Dylematy każdego szefa

Czy mam szansę na awans poza dział IT? Kiedy szukać nowej pracy? Oto kilka dylematów, przed którymi staje każdy szef IT. Podpowiadamy, jak jest rozstrzygnąć.

Czy mam szansę na awans poza dział IT? Kiedy szukać nowej pracy? Oto kilka dylematów, przed którymi staje każdy szef IT. Podpowiadamy, jak jest rozstrzygnąć.

Jeszcze kilka lat temu wszystko było znacznie prostsze. Przedsiębiorstwa intensywnie wdrażały nowoczesne technologie. Wraz z kolejnymi inwestycjami w IT rosła rola osób odpowiedzialnych za ich rozwój. Rósł także popyt i wynagrodzenia menedżerów IT. Informatyków i menedżerów niosła fala koniunktury. Niemal niezależnie od podejmowanych decyzji każda kolejna praca zapewniała wyższe wynagrodzenie i lepsze perspektywy zawodowe.

Potem przyszło kilkuletnie spowolnienie gospodarcze, a wraz z nim cięcia kosztów i spadek zapotrzebowania na specjalistów. "Właśnie wtedy ludzie zrozumieli znaczenie świadomego zarządzania własną karierą. Zrozumieli także konsekwencje, jakie niesie ze sobą zmiana pracy" - mówi Grzegorz Pluciński, konsultant w agencji doradztwa personalnego HRK ITC, specjalizującej się w rekrutacji informatyków. Dziś - mimo powrotu koniunktury - decyzje dotyczące zatrudnienia podejmowane są już w sposób świadomy, z rachubą ewentualnych strat i zysków.

Dylematy, przed którymi stają szefowie działów IT, są jednak wciąż takie same. Kiedy najlepiej zmienić pracę? Czy mam realne szanse na awans poza pion technologiczny? Czy warto zrezygnować z etatu i zająć się budową własnej firmy? Oto kilka podpowiedzi, które mogą pomóc w rozstrzygnięciu tych dylematów.

1 Kiedy zmienić pracę?

Podstawowy dylemat, przed którym staje każdy pracownik, dotyczy wyboru momentu, w którym można pomyśleć o zmianie pracy. Odpowiedź wydaje się oczywista. Najlepszym momentem jest zawsze okres koniunktury, kiedy najłatwiej o dobre oferty pracy. Tak naprawdę jednak pytanie o odpowiedni moment to także pytanie o to, czy znaleźliśmy się już na tym etapie kariery zawodowej, że możemy zmienić pracę. Sportowcy i gwiazdy pop doskonale wiedzą, że o nowy kontrakt najlepiej starać się u szczytu sławy i sukcesów. Z menedżerami IT jest podobnie. Nic tak nie poprawia notowań jak świeży sukces na koncie. Zakończony z sukcesem projekt podnosi naszą wartość i podsuwa argumenty, które pozwalają ją uzasadnić.

2 Co czeka mnie w mojej firmie?

Dylemat kiedy zmieniać posadę wiąże się bezpośrednio z odpowiedzią na pytanie o perspektywy rozwoju zawodowego w naszej dotychczasowej firmie. W dużych przedsiębiorstwach, w których działy personalne przygotowują tzw. ścieżki kariery, odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta. Nawet jednak tam, nie wspominając o firmach z gorzej rozwiniętą sferą HR, "awans pionowy" zastępowany jest "awansem poziomym", wiążącym się nie tyle z nowym stanowiskiem, co z poszerzaniem kompetencji zawodowych o kolejne dziedziny. Nie każdego jednak interesuje tego typu rozwój i musi zastanowić się, jakie są realne szanse na awans wyżej, tj. poza obręb działu technologicznego.

Jeszcze przed kryzysem doczekaliśmy się kilku awansów szefów IT na stanowiska dyrektorów operacyjnych, szefów działów personalnych, a nawet prezesów. Nominacje te miały pełnić rolę jaskółek zwiastujących zmianę, a więc docenienie przez zarządy wiedzy biznesowej i umiejętności interpersonalnych szefów działów IT. W miarę wdrażania kolejnych rozbudowanych systemów rzesza dyrektorów działów IT, którzy dogłębnie poznali procesy przedsiębiorstwa, miała rosnąć. I rośnie. Niestety, prezesów czy wiceprezesów z doświadczeniem w prowadzeniu działów IT nadal można policzyć na palcach dwóch rąk.

Zdaniem Grzegorza Plucińskiego z HRK ITC szanse na awans szefa IT do zarządu czy na stanowisko prezesa są wciąż niewielkie. "Menedżerom IT wciąż brakuje naturalnej świadomości biznesowej oraz umiejętności przywódczych, rozumianych jednak nie jako umiejętność zarządzania zespołem, a raczej jako umiejętność pociągania za sobą ludzi i przekonywania ich do swoich racji" - potwierdza to Agnieszka Jagiełka, dyrektor handlowa i partner w firmie DBM Polska. Dyrektorom działów IT brakuje także umiejętności społecznych i "politycznych", tak pomocnych w promowaniu własnej osoby na wyższe stanowiska.

Na szczęście w ostatnich latach przed szefami IT otworzyły się zupełnie nowe perspektywy awansu na wyższe stanowiska nieco okrężną drogą. Wiedzie ona przez pracę w wyspecjalizowanych jednostkach, odpowiedzialnych za usługi IT lub rozwój oprogramowania, tworzonych przez zagraniczne koncerny w Polsce. Zarządzanie takim centrum to de facto kierowanie firmą w firmie. To także świetny poligon doświadczalny. Daje możliwość nabycia umiejętności biznesowych, obycie w międzynarodowym środowisku, a więc kompetencje bardzo poszukiwane przez firmy eksportujące swoje usługi za granicę.

3 Przejść na drugą stronę?

"Szklany sufit" utrudniający menedżerom IT awans wyżej budzi frustrację i chęć zmiany, często wręcz pokusę, aby zmienić stronę barykady i zatrudnić się po stronie dostawcy IT. Zwykle oznacza to awans finansowy. Czy jednak taki krok ma sens? "To zawsze sprawa indywidualna. Podejmując taką decyzję zawsze trzeba zadać sobie pytanie, po co? Wiadomo, że firmy IT zawsze chętnie zatrudnią menedżera IT, aby skorzystać z jego wiedzy, autorytetu i sieci kontaktów. Oferują jednak przede wszystkim zatrudnienie w dziale sprzedaży" - radzi Agnieszka Jagiełka z DBM Polska. Podejmując taką decyzję trzeba wiedzieć, że rozpoczynając pracę w dziale sprzedaży (czy jako tzw. presales) trzeba zapomnieć o typowym dla osób z zacięciem inżynierskim dążeniu do doskonałości przygotowywanych rozwiązań. Podobnie zresztą jak o pewnej autonomii w działaniach, typowej dla menedżerów niezależnie od szczebla zajmowanego w korporacji.


TOP 200