funkcjonować także poza lekcjami informatyki. Można i należy to realizować na wiele sposobów. Jednym z nich jest udostępnianie komputerów wszystkim uczniom do samodzielnej pracy indywidualnej po lekcjach (prace domowe, samokształcenie, twórczość własna). Niezwykle ważne jest także wykorzystywanie komputera do nauczania różnych przedmiotów. Nie jest do tego wcale konieczna pracownia komputerowa. W wielu przypadkach bardzo użyteczny może być pojedynczy komputer, wykorzystywany jako "elektroniczna tablica".

I tu docieramy do sprawy niezwykle trudnej - oprogramowania edukacyjnego. Wśród dostępnych programów edukacyjnych wciąż jeszcze dominują systemy, oparte na koncepcjach nauczania programowanego. Redukują one komputer do roli maszyny przewracającej kartki albo oceniającej testy.

Wcześniej, czy później w polskich szkołach należy upowszechnić idee programów dydaktycznych, pozwalających na dużą aktywność ucznia. Programy te nie mogą być efektem przypadkowych działań, przypadkowych ludzi.

Instytucje pedagogiczne powinny w porę reagować na - pojawiające się na rynku oprogramowania edukacyjnego - produkty kiepskiej jakości. W opinii przeciętnego nauczyciela wspaniałym programem edukacyjnym jest np. nadal program ORTOGRAFIA, działający na mikrokomputerze ZX- Spectrum, choć utrwala on błędną pisownię. Dobre oprogramowanie edukacyjne może powstać jedynie w wyniku współpracy zawodowych programistów i dydaktyków o dużej praktyce. Problemu tego nie da się też rozwiązać poprzez zakupy na Zachodzie.

Nieodzowne staje się również ustalenie standardów sprzętowych w szkołach. Oświaty polskiej nie stać po prostu na różne typy komputerów i oprogramowanie, tworzone oddzielnie dla każdego z nich. Uważamy, że standardem w polskiej szkole powinien być sprzęt klasy IBM PC. Wynika to z następujących przesłanek:

- sprzęt taki stanowi znaczącą część posiadanych przez szkoły komputerów

- sprzęt zgodny z IBM PC jest standardem w polskiej gospodarce

- indywidualne zakupy szkół, dotyczą niemal wyłącznie komputerów klasy PC

- na komputery klasy IBM PC istnieje już, mimo wszystko, duża ilość polskiego oprogramowania, (oczywiście w porównaniu z innymi typami komputerów)

- komputery klasy IBM PC najczęściej spotyka się w polskich domach.

Niezwykle istotnym elementem kultury informatycznej jest zwykła uczciwość w pracy z komputerem. Obowiązkiem nauczyciela informatyki jest nie tylko uczenie, ale także wychowywanie uczniów. Dlatego konieczne jest:

- używanie w szkole legalnego oprogramowania (uczeń musi zdawać sobie sprawę, że używanie nielicencjonowanego oprogramowania jest niemoralne)

- wykorzystywanie w szkole oprogramowania polskiego (aby uczeń nie wyszedł ze szkoły z przeświadczeniem, że informatyka w Polsce może być oparta wyłącznie o zachodnią technologię)

- stosowanie w praktyce zasady, że nauczyciel musi być wzorem dla ucznia (także jako użytkownik komputera).

Nakreślony tu został dość pesymistyczny obraz sytuacji informatyki w polskiej oświacie. Nie oznacza to jednak, że zmiany nie są możliwe. W szkołach jest dość duża liczba komputerów. Są rozsądni nauczyciele. Możemy wykorzystać doświadczenia tych państw zachodnich, które prace nad wprowadzeniem komputerów do szkoły rozpoczęły znacznie wcześniej.