Dziurawy Unix

Zasadnicze pytanie, które zadaje sobie wielu szefów informatyki w przedsiębiorstwach brzmi: Czy Unix nadaje się do zastosowań komercyjnych?

Zasadnicze pytanie, które zadaje sobie wielu szefów informatyki w przedsiębiorstwach brzmi: Czy Unix nadaje się do zastosowań komercyjnych?

Od wielu już lat producenci Unixa uważają, że dojrzał on do zastosowań komercyjnych a fakt, że jego akceptacja jako powszechnie używanego systemu operacyjnego w biznesie była jeszcze niedawno znikoma, traktowali jako coś w rodzaju spisku wielkich producentów mainframe'ów. Na pytanie, czy istotnie Unix dojrzał do zastosowań komercyjnych, nadal nie ma zadowalającej odpowiedzi. Nadal bowiem brak w nim takich narzędzi, które nie tylko ułatwiają życie administratorowi systemu, ale także dają mu możliwości skutecznej ochrony danych, oceny obciążenia systemu i wydajności, określenia pewnych danych statystycznych itp.

Firmowe systemy operacyjne

Jeżeli przyjrzeć się osiągnięciom niektórych firmowych systemów operacyjnych w zakresie narzędzi ułatwiających życie administratora systemu, to ich liczba i możliwości budzą zdumienie. Oczywiście rodzi się natychmiast wątpliwość czy istotnie system operacyjny ma ułatwiać życie administratora systemu, czy zwykłego użytkownika. Jednak po chwili zastanowienia stwierdzamy, że zwykłego użytkownika komputera (nawet osobistego) czy terminala dużego systemu nic a nic nie obchodzi, czy wszystkie pliki znajdują się we właściwych katalogach, czy dane przeniesiono na dyskietki lub taśmę backupu, czy miesięczne rozliczenie wykonuje się samoczynnie w nocy z soboty na niedzielę, czy system jest przeciążony itp. Jego raczej interesuje fakt, że czas odpowiedzi systemu jest większy niż np. 2 s, że nie ma danych do sprawozdania i żadne tłumaczenia, że system był niesprawny przez cały dzień nic go nie obchodzą.

"Przyzwoity" system operacyjny zapewnia mnóstwo ułatwień, trudnych do opanowania, a czasem nawet zrozumienia przez współczesnego informatyka, wychowanego na pecetach. Przykładowe narzędzia to moduł sterowanego zegarem systemu do uruchamiania określonych programów, na dodatek we właściwej kolejności, po sprawdzeniu czy używane w nich wyniki działania poprzedniego programu są już dostępne. Program do wyceny obciążenia systemu podaje kolejnym użytkownikom, ile czasu pracy komputera zużyli i za jaką kwotę. Na dodatek samoczynnie wpisuje to do rozliczenia miesięcznego kosztów działania firmy. Inne narzędzia automatyzują archiwizowanie danych na taśmy lub dyski zapasowe. Monitory wydajności wykonują szczegółowe statystyki obciążenia systemu i sieci oraz analizę tendencji, dając administratorowi możliwość wczesnego przeciwdziałania.

Czy Unix jest przewidywalny?

Wszystkie te dziwne czynności, o których mało wiemy, albo wcale nas nie interesują, wykonuje administrator systemu komputerowego lub sieci. I tu wracamy do pytania, czy administrator systemu Unix ma do dyspozycji dość narzędzi do skutecznego zarządzania komputerami?

System Unix powstał dla potrzeb środowisk naukowych i wobec tego dla żadnego użytkownika nie były straszne jego braki. Jeżeli potrzebne ci jakieś narzędzie - napisz je sam. Nie było to przeszkodą w czasach, gdy liczbę instalacji Unixa liczyło się w dziesiątkach sztuk, wszyscy się znali, a przekazanie nowych narzędzi nie wiązało się z licencjami, czy opłatami, ale było czysto przyjacielską przysługą.

W efekcie powstały narzędzia, które wprawdzie realizowały wiele czynności administracyjnych, ale niekoniecznie w taki sposób, jakby to życzyli sobie użytkownicy komercyjnych systemów zarządzania czy kontroli. Zdarza się, że jeśli systemowi zabraknie miejsca, to zapisze obraz pamięci na taśmie backupu, niszcząc skutecznie dane tam zawarte, albo na skutek przeciążenia systemu zniszczy własne zbiory systemowe, doprowadzając do krachu. Podobnie, demon do uruchamiania aplikacji Cron uruchomi ją o zadanej porze, ale nie sprawdzi czy dane dla niej są już dostępne.

W zasadzie nie istnieją narzędzia do automatycznej obsługi komunikatów systemu. Są one więc obsługiwane przez administratora albo nie są obsługiwane wcale. Nie ma nawet możliwości wydrukowania części tych komunikatów. Nie istnieje wspólna baza danych dla statystyk systemu.

Próby ratowania sytuacji

Problemy te doprowadziły do powstania wielu aplikacji radzących sobie dobrze z różnymi problemami czystego Unixa. Jednakże są to rozwiązania firmowe, związane z jedną, określoną wersją Unixa, dobrze powiązane ze sprzętem firmowym i trudne do przeniesienia na inne wersje Unixa. Nie ma więc wielu takich narzędzi, które działałyby na systemach HP UX, AIX, OSF/1 czy SCO Unix.

Narzędzia do zarządzania systemami unixowymi powstają w różnych niezależnych firmach, ale są to raczej wersje przystosowane do jednej wersji systemu. Jest nadzieja, że próba pewnej standaryzacji Unixa, propagowana przez większość jego producentów w ramach inicjatywy COSE (Common Open Software Environment) da szanse powstania standardowych narzędzi.

W tej dziedzinie znaczące wyniki mają firmy Computer Associates i OpenVision. Ta ostatnia firma zakupiła kilka niewielkich firm zajmujących się produkcją narzędzi do Unixa i stworzyła własną prawie kompletną linię 27 produktów do zarządzania systemami unixowymi. Korzysta ona z obiektowej bazy danych HP OpenODB do przechowywania danych o zarządzanym systemie.