Dwa światy

Skala wykluczenia cyfrowego w Polsce nie maleje, a działania podejmowane w ramach programów operacyjnych mają znikome efekty - twierdzą autorzy "Diagnozy społecznej 2011".

Kryzys nas się nie ima, jesteśmy coraz zdrowsi, a dobrostan psychiczny jest najwyższy w historii badań społecznych w Polsce. Aż 80% rodaków uważa się za szczęśliwych. Pod tym względem lepsi od nas są już tylko Skandynawowie, zaś daleko za nami lokują się mieszkańcy krajów śródziemnomorskich. Co prawda, przezabawnie wygląda, że z jednej strony jesteśmy bardzo zadowoleni z życia - i to zadowolenie rośnie z roku na rok - ale z drugiej strony rośnie w nas przekonanie, że w Polsce źle się dzieje i katastrofa tuż-tuż. Widać, że wciąż nie rozumiemy związku między naszym stanem ducha i własnymi sukcesami a ogólną sytuacją. To nie jedyny paradoks, który ujawnili autorzy raportu "Diagnoza społeczna 2011", umożliwiającego spojrzenie na nasze społeczeństwo z wieloletniej perspektywy. Inne dostrzeżemy przy analizie korzystania z technologii ICT.

Komputer i Internet: mam, ale nie korzystam

W pierwszej połowie 2011 r. komputer miało już 66% gospodarstw domowych, dostęp do Internetu 61%, a do telefonów komórkowych 85%. Coraz częściej w naszych domach jest więcej niż jeden komputer, z reguły przenośny. Niemniej przyrost liczby gospodarstw z komputerem jest coraz wolniejszy. Spowolnienie to może świadczyć o nasycaniu się rynku. "Cały czas znacząco rośnie odsetek gospodarstw podłączonych do Internetu i zmniejsza się różnica między posiadaniem komputerów i dostępem do sieci" - zwraca uwagę dr Dominik Batorski, odpowiadający w zespole "Diagnozy społecznej" za tzw. nowe technologie.

Ponad połowa wszystkich gospodarstw domowych ma stały dostęp do Internetu, 15% wykorzystuje dostęp mobilny oferowany przez operatorów telefonii komórkowej. Tym samym dostęp do Internetu w domu ma 70,5% Polaków. W tegorocznych badaniach uchwycono charakterystyczny trend - przybywa osób, które mają komputer podłączony do Internetu (14,1%), ale z niego nie korzystają. O co chodzi? Brakuje motywacji i umiejętności korzystania z dostępu do sieci. Nie mają znaczenia bariery finansowe, istotne dla ok. 10% gospodarstw ani brak technicznych możliwości korzystania z Internetu w miejscu zamieszkania, deklarowany przez ledwie 1% badanych.

"Wyniki te pokazują, że jednymi z najważniejszych barier w korzystaniu z komputerów i Internetu jest brak odpowiedniej motywacji i/lub umiejętności do korzystania z tych technologii. Sam dostęp nie gwarantuje jeszcze, że ludzie będą z niego korzystać. Sprzęt i szerokopasmowa sieć nie wystarczą do tego, aby korzystanie z ICT było w Polsce rzeczywiście powszechne" - twierdzi Dominik Batorski. Kim są te osoby? Znaczenie ma wiek. Wśród osób mających do 50 lat dostępność Internetu w ich domach przekracza 80% Dopiero osoby z grupy 50+ rzadziej mają dostęp do sieci. Wraz z wiekiem maleje wyposażenie w komputer, ale jeszcze szybciej maleje korzystanie z Internetu.

Z dostępu do sieci aktywnie korzysta olbrzymia większość uczniów i studentów, a także większość osób pracujących. Najmniej użytkowników jest wśród emerytów, rencistów i rolników. Korzystanie z komputerów i Internetu jest związane z zamożnością, a także z wielkością miejscowości zamieszkania - Internetu używa 77% mieszkańców największych miast i 48% osób ze wsi.

Facebook dla zamożnych

W Polsce podobnie jak w Stanach Zjednoczonych widać wyraźne różnice klasowe w korzystaniu z serwisów społecznościowych. Z nk.pl korzystają użytkownicy ze wszystkich grup społecznych. Natomiast z Facebooka przede wszystkim lepiej wykształceni, studenci i przedsiębiorcy, osoby z większych miejscowości i o wyższych dochodach. Różnice te są również efektem dynamiki upowszechniania się poszczególnych serwisów i wolniejszego dołączania do nich osób z innych grup społecznych.

Wbrew pozorom korzystanie z serwisów społecznościowych nie zmniejsza kontaktów poza Internetem. Użytkownicy mają wyraźnie więcej relacji społecznych i z większą liczbą osób utrzymują regularne kontakty poza siecią. Ale uwaga: więcej regularnych kontaktów z osobami z rodziny i znajomymi doświadczali internauci niekorzystający z serwisów społecznościowych!

Kim jest zatem internauta AD 2011? Młodym człowiekiem jeszcze uczącym się lub już pracującym, aktywnie angażującym się na rzecz społeczności lokalnej. Znacznie częściej podejmuje lepiej płatną lub dodatkową pracę, częściej podnosi kwalifikacje i umiejętności z myślą o możliwości lepszych zarobków, częściej spotyka go także awans zawodowy. Nie boi się rozpoczynać własnej działalności gospodarczej. Ogólnie korzystanie z Internetu wiąże się z mniejszym zagrożeniem bezrobociem i większymi szansami na znalezienie pracy w przypadku jej braku.

Grupę, która wybija się wśród użytkowników technik informacyjno-komunikacyjnych, stanowią dzieci. Aż 93% uczniów podstawówek ma w domu komputer. Ponad 80% dzieci z każdego rocznika ma dostęp do Internetu. Większość wychowuje się z technologią i wcześnie zaczyna z niej korzystać. Domowego komputera używa połowa pięciolatków i prawie 80% idących do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Znacznie rzadziej korzystają ich rodzice.

Gdy zatem coraz więcej informacji o otaczającym świecie, w tym np. oferty pracy oraz o wydarzeniach kulturalnych, są dostępne wyłącznie w Internecie. Gdy sieć staje się bramą do aktywności w codziennym życiu, rosną bariery w porozumiewaniu się osób z różnych pokoleń. Światy, w których funkcjonują młodsi internauci i starsi nieinternauci, w coraz większym stopniu się od siebie różnią. "Mimo olbrzymich pieniędzy przeznaczonych w ramach programów operacyjnych na przeciwdziałanie wykluczeniu , a także na budowę sieci szerokopasmowych, czy zapewnianie dostępu na etapie ostatniej mili, skala wykluczenia cyfrowego w Polsce nie maleje" - uważa Dominik Batorski.

Dalsze pogłębianie się różnic pomiędzy internautami i osobami niekorzystającymi może być źródłem istotnych problemów społecznych w przyszłości.

"Diagnoza społeczna. Warunki i jakość życia Polaków", raport pod redakcją Janusza Czapińskiego i Tomasza Panka, 2011, www.diagnoza.com