Dylematy ze świata systemów bezprzewodowych i... przewodowych

Pracownicy przemierzający ocean chcieliby korzystać ze swoich notebooków w każdym kraju bez konieczności rekonfiguracji, a to wymaga spójnej implementacji technologii WLAN we wszystkich punktach firmy.

Przedsiębiorstwa międzynarodowe, dla których sieci WLAN są ważne, stają przed pewnym dylematem. Pracownicy przemierzający ocean chcieliby korzystać ze swoich notebooków w każdym kraju bez konieczności rekonfiguracji, a to wymaga spójnej implementacji technologii WLAN we wszystkich punktach firmy.

Technologia IEEE 802.11b nie stanowi większego problemu, przeszła już proces standaryzacji. Sieci tego typu mogą funkcjonować w USA, Europie i Japonii. Zupełnie inaczej wygląda normalizacja systemów przystosowanych do pasma 5 MHz. Tu regulacje nie są tak jednoznaczne, a samo środowisko wydaje się być podzielone.

Zobacz również:

  • Zarządzanie rozproszonymi sieciami WAN będzie łatwiejsze
  • Trump tworzy własną sieć społecznościową

Na rynku pojawiają się pierwsze produkty dostarczane przez firmy, takie jak Intel czy Proxim. 3Com planuje rozpoczęcie sprzedaży w II kw. Nie wiadomo, kiedy ostatecznie zaprezentuje swoją ofertę Cisco.

Natomiast w Europie promuje się standard HiperLAN/2. Zgodnie z zapewnieniami HiperLAN/2 Global Forum pierwsze produkty mają pojawić się w ciągu 2 najbliższych miesięcy. Najprawdopodobniej będą one pochodziły ze Skandynawii, od Ericssona lub Nokii. Grupa zwolenników HiperLAN/2 jest nieco liczniejsza niż 802.11. Do pierwszej należą: wspomniane Ericsson i Nokia oraz Alcatel, Dell, Motorola, Matsushita, Philips i Samsung. Podzcas gdy komisja FCC (Federal Communications Commission) zaaprobowała stosowanie HiperLAN/2 w USA, to ETSI i Unia Europejska jeszcze zwleka z podjęciem analogicznej decyzji odnośnie IEEE 802.11a w Europie.

Innego typu problemy dotykają producentów kabli i systemów okablowania. Od dłuższego czasu nie gasną nadzieje na zakończenie standaryzacji okablowania kat. 6, które zapewnia pasmo częstotliwości 350 MHz. Ale na razie nie są one spełnione. TIA (Telecommunications Industry Association) nie zaaprobowało jeszcze tej technologii, a cóż dopiero ISO. Specjaliści są zdania, że kable kat. 6 są bardziej wrażliwe na zmiany temperatury, a także na wilgoć, które mogą spowodować obniżenie przepływności. Czynniki te są szczególnie groźne przy połączeniach gigabitowych. Niemniej zakłada się, że ukończenie prac nad kat. 6 nastąpi w 2002 r. Trudno się doliczyć, ile razy wszystko kończyło się na zapowiedziach. Być może dlatego klienci za oceanem wybierają do swoich instalacji kable kat. 5e. Ethernet 1000 Mb/s dobrze sobie radzi z tymi skrętkami, a Ethernet 10 Gb/s... już ich w ogóle nie potrzebuje.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200