E-podpis nieeuropejski

Polska ustawa o podpisie elektronicznym nie jest zgodna z prawodawstwem europejskim.

Polska ustawa o podpisie elektronicznym nie jest zgodna z prawodawstwem europejskim.

Sejm na wtorkowym posiedzeniu przyjął wszystkie poprawki do ustawy o pod- pisie elektronicznym zgłoszone przez Senat, z wyjątkiem ostatniej dotyczącej umów międzynarodowych. Przyjęcie poprawek jest sukcesem strony rządowej reprezentowanej przez Kazimierza Ferenca, wiceministra MSWiA. Senackie poprawki wprowadzają istotne zmiany w ustawie, którą Sejm przegłosował pod koniec lipca br. Uwzględniają także rozwiązania, które przepadły w głosowaniu sejmowym. Za przyjęciem poprawek byli posłowie AWS i PSL.

Więcej dla sektora bankowego

Przyjęcie poprawek senackich oznacza przede wszystkim zgodę Sejmu na zniesienie dobrowolnej akredytacji podmiotów zainteresowanych świadczeniem usług wystawiania certyfikatów. Nie budzi to większych emocji, gdyż Dyrektywa Unii Europejskiej o podpisie elektronicznym wprowadza jedynie taką możliwość, a nie obowiązek dla państw członkowskich. W wyniku poprawek senackich wszystkie podmioty zainteresowane wydawaniem certyfikatów kwalifikowanych - a więc takich, które są potrzebne do poświadczenia podpisów elektronicznych, mających wagę odręcznych - będą musiały przejść uprzednią kontrolę ministra gospodarki. Powinno to w pewnym stopniu podnieść poziom bezpieczeństwa całego systemu.

Emocje budzi natomiast rozszerzenie uprawnień sektora bankowego do działania na całym rynku certyfikatów cyfrowych, co stworzy na tym rynku większą konkurencję, ale zarazem budzi obawy specjalistów o niezależność tzw. trzeciej zaufanej strony w transakcjach bankowych. Najważniejsza z poprawek Senatu, zaakceptowana przez Sejm, dotyczy stworzenia rozwiązania, w wyniku którego podmiot pozostający w zależności od Narodowego Banku Polskiego - spółka Centrast - mógłby zostać tzw. rootem całego systemu podpisu elektronicznego w Polsce. Poprawka ta stwarza zagrożenie dla uchwalenia ustawy. Została bowiem uznana przez Urząd Komitetu Integracji Europejskiej (UKIE) za niezgodną z prawem unijnym. "Pozostaje ona w sprzeczności z traktatowymi zasadami równouprawnienia przedsiębiorstw prywatnych i publicznych oraz zakazu pomocy państwa dla przedsiębiorstw" - uważa Jacek Saryusz-Wolski, sekretarz UKIE.

Czy prezydent podpisze?

Prezydent Aleksander Kwaśniewski może ustawy obarczonej taką wadą nie podpisać. Jeśli jednak ją podpisze, prawdopodobna jest nowelizacja ustawy w czasie obowiązywania 9-miesięcznego vacatio legis. Ustawa może również zostać skierowana do Trybunału Konstytucyjnego z inicjatywy "strony przegranej", czyli środowiska ekspertów zgromadzonego wokół Polskiego Towarzystwa Informatycznego oraz Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Punktem spornym jest sformułowanie o "pozostawaniu w zależności", które nie ma definicji prawnej. Wątpliwości dotyczą głównie wysokości opłat, które taki podmiot pobierałby od wystawców certyfikatów. Ustawowy monopol tej spółki nie stwarzałby bowiem w tym względzie żadnych ograniczeń.


TOP 200