Dżentelmeni nie mówią o wojsku

...tylko pokazują wojskowym systemy Command & Control (C2) w ukryciu przed tłumami, nie zamieszczając żadnych informacji w oficjalnie dostępnych materiałach. Pytania o sektor wojskowy wprawiają menedżerów światowych korporacji w konfuzję, gdyż boją się, aby przypadkiem nie ujawnić tajemnic NATO.

...tylko pokazują wojskowym systemy Command & Control (C2) w ukryciu przed tłumami, nie zamieszczając żadnych informacji w oficjalnie dostępnych materiałach. Pytania o sektor wojskowy wprawiają menedżerów światowych korporacji w konfuzję, gdyż boją się, aby przypadkiem nie ujawnić tajemnic NATO.

CeBIT potwierdza, że nowe i aktualizowane systemy wspomagania dowodzenia powinny opierać się na cywilnych rozwiązaniach. Sprzęt i oprogramowanie dla potrzeb wojskowych ma dla postronnego obserwatora niczym się nie różnić od stosowanych w prywatnych przedsiębiorstwach: stawia się na intranet z wykorzystaniem wirtualnych maszyn Javy i interfejsu przeglądarki internetowej. Myślą przewodnią tego typu rozumowania jest ograniczenie wydatków wojskowych na technologię teleinformatyczną poprzez wykorzystywanie gotowych rozwiązań "z półki".

Takie podejście zaprezentował Siemens Nixdorf Informationssysteme (SNI) wysokim oficerom Sztabu Generalnego Wojska Polskiego podczas prezentacji systemu wspomagania dowodzenia lotnictwem EIFEL (Elektronisches Informations und Füchrungssystem für die Einsatzunterst&##252;tzung der Luftwaffe).

System ten zaczęto budować w 1978 r. dla niemieckich sił powietrznych. W roku 1984 objął swoim zasięgiem Francję, Wielką Brytanię i Holandię. Wspomaga procesy dowodzenia między zintegrowanym centrum operacji powietrznych NATO a poszczególnymi jednostkami lotniczymi.

Na jego przykładzie najlepiej widać jak ewoluowała koncepcja przetwarzania danych specjalnego przeznaczenia. Początkowo EIFEL wykorzystywał architekturę host-mainframe. W ostatnich latach wraz z popularyzacją komputerów PC niemiecki system przeszedł reorganizację w stronę rozwiązań klient/serwer (stacje robocze - komputery PC; serwery Windows NT i Unix). Obecnie SNI wdraża koncepcję sieciowego przetwarzania danych, przekształcając EIFEL w intranet, zarządzany za pomocą przeglądarki WWW . Jest to kierunek zgodny z najnowszymi trendami w zarządzaniu informacjami, zastosowany już w Dowództwie Atlantyckim US Navy.

Dzięki wykorzystaniu tej technologii informacje mogą być właściwie przekazywane od szczebla dowodzenia operacyjno-taktycznego na szczebel taktyczny z zachowaniem poufności danych i stopniowaniem ich wagi. Centralne zarządzanie informacją powoduje, że nie ma mowy o redundancji danych, a informacje są zawsze aktualne. Przykładowo, europejskie dowództwo NATO - SHAPE podejmuje decyzję o ćwiczeniach lotniczych nad Dolną Saksonią w okolicach Hanoweru. Osoba odpowiedzialna za ten obszar powietrzny, po uzgodnieniu terminu ćwiczeń z cywilną kontrolą ruchu lotniczego, wpisuje odpowiednie rozkazy do formularza przeglądarki Netscape. Dane te zostają przekazane pocztą elektroniczną do właściwych jednostek, w których podnosi się alarm. W chwili kiedy samoloty znajdą się w powietrzu, informacja o rozpoczęciu lotu trafia via intranet do stanowiska kontroli operacji. I tak do końca trwania ćwiczeń każde stanowisko dowodzenia otrzymuje dane przeznaczone tylko dla siebie, mając ponadto możliwość rozszerzenia informacji o działaniach podjętych przez inne rodzaje wojsk lub sprawdzenia warunków meteorologicznych w dowolnym rejonie Europy.

W ciągu najbliższych lat model EIFEL - przetwarzania sieciowego - zostanie wdrożony w Bundesmarine i wojskach lądowych, tworząc razem wojskowy ekstranet.

Promocja systemów C2 za kulisami targów CeBIT przez SNI miała na celu przygotowanie gruntu pod zbliżający się przetarg na system wspomagania dowodzenia dla Wojska Polskiego. W tym celu Optimus SA zawarł przymierze z Lockheed Martin. Digital umacnia pozycję w polskim lotnictwie wojskowym - na podstawie jego rozwiązań jest budowany system dowodzenia szczebla operacyjno-taktycznego. Stacje robocze i superkomputery Silicon Graphics tworzą System Dowodzenia Marynarki Wojennej RP. W konsekwencji największa europejska firma komputerowa została niejako zmuszona do zainteresowania się przekształceniami w polskiej armii, mając na koncie doświadczenia z rynku południowoamerykańskiego po wygranym przetargu - wartym setki milionów dolarów - na modernizację systemów informatycznych argentyńskiej armii.

Inni giganci rynku swoje rozwiązania w tym zakresie zamierzają przedstawić na majowych targach AFCEA w Kolonii, dedykowanych właśnie wojsku. Już jednak z prezentacji na targach CeBIT można wnioskować, że np. niemiecki oddział Silicon Graphics, który ocenia swoje obroty w sektorze wojskowym na 15%, zaprezentuje tam znacznie poprawione techniki wizualizacyjne i technologię Virtual Reality do symulacji lotów bojowych oraz pracy trenażerów czołgowych.


TOP 200