Duthoit wprowadzi nowe porządki w Orange

Maciej Witucki, prezes Orange Polska, największego polskiego operatora telekomunikacyjnego, po blisko siedmiu latach pełnienia funkcji odchodzi ze stanowiska. Co to oznacza dla firmy?

Następcą Macieja Wituckiego na stanowisku prezesa Orange Polska zostanie Bruno Duthoit. Pracownicy Orange dowiedzieli się o zmianie z krótkiego wideo w którym żegna się z nimi dotychczasowy prezes. Zgodnie z informacją, jaka pojawiła się na stronach Orange.com, Witucki obejmie stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej Orange Polska. Decyzja ta ma jeszcze zostać zatwierdzona przez udziałowców oraz członków rady.

Maciej Witucki przez lata cieszył się zaufaniem francuskiego większościowego udziałowca Telekomunikacji Polskiej. Lata spędzone we Francji, a także praca we francuskich instytucjach finansowych sprawiły, że France Telecom powierzył mu zarządzanie działalnością firmy w Polsce. Czy jednak dał mu pełną swobodę działania?

W latach 2006–2009 rynek obserwował zaciętą walkę pomiędzy UKE a ówczesną TP SA. Prezes UKE, Anna Streżyńska, była zdeterminowana, by zwiększyć konkurencję na zabetonowanym rynku telekomunikacyjnym. Prezes największego operatora był po drugiej stronie barykady. Niechęć do zmian, obrona pozycji monopolistycznej i gwarantowanych marż, przy jednoczesnym braku jasnej wizji przyszłości i strategii rekompensowania nadchodzących nieuchronie działań regulacyjnych, skutkowały dotkliwymi karami nakładanymi przez regulatora. Operator systematycznie zaskarżał te decyzje. W sporach między TP SA a UKE sąd rozstrzygał aż 600 razy.

Spóźniony postęp

W ramach porozumienia, jakie udało się zawrzeć w roku 2009, spółka zobowiązała się do uruchomienia 1,2 mln linii szerokopasmowych. Porozumienie obowiązywało do 31 marca 2013 r. Audyt, jaki przeprowadziła firma ATKearney, wykazał, że operator wywiązał się z niemal wszystkich zobowiązań. Powstało 1,29 mln nowych linii. Blisko 95% z nich oferuje przepływność większą lub równą 6 Mb/s, w tym 18% ponad 30 Mb/s. 157 tys. linii powstało w obszarach tzw. „białych plam”, niemal pozbawionych infrastruktury telekomunikacyjnej. Jednak w odniesieniu do małych i średnich miejscowości cel regulacyjny został zrealizowany tylko w 10%.

„TP SA dotrzymała warunków porozumienia, jakie zawarliśmy w 2009 r. To bardzo dobra dla Polaków informacja, ale jednak dla samej TP nastąpiło to zbyt późno. Rynek zmienił się, a dla TP straty są bezpowrotne. Mam obawy, że TP wciąż oczekuje ochronnego parasola pod pozorem inwestycji, a obecni politycy polscy i europejscy są o wiele bardziej skłonni jej go dać” – mówi Anna Streżyńska, do 2012 r. prezes UKE, która obecnie prowadzi Centrum Studiów Regulacyjnych

Nowy kapitan

Bruno Duthoit, który ma 59 lat, w branży telekomunikacyjnej przepracował 35. Pod koniec lat 90. pełnił funkcję szefa France Telecom na Europę Środkową. W latach 2001–2006 był członkiem zarządu TP SA, więc dobrze zna polski rynek telekomunikacyjny. Ostatnio zarządzał działaniami Orange w Armenii i Mołdawii.

Wybór osoby o takim doświadczeniu na prezesa polskiego oddziału może oznaczać, że zapadły kluczowe decyzje dotyczące przyszłości Orange w naszym kraju. Pogarszające się wyniki zmuszają właściciela do odważniejszych działań. W warunkach zaostrzającej się konkurencji i topniejących przychodów France Telecom może nawet ograniczać swoje zaangażowanie w Polsce. Pojawiają się opinie, że Orange Polska podzieli się na część hurtową i detaliczną, co pomogłoby firmie poprawić wyniki.

W 2008 r. taką decyzje na TP SA próbowała bez skutku wymóc prezes Streżyńska. Jeżeli teraz dojdzie do zrealizowania takiego scenariusza, będzie to swoisty chichot losu.