EDS kontynuuje migrację 100 tys. swoich komputerów z Windows 95 do 98.

Reed Byrum, rzecznik prasowy firmy, zaprzeczył jakoby zmiana systemu operacyjnego na wykorzystywanych przez firmę komputerach PC miała jakikolwiek związek z problemem roku 2000, choć jeszcze miesiąc wcześniej mówił coś wręcz przeciwnego.

Reed Byrum, rzecznik prasowy firmy, zaprzeczył jakoby zmiana systemu operacyjnego na wykorzystywanych przez firmę komputerach PC miała jakikolwiek związek z problemem roku 2000, choć jeszcze miesiąc wcześniej mówił coś wręcz przeciwnego. Ze stanowiska dyrektora ds. informatyki w EDS odszedł "z powodów osobistych" autor notatki opublikowanej przez amerykańskie wydanie Computerworld Gary Rudin. Napisał w niej, że "Microsoft nie zagwarantuje gotowości Windows 95 w kontekście problemu roku 2000 ani też, iż opracuje ścieżki migracji z Windows 95 do Windows 2000". Na stanowisku dyrektora ds. informatyki Gary Rudina zastąpił Dan Leffel.

Decyzji EDS nie zmieniło opublikowanie poprawki korygującej wszystkie usterki związane z rokiem 2000 w Windows 95 ani też zapewnienia o przystosowaniu tego systemu do prawidłowego zapisu daty ogłaszane przez Microsoft. Pracownicy firmy z Redmond otrzymali specjalny biuletyn dotyczący sprawy problemu roku 2000 w Windows 95. Można w nim przeczytać, że "stanowisko Microsoftu w kwestii zgodności Windows 95 z rokiem 2000 pozostaje bez zmian". Zostało w nim również napisane, że artykuł opublikowany przez Computerworld "wprowadza w błąd". Przedstawiciele Microsoftu nie potrafili jednak sprecyzować, co jest w nim błędne czy też niepoprawne.

Działania EDS wywołały duże zdziwienie wśród klientów firmy. Większość z nich nie mogła zrozumieć, dlaczego EDS zdecydował się na przedsięwzięcie o takiej skali - związane ze zmianą systemu operacyjnego na ok. 100 tys. komputerów PC - na osiem miesięcy przed krytyczną datą. "Czy EDS wie coś, czego my nie wiemy?" - zadają sobie pytanie szefowie działów informatyki obsługiwanych przez EDS klientów.

Zdaniem obserwatorów, takie zachowanie firmy może doprowadzić do licznych procesów na wniosek klientów. Większość z nich ma bowiem kontrakty, na mocy których EDS zobowiązał się doradzać swoim klientom na podstawie "najlepszych praktyk", którą obecnie wydaje się migracja do Windows 98. Rzecznik EDS nie chciał komentować takich spekulacji. Zaznaczył, że "przejście EDS do Windows 98 nie ma nic wspólnego z klientami firmy".