Dom, który mówi

Na rynku pojawił się system sterowania i kontroli urządzeń domowych, który ułatwia życie mieszkańcom i czyni je bardziej bezpiecznym.

Na rynku pojawił się system sterowania i kontroli urządzeń domowych, który ułatwia życie mieszkańcom i czyni je bardziej bezpiecznym.

Człowiek lubi żyć wygodnie. Od najdawniejszych lat zastanawiał się co zrobić, aby najbardziej pracochłonne i niemiłe czynności domowe wykonywał za niego ktoś inny. Pierwszym pomysłem na rozwiązanie tego problemu - wdrożonym jeszcze przed naszą erą - był zakup niewolnika. Ta opcja - finansowo niezwykle korzystna - została w pewnym momencie prawnie zakazana, więc wygodny mieszkaniec musiał sięgnąć znacznie głębiej do kieszeni i zatrudnić służbę. Ponieważ jednak aspiracje do wygodnego życia wykazywali również obywatele mniej zamożni, zaczęto dla nich konstruować urządzenia mechaniczne, aby pomogły im w prowadzeniu domu.

W naszym stuleciu urządzenia te zaopatrzono w tanie i powszechnie dostępne zasilanie elektryczne, umasowiono ich produkcję, zaś całkiem niedawno umieszczono w nich sterowanie mikroprocesorowe. Dziś prawie każdego stać na nowoczesny i (jak na maszynę) całkiem inteligentny sprzę audiowideo, pralkę, aparat fotograficzny czy choćby ekspres do kawy.

Elektroniczny superdom

Autorzy literatury science-fiction już w latach 50. przewidzieli pojawienie się czegoś znacznie lepszego. Miał to być inteligentny dom, zaopatrzony w centralne sterowanie obejmujące swoim zasięgiem wszystkie urządzenia i zaprogramowany tak, aby mieszkający w nim ludzie nie musieli już myśleć o jakichkolwiek domowych czynnościach i mogli oddawać się wyłącznie rozrywce. Przypomnijmy, jak wizję taką odmalował Ray Bradbury w swoim słynnym opowiadaniu There Will Come Soft Rains*):

"Zegar w salonie zaśpiewał: Tik tak, godziny siódmej znak, wstawania czas, godziny siódmej znak - jakby się bał, że nikt nie będzie chciał wstać. Dom dalej spał... Siódma sześć, śniadanie jeść, siódma sześć! W kuchni piecyk śniadaniowy odetchnął i sycząc wyrzucił z ciepłego wnętrza osiem kawałków wspaniale przyrumienionego tostu, osiem smażonych jajek, szesnaście kawałków boczku, dwa kubki kawy i dwie szklanki mleka... Dziewiąta piętnaście, zaśpiewał zegar, czas sprzątania. Z otworów w ścianach wybiegły mechaniczne myszki. Pokój zapełnił się maleńkimi zwierzątkami z gumy i metalu. Sprzątając trącały krzesła, wymachiwały puszystymi łapkami zbierając kurz z dywanu i starannie wsysając w siebie każdy pyłek. Potem, jak tajemniczy przybysze z innego świata, zniknęły w swoich norkach, zgasły ich czerwone elektryczne oczka. Dom był czysty... Druga trzydzieści pięć. Ze ścian werandy wysunęły się stoliki do brydża, wyskoczyły talie kart i bloki. Na dębowym kredensiku pojawiły się koktajle i kanapki z jajkiem. Zagrała muzyka... Czwarta trzydzieści. Rozbłysły ściany pokoju dziecięcego. Ukazały się zwierzęta: żółte żyrafy, niebieskie lwy, czerwone antylopy i liliowe pantery hasały po kryształowej substancji. Godzina iluzji dziecięcej. Godzina piąta. Do wanny spływała przezroczysta gorąca woda. Szósta, siódma, ósma godzina. Nakrycia do kolacji najpierw się pojawiły, a potem zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W gabinecie naprzeciwko kominka, gdzie palił się teraz miły ogień, stało metalowe pudło, z którego wyskoczyło zapalone cygaro... Godzina dziewiąta. Ukryte obwody cieplne zaczęły ogrzewać łóżka, gdyż noce były tu chłodne".

I tak dzień za dniem, przez całą dobę dom spełniał wszystkie zachcianki swoich mieszkańców. Jeszcze dzisiaj wizja ta wydaje się fantastyczna, jednak w naszych czasach fantazje szybko materializują się w rzeczywiste produkty.

