Dylematy operatorów

Operatorzy narodowi stoją wobec wyzwań, do których nie byli przygotowani. Zagraża im konkurencja ze strony nowych podmiotów dysponujących własnym potencjałem wiedzy i kompetencji technologicznych.

Operatorzy narodowi stoją wobec wyzwań, do których nie byli przygotowani. Zagraża im konkurencja ze strony nowych podmiotów dysponujących własnym potencjałem wiedzy i kompetencji technologicznych.

"Strategia to stworzenie wyjątkowej i cennej pozycji, wiążącej się z odmiennym zbiorem czynności. Gdyby istniała tylko jedna idealna pozycja, nie byłaby potrzebna żadna strategia. Firmy miałyby do czynienia z prostym imperatywem - wygrać wyścig o jej odkrycie i zajęcie" - Michael E. Porter w książce Porter o konkurencji.

Gigantyczne zadłużenie, nowe czynniki regulacyjne i coraz intensywniejsza konkurencja są dla europejskich operatorów narodowych twardą lekcją. Zmiany na szczytach zarządów British Telecom, France Telecom, Deutsche Telekom i innych telekomunikacyjnych potentatów, jakie dokonały się w ostatnim czasie, będą owocować nowymi strategiami, które poznamy zapewne już w I kwartale 2003 r. Czy możemy spodziewać się nowych koncepcji i modeli biznesowych wywołujących gorączkę inwestorów podobną do tej z internetowej fali hossy? Może będą to jednak "strategie rozsądku", których głównym zadaniem będzie odbudowa filarów siły wartości firm telekomunikacyjnych, w tym lepsze dostosowanie telekomunikacyjnych matuzalemów do wymogów współczesnego rynku?

Próba diagnozy

Rynek telekomunikacyjny ulega ewolucji, zmieniają się oczekiwania i potrzeby klientów. Tradycyjny popyt na łącza PSTN ma charakter schyłkowy, rynek ten w Europie szybko się kurczy. Choć może to budzić zdziwienie czy nawet oburzenie konserwatywnych przedstawicieli sektora, tzw. PSTN, w tej formule, jaką znamy z fali rozwijających się przyłączeń lat 80. i 90., to już historia. Operatorzy zmieniają definicję linii stacjonarnej, zakres usług i sposób obsługi klienta. Nowym czynnikiem rozwoju staje się dostęp szerokopasmowy do Internetu. Dla telekomów działalność ta ma charakter strategiczny, przynosi bowiem przychód z opłaty stałej i stwarza nowe możliwości wykreowania przyszłego rynku usług, aplikacji itd.

Prognozy wskazują, iż za cztery, pięć lat ok. 65-75% przychodów dzisiejszych operatorów narodowych będzie pochodzić z opłat stałych. Dużymi krokami zbliża się także proces nazywany "śmiercią dystansu", czyli spadek poziomu taryf telekomunikacyjnych niezależnie od tego, czy są to połączenia międzymiastowe czy międzynarodowe. Proces ten jest globalnym zjawiskiem związanym z rozwojem konkurencji, zarówno na polu biznesowym, jak i technologicznym (VoIP).

Stała opłata za pakiet lub zrównanie taryf lokalnych i krajowych jest modelem przyjmowanym przez wielu operatorów. Jedyna pewna pozycja w przyszłych przychodach to opłaty za dostęp do sieci. Futuryści sektora uważają, że w przyszłości podział na telefonię komórkową i stacjonarną będzie marginalny. Model biznesowy będzie przyjmował podział na klientów przyłączonych online i tych łączących się "okazjonalnie". Klienci online - a więc użytkownicy szerokopasmowego dostępu do sieci (przez UMTS lub ADSL) - będą płacić tylko za dostęp do sieci, tj. chodzi o opłatę stałą. Na bazie platformy online będą się rozwijały nowe usługi multimedialne. To o zdobycie tych klientów toczą się boje marketingowych strategów.

Dualna natura państwa

W żadnym kraju nie udało się zbudować alternatywnego operatora mającego niezależną infrastrukturę i konkurującego z operatorem narodowym (tzw. incumbentem) - to główna lekcja, jaka płynie z liberalizacji rynku telekomunikacyjnego w Europie. Nie ma zatem British Telecom, France Telecom czy Deutsche Telekom bis, nie bowiem konkurencyjny podmiot, który dysponowałaby porównywalnym potencjałem technologicznym i rynkowym.

Jednym z celów polityki gospodarczej Unii Europejskiej, który ma pomóc w konkurencji z innowacyjnymi gospodarkami USA i krajów azjatyckich, jest rozwój społeczeństwa informacyjnego. Ten cel strategiczny znajduje odzwierciedlenie w systemie regulacyjnym, który ma promować rozwój: usług społeczeństwa informacyjnego, nowoczesnej infrastruktury teleinformatycznej i konkurencji. Dlatego otoczenie regulacyjne stymuluje niskie koszty wejścia na rynek nowych operatorów.

W krajach Unii Europejskiej sieć dostępowa - zasadnicza warstwa infrastruktury telekomunikacyjnej - jest dobrze rozwinięta. Średnio na 100 mieszkańców przypada ok. 55-60 telefonów stacjonarnych. System regulacji w maksymalny sposób działa na rzecz udostępnienia infrastruktury oraz bazy abonenckiej operatora narodowego. Narodowi giganci z uwagą patrzą na stawki rozliczeń międzyoperatorskich, zasady dostępu do ostatniej mili, jak również możliwość swobodnego wyboru operatora, rewidując swoje modele biznesowe.