Drukarkowa dżungla

Porównując dynamikę zmian cen drukarek i komputerów PC,trzeba dojść do wniosku, że ceny drukarek zachowują się znacznie mniej burzliwie i dość wiernie naśladują zmiany kursu dolara.

Porównując dynamikę zmian cen drukarek i komputerów PC,trzeba dojść do wniosku, że ceny drukarek zachowują się znacznie mniej burzliwie i dość wiernie naśladują zmiany kursu dolara.

Są jednak inne relacje, które sprawiają, że rynek drukarek w Polsce posiada własne, charakterystyczne dla siebie cechy. Jest to przede wszystkim rosnąca różnorodność oferty. Jeszcze niedawno, przeglądając karty katalogowe mieliśmy do czynienia z zaledwie kilkoma producentami tego sprzętu. Tymczasem w materiałach zebranych w większości na styczniowym Komputer Expo '93, doliczyliśmy się blisko 30 dalekowschodnich (głównie japońskich), amerykańskich i europejskich (EWG) firm, które przez sieć dystrybutorów i sprzedawców usiłują wejść na nasz rynek. Aby zmieścić całą różnorodność tej oferty w ramach cennikowego cyklu, przedstawiamy dzisiaj drukarki uderzeniowe (igłowe, wierszowe), a w najbliższym cenniku, za tydzień, drukarki nieuderzeniowe (atramentowe, laserowe, transferotermiczne).

Przy każdym z modeli urządzeń podajemy jego cenę oraz nazwę firmy sprzedającej drukarkę. Zdajemy sobie sprawę, że wybór tej czy innej firmy nastąpił w sposób losowy - nie chodziło nam jednak o przedstawienie wszystkich krajowych sprzedawców drukarek. Ukazaliśmy za to dużą ilość różnych typów drukarek o zbliżonych nierzadko do siebie parametrach użytkowych i cenie.

Wybór właściwej oferty może być w takich warunkach trudnym zadaniem. Jak zwykle, należy kierować się wielkością posiadanych środków przeznaczonych na zakup i przewidywanymi potrzebami. Przedstawione zestawienie pozwoli porównać podstawowe własności sprzętu w korelacji z jego ceną. Jeżeli to za mało, powinniśmy zadzwonić lub napisać, żądając bardziej szczegółowych danych. A jak widać w dzisiejszym cenniku, jest w czym przebierać.

Stan rynku drukarek, jaki uformował się przez ostatnie kilkanaście miesięcy, jest m.in. owocem istniejących przepisów podatkowych i celnych. Będzie ciekawą rzeczą dokonać podobnego podsumowania różnorodności tego rynku po kilku miesiącach od czasu wejścia w życie obecnych, nowych przepisów. Czy przypadkiem wprowadzony system limitów nie spowoduje znowu przejścia na swoistą monokulturę oferowanego sprzętu? Istnieje przecież możliwość, że udzieli się koncesji na bezcłowy import tylko kilku typów drukarek, zaś cała reszta będzie po dodaniu cła tak droga, że jej sprzedaż będzie ekonomicznie nieuzasadniona.