Druki sejmowe

Sejm dyskutował o projektach nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego – rządowym i poselskim, z podpisami grupy 53 posłów PiS. Do dalszych prac przyjęto ten pierwszy.

Sejm dyskutował o projektach nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego – rządowym i poselskim, z podpisami grupy 53 posłów PiS. Do dalszych prac przyjęto ten pierwszy.

Projekt bez poparcia posłów różnych partii to manifestacja polityczna, tym razem mająca przypomnieć ustawę, którą rząd rozpatrywał tuż przed wyborami 2007 r. Posłom PiS w zacietrzewieniu politycznym brakuje legislacyjnego pragmatyzmu, który każe odbyć „kuluarowe” uzgodnienia przed wniesieniem ważnego projektu. A przecież część posłów PO i PSL była skłonna skierować go do prac w komisji, bo rząd kończy przygotowanie własnej wersji uregulowania podobnego zakresu zagadnień, wykorzystując projekt poprzedników.

Historia zmian

Nie licząc odrzuconych projektów, system regulacyjny od otwarcia rynku w 1990 r. był nowelizowany 45 razy, w tym 11 razy w zakresie - moim zdaniem - ważnym, 2 razy napisano ustawę od nowa, dostosowując ją do ram unijnych w 1998 r. i 2002 r. W ciągu tych prawie 20 lat bywałem w te prace legislacyjne często zamieszany. Mam w archiwach współtworzone projekty Prawa telekomunikacyjnego, które pod obrady Sejmu nie trafiły. W tym samym obszarze tematycznym jest ustawa o radiofonii i telewizji, ale też o kompatybilności elektromagnetycznej, różne ustawy o informatyzacji i gospodarce elektronicznej. Ostatnio zaczęto zmieniać przepisy budowlane, środowiskowe i samorządowe, by ułatwić inwestycje w telekomunikacji.

W sumie jest to tysiące stron historycznych, obowiązujących lub projektowanych przepisów, skomplikowana, wielowątkowa tematyka, uwarunkowania prawa międzynarodowego, złożone interesy, ale jakość i skuteczność prawa jest ciągle krytykowana, bo polski rynek należy do mniej konkurencyjnych, a ryzyko regulacyjne w opiniach potencjalnych inwestorów, słusznie lub nie, jest uważane za jedno z najwyższych w Europie.

Druki sejmowe i teraz są dosyć obszerne, projekt rządowy liczy 230 stron, a poselski odrzucony po pierwszym czytaniu - 190. Niezorientowanym trzeba wyjaśnić, że do projektu ustawy załącza się uzasadnienie, wraz z oceną skutków regulacji na finanse publiczne, rynek pracy, konkurencyjność gospodarki, opinie Urzędu Integracji Europejskiej, projekty nowych rozporządzeń. Częścią projektów poselskich są opinie zainteresowanych urzędów centralnych i ministrów oraz ekspertyzy zlecone w Biurze Analiz Sejmowych.

Rynek głosuje

Narzuca się porównanie sposobów zmieniania prawa telekomunikacyjnego w Polsce i w Unii Europejskiej, ponieważ obie debaty odbywają się w tym samym czasie. Tak już bywało. W 2000 r., w Sejmie trwały prace nad ustawą dostosowaną do pakietu dyrektyw unijnych z 1998 r., Komisja Europejska opublikowała już projekt „nowych ram regulacyjnych”, obowiązujący od 2003 r. Żadna z licznie reprezentowanych na posiedzeniach komisji sejmowej grup interesów nie doceniła korzyści przyjrzenia się nowym unijnym rozwiązaniom, więc innowacyjne pomysły dwóch zatrudnionych wówczas ekspertów komisji zostały wygaszone. Obecne zmiany w prawie unijnym nie są aż tak dogłębne, również skutki ważnej nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego są raczej porządkujące niż rewolucyjne, ale problem jest ten sam. Krótkoterminowe, bieżące interesy przesłaniają potrzebę dyskusji o strategicznych celach regulacji rynku.


TOP 200