Duży apetyt

Optimus i Lockheed Martin planują najpierw pozyskać klientów z administracji rządowej, później z wojska. Silnym argumentem spółki joint venture w rywalizacji o najbardziej atrakcyjną część polskiego rynku informatycznego mają być referencje Lockheeda w USA.

Optimus i Lockheed Martin planują najpierw pozyskać klientów z administracji rządowej, później z wojska. Silnym argumentem spółki joint venture w rywalizacji o najbardziej atrakcyjną część polskiego rynku informatycznego mają być referencje Lockheeda w USA.

Około 20 mln USD zamierza zainwes-tować do końca przyszłego roku SA w rozwój swojego działu integ-racji systemów informatycznych. Można się domyślać, że fundusze te zasilą Optimus Lockheed Martin Information Technology Group (OLM), spółkę, której powstanie oficjalnie ogłosiły nowosądecka firma i jeden z największych koncernów amerykańskich, działający w sektorze usług informatycznych. Według przedstawicieli Optimusa, przygotowania do powstania spółki z Lockheed Martin Mission Systems trwały prawie rok.

Działania specjalne

Nowa firma z siedzibą w Warszawie startuje z kapitałem założycielskim 100 tys. zł. Jak zapowiada Roman Kluska, prezes Optimus SA, wkład obu koncernów będzie sukcesywnie podnoszony. Strona polska ma 51% udziałów, 49% - Lockheed Martin. Prezesem OLM został Jerzy Stępień, który jednocześnie pełni funkcję wiceprezesa Optimus SA. Początkowo w nowej spółce będzie pracowało 40 osób. Profil firmy wskazuje, że w pierwszym okresie działania OLM znaczącą rolę odegrają obecni pracownicy Oddziału II Optimus SA, zajmujący się m.in. wdrażaniem rozwiązań do zastosowań specjalnych, w tym systemów kryptograficznych. Jednym z członków zarządu został Janusz Luks, dyrektor tego oddziału. Prezesi zakładają, że OLM będzie działała nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

Interesuje nas rząd

Zdaniem Arthura E. Johnsona, prezesa sektora informatyki i usług koncernu Lockheed Martin, któremu podlega dział Lockheed Martin Mission Systems, zawiązana spółka liczy na zdobycie kontraktów na modernizację infrastruktury rządowej, przetwarzanie zeznań podatkowych. Myśli też o zleceniach na usprawnienie sprawozdawczości podlegającej GUS.

Jest również zainteresowana systemem ubezpieczeń społecznych, budową systemu do zarządzania w sytuacjach kryzysowych oraz udziałem w tworzeniu systemu bezpieczeństwa dla służb granicznych i portów lotniczych. Arthur E. Johnson podkreśla, że właśnie kontrakty ze strony administracji rządowej rokują nadzieje na pierwsze zyski. Dopiero później przyjdzie czas na systemy kierowania i dowodzenia dla potrzeb cywilnych i wojskowych. Jego zdaniem, OLM - dzięki doświadczeniu amerykańskiego partnera - będzie predysponowana do wdrożenia w Wojsku Polskim jednolitego systemu wspomagania dowodzenia, nad którym od dłuższego czasu trwają prace w Centrum Informatyki Sztabu Generalnego WP, Wojskowej Akademii Technicznej i innych instytucjach wojskowych.

Kontrakty Lockheeda

Przedstawiciele obu firm odmawiają odpowiedzi na pytanie, czy są już przygotowane ewentualne kontrakty. Zasłaniają się tajemnicą handlową i wymogiem poufności narzucanym przez klientów z sektora rządowego. Kierownictwo spółki nie komentuje też faktu, że wiele systemów, które wymienia jako cel swojej działalności, wykonują inne firmy integracyjne na podstawie dawno już rozstrzygniętych kontraktów.

Lockheed Martin Mission Systems w USA (LMMS), do niedawna znany jako Lockheed Martin Federal Systems, jest największym dostawcą systemów informatycznych dla amerykańskiej administracji. Jak poinformował Arthur Johnson, w 1997 r. wartość sprzedaży sektora informatyki i usług wyniosła 6,5 mld USD.

Na podstawie dwutygodnika Federal Computer Week, skierowanego do informatyków pracujących w administracji USA, można wywnioskować, iż największym kontraktem LMMS w ostatnim czasie jest budowa Defense Message System (DMS) - systemu poczty elektronicznej na potrzeby Departamentu Obrony. Jego wartość wynosi 1,6 mld USD. Projekt ma się zakończyć w 2003 r. LMMS dostarcza rozwiązania, sprzęt, szkoli użytkowników i zapewnia serwis.

Pentagon ma stosować system DMS do wysyłania tajnych informacji, np. rozkazów do atomowych okrętów podwodnych. Będzie służył 2 mln użytkowników na świecie, w tym również pododdziałom na polu walki. Co najważniejsze, jest konstruowany na podstawie istniejących rozwiązań komercyjnych m.in. Microsoftu i Lotusa.


TOP 200