Dość bla, bla, bla...

Urzędnicy i politycy wiele mówią o społeczeństwie informacyjnym, e-administracji, e-usługach, e-cośtam. Pojawiają się kolejne dokumenty. Jednak po tylu latach działań i inwestycji - jak dotąd - jedyną masową, użyteczną usługą elektroniczna była możliwość przesłania drogą elektroniczna PIT-37.

Rok temu obiecaliśmy, że zmienimy zawód jak znowuż wysłuchamy unijnej nowomowy o "e-coś tam". Ale szczęśliwie przed i po 13. Konferencji "Miasta w Internecie" mieliśmy okazję rozmawiać i czytać o prawdziwych wyzwaniach rozwojowych Polski i świata, które skutecznie omijają rafy bezmyślnego bełkotu unijnych dokumentów i strategii, co w nas wzmogło nadzieję, że mamy jeszcze o czym pisać. Niestety, nie dotyczy to Stowarzyszenia "Miasta w Internecie". Bolejemy nad tym, że znowu konferencja niczym nas nie zaciekawiła ani nie zaskoczyła. Nie ma przecież nic gorszego niż znudzony jak mops dziennikarz.

Wizja na 20 lat

Gdyby raport "Polska 2030. Wyzwania rozwojowe" powstał tylko dla zdiagnozowania sytuacji cywilizacyjnej, w jakiej obecnie znajduje się nasz kraj, to nie warto byłoby się nim interesować. Gdyby powstał tylko dla zdiagnozowania wyzwań cywilizacyjnych, jakie stoją dzisiaj przed Polską, to też nie warto by go było czytać. Te rzeczy są już bowiem dobrze rozpoznane. Wiele informacji i wiedzy na ten temat dostarczają stworzone w ostatnich latach liczne raporty i analizy rynkowe, badania i publikacje naukowe, materiały dziennikarskie i teksty publicystyczne. Aby daleko nie szukać - wystarczy śledzić zawartość kolejnych numerów Computerworld, aby mieć pełen obraz sytuacji w dziedzinach, takich jak np.: sprawne państwo, gospodarka oparta na wiedzy, innowacyjność i transfer technologii, kapitał społeczny i intelektualny, rozwój regionalny. Z tekstów, które ukazywały się na naszych łamach, można by stworzyć niejeden rozdział tzw. raportu Boniego.

Wyczerpały się już dwa projekty cywilizacyjne, które napędzały do tej pory rozwój naszego kraju: proces transformacji ustrojowej i proces integracji z Unią Europejską. Dzisiaj potrzebny jest nam nowy projekt cywilizacyjny, który da impuls do nowego działania.

Są jednak dwie rzeczy, które każą na raport "Polska 2030" spojrzeć z zainteresowaniem. Mieszczą się one bardziej w sferze założeń ideowych czy przesłanek strategicznych niż faktograficznej sprawozdawczości. Tym bardziej jednak zasługują na uwagę. Autorzy raportu podkreślają, że wyczerpały się już dwa projekty cywilizacyjne, które napędzały do tej pory rozwój naszego kraju: proces transformacji ustrojowej i proces integracji z Unią Europejską. Dzisiaj potrzebny jest nam nowy projekt cywilizacyjny, który da impuls do nowego działania. W innym przypadku grozi nam dryf rozwojowy, którego symptomy możemy obserwować już teraz. Jeżeli go nie powstrzymamy, będzie on stanowić największe zagrożenie dla naszego państwa, społeczeństwa, gospodarki.

W raporcie przedstawionych zostało 10 kluczowych wyzwań (m.in. gospodarka oparta na wiedzy, odpowiedni potencjał infrastrukturalny, sprawne państwo, wzrost kapitału społecznego), którym musimy w najbliższym czasie sprostać, aby móc się dalej rozwijać i nadążać za rozwojem współczesnego świata. Te wyzwania, to również nic nowego. Wynikają one z wielu już przeprowadzonych wcześniej i przedstawionych (także na naszych łamach) do publicznej dyskusji analiz, ocen i komentarzy. Ważniejsze jest jednak pytanie, czy i jak będziemy potrafili tym wyzwaniom sprostać?

Jakich e-usług jeszcze chcielibyśmy? Nam na myśl przychodzi jedna - możliwość wypełnienia dokumentu o nowych dowód osobisty (wraz z możliwością wgrania nowego zdjęcia) przez Internet na stronie urzędu gminy. Przez bank internetowy moglibyśmy dokonać niezbędnych opłat. A na koniec poprosić o przesłanie dokumentu kurierem. Czy online można by też poinformować urząd o zmianie miejsca zameldowania? Zamówić nowy dowód rejestracyjny? Zamówić wypis z Księgi Wieczystej na temat działki, którą chcemy zobaczyć? Mieć wgląd w jej status i sprawdzić jej granice? Czego oczekujemy po e-usługach w administracji. Zapraszamy do dyskusji. Jej wyniki opiszemy na łamach Computerworld. Prosimy o komentarze lub wpisy na forum Computerworld.