Do czego używać Windows?

Zarzucił mi Czytelnik, że jestem bezkrytycznym zwolennikiem Windows ("Windows chwalicie, DOS-u nie znacie"). Żeby chociaż trochę przybliżyć co właściwie można robić za pomocą Windows i do czego to środowisko najlepiej się nadaje, postanowiłem napisać o tym, do czego ja używam Windows. Być może nie jest to najlepszy przykład użycia, ale nie znam lepszego, niech więc będzie to moim usprawiedliwieniem.

Zarzucił mi Czytelnik, że jestem bezkrytycznym zwolennikiem Windows ("Windows chwalicie, DOS-u nie znacie"). Żeby chociaż trochę przybliżyć co właściwie można robić za pomocą Windows i do czego to środowisko najlepiej się nadaje, postanowiłem napisać o tym, do czego ja używam Windows. Być