ARIGO

Właśnie ukazało się na rynku urządzenie będące owocem zespołowej pracy specjalistów IBM z Zurychu oraz niemieckiej filii firmy. Małe programowalne pudełka włączane do normalnych gniazdek elektrycznych porozumiewają się za pośrednictwem sieci energetycznej i zapewniają znaczne podwyższenie komfortu i bezpieczeństwa w domach, biurach i budynkach przemysłowych.

Narodziny produktu wiążą się z poszukiwaniem prostego sposobu kontroli i regulacji procesów laboratoryjnych. Od razu pomyślano, że ta sama metoda może być zastosowana do sterowania takimi domowymi układami i urządzeniami, jak ogrzewanie, oświetlenie, otwieranie oraz zamykanie okien i okiennic czy systemy alarmowe. Od projektu do efektu było już bardzo blisko. Powstał system, nazwany "Arigo", który jest niedrogi i niezwykle łatwy w obsłudze. Nie wymaga okablowania ani dodatkowych instalacji, jest łatwo rozbudowywalny, stosownie do potrzeb użytkownika. Składa się z dowolnej liczby sterowanych wspólnym zegarem inteligentnych stacji, zawierających również czujniki czynników, takich jak temperatura, światło, wilgotność, obecność dymu czy wykrywanie ruchów.

Łatwość obsługi

Użytkownik może zacząć od najprostszego zestawu Arigo składającego się z dwóch stacji, z których jedna wyposażona jest w czujnik światła. W zestawie znajduje się też zestaw do programowania pożądanych funkcji systemu na komputerze PC. odbywa się za pomocą prostych instrukcji warunkowych JEŚLI/TO. Dla przykładu w instalacji, w której jedna stacja znajduje się w sypialni, druga steruje oświetleniem zewnętrznym, program mógłby wyglądać następująco: JEŚLI jest godzina między "20-24Ż, TO "oświetlenie zewnętrzn" ustaw na "włączone". Można dodawać dodatkowe warunki, np. oświetlenie ma być włączone tylko JEŚLI jest naprawdę "ciemno" - co jest wykrywane przez odpowiedni czujnik, albo JEŚLI "przycisk" w stacji sypialnianej jest "wciśnięty". Podobnie można z sypialni włączać ekspres do kawy stojący w kuchni albo skontrolować temperaturę w zamrażarce znajdującej się w piwnicy.

Każda stacja systemu jest zabezpieczona kodem znanym tylko programującemu, wobec tego nie jest możliwe włamanie się ani przez inną instalację Arigo, ani drogą radiową. Po zaprogramowaniu stacja jest odłączana od komputera i pracuje całkowicie samodzielnie do momentu, kiedy użytkownik zechce zmienić jej funkcje. Komputer przydaje się także wtedy, gdy chcemy skontrolować działanie stacji i odczytać dane.

Zdalne sterowanie

Jeśli do sieci Arigo dołączymy modem, wtedy użytkownik będąc na urlopie może sprawdzić działanie swojego systemu i uaktywnić jego funkcje posługując się telefonem. Po nadaniu cyfrowego kodu uzyskuje się dostęp do stacji, która może odpowiedzieć syntezowanym głosem ludzkim. System może być zaprogramowany tak, aby automatycznie przesyłał raporty na nasz wakacyjny adres przez telefon lub faks, jeśli w domu stanie się coś nieprzewidzianego - na przykład zamrażarka przestanie działać.

Arigo w skrócie

Do programowania Arigo potrzebny jest komputer kompatybilny z IBM PC z procesorem przynajmniej 386, 8 MB RAM, Windows 3.X, lub OS/2 wersja 2.1 lub wyższa.

System został po raz pierwszy zaprezentowany na targach CeBIT w marcu 1995 r. i wprowadzony na rynek przez niemiecki oddział IBM na początku lipca br. Cena zestawu minimalnego wynosi 1299 DEM.

Pomarzyć...

Wygląda na to, że wizja Bradbury'ego już za kilka dziesięcioleci będzie możliwa do zrealizowania. Puśćmy nieco wodze fantazji: już wkrótce będę mógł całymi dniami tylko jeść, oglądać trójwymiarowe filmy, słuchać muzyki, grać w brydża i palić cygara nie ruszając przysłowiowym palcem w bucie.

*) Tłumaczenie Jana Zakrzewskiego.


TOP 200