EURO 2012: czy grożą nam zamachy?

Kulminacja zagrożenia zamachami terrorystycznymi w Polsce nastąpi w roku 2012. Celami będą obiekty sportowe Finałów Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej.

Czy rzeczywiście w Polsce mamy dość wysoki poziom walki z korupcją oraz odpowiedni poziom przygotowania instytucjonalnego wobec zagrożeń terrorystycznych, że trudno byłoby zaplanować i przeprowadzić atak terrorystyczny? Można jedynie przypuszczać, że skutecznych zamachów terrorystycznych byłoby o wiele więcej, gdyby nie profesjonalne zmagania służb specjalnych, o których działaniach przeciętny obywatel nic nie wie. Nie oznacza to jednak, że zadanie jest proste, ponieważ im bardziej zaawansowane są działania służb odpowiedzialnych za zwalczanie terroryzmu, tym bardziej wyrafinowane stają się sposoby planowania i przeprowadzania zamachów.

Spektakularnym działaniem z punktu widzenia terrorystów, pozwalającym uzyskać znaczne efekty społeczne i medialne, byłby zamach przeprowadzony podczas mistrzostw w 2012, gdy rozgrywki będą relacjonowane na żywo. Masowe imprezy sportowe są widocznym obiektem zainteresowania siatek terrorystycznych. Czy atak musiałby wiązać się z zastosowaniem materiałów wybuchowych, czy też w dobie zaawansowanych technologii istnieje zagrożenie uzyskania przez terrorystów porównywalnego efektu na przykład poprzez odpowiednie zmanipulowanie systemu teletechnicznego zapewniającego bezpieczeństwo i funkcjonalność obiektu sportowego?

Systemy groźne jak bomba

Niewłaściwe wykorzystanie rozwiązań alarmowych, telewizji przemysłowej i kontroli dostępu, a także systemów nagłośnieniowych i ostrzegawczych może przynieść podobny efekt jak użycie broni. Przykładowo, wprowadzenie dezinformacji za pomocą systemu nagłośnienia obejmującego obszar boiska, trybun i innych stref stadionu może spowodować chaos i zamęt, co przy grupie kilkudziesięciu tysięcy kibiców może przerodzić się w tragedię. Po przekazaniu takich informacji system musiałby zostać dezaktywowany, aby organizatorzy nie mieli możliwości sprostowania przekazanych komunikatów. System taki może również zostać wykorzystany do wygenerowania ruchu fal akustycznych powodujących trwałe uszkodzenia zdrowia, a nawet utratę życia. Zainicjowanie pożaru lub pseudowybuchu i jednoczesne wyłączenie systemu nagłośnienia i ostrzegania nie dałoby możliwości informowania o zagrożeniu i ewentualnej ewakuacji, co z pewnością doprowadziłoby do wielkiego zamieszania i przyczyniłoby się do kolejnego dramatu. Jak dotąd, nie są znane w Polsce przypadki wykonania testowej ewakuacji wszystkich osób znajdujących się na stadionie o pojemności zbliżonej do Stadionu Narodowego, która to, zgodnie z zaleceniami UEFA, nie powinna przekroczyć 8 minut.

Atak na inteligentny budynek

Złożoność infrastruktury obiektów sportowych sprawia, że jest wiele elementów, których niewłaściwe użycie mogłoby spowodować olbrzymie straty. Chociaż systemy automatyki budynkowej (HVAC i BMS) przynoszą nieocenione korzyści, to jednak mogą zostać wykorzystane do przeprowadzenia zamachu. Przejęcie kontroli nad systemem detekcji gazów, w tym tlenku węgla (CO), często instalowanym w wielopoziomowych garażach podziemnych, może doprowadzić do tego, że nie zostaną uruchomione na czas odpowiednie procedury eliminujące zagrożenie i pozwalające rozpocząć ewakuację kibiców w przypadku wykrycia niepożądanych gazów.