ED: Za kratki

Na wiosnę stołeczna prokuratura wojewódzka zapowiedziała wniesienie przed sąd sprawy Jakuba K., dyrektora oddziału ZUS, który wykorzystał polskie systemy komputerowe Rentier II i I do kradzieży ogromnych sum.

Na wiosnę stołeczna prokuratura wojewódzka zapowiedziała wniesienie przed sąd sprawy Jakuba K., dyrektora oddziału ZUS, który wykorzystał polskie systemy komputerowe Rentier II i I do kradzieży ogromnych sum. Jakub K. mógł działać bezkarnie przez ponad rok ( 1990-1991) ze względu na wysoką pozycję w hierarchii ZUS.Ponadto ... właśnie on nadzorował i kontrolował montaż, a póżniej funkcjonowanie systemu.Dysponując swobodnym i nie kontrolowanym przez nikogo dostępem ( końcówka - stanowisko w gabinecie) do pamięci i systemów operacyjnych, sam decydował o wypłatach ustalając ich wysokość.Jakub K. kilkudziesięcioosobową siatkę pomocników włączył do ewidencji komputerowej.Ludzie ci wyposażeni przez pomysłowego dyrektora w fałszywe dowody osobiste na różne nazwiska odbierali na poczcie świadczenia, których lwią część oddawali szefowi - Jakubowi K. Dowody osobiste główny oszust kupił, później, korzystając z pomocy fałszerzy, wystawił po kilka każdej "płotce" swojej siatki.Spreparowane dokumenty pozwoliły też na otwieranie kont bankowych, gdzie Jakub K. mógł bezpośrednio kierować pieniądze. Wpadka nastąpiła przypadkowo, jednego z "pionków" zatrzymała policja z kilkoma dowodami osobistymi.Związki rodzinne tej osoby z Jakubem K. pozwoliły docierać po nitce do kłębka. Rozmiary przestępstwa wyraża co najmniej miliardowa kwota zagarniętych przez aferzystów ,głównie przez Jakuba K. , pieniędzy.Dokładnej sumy jeszcze nie podano; dotąd zgłaszają się świadkowie, zaś policja poszukuje osób podejrzanych o udział w procederze.


TOP 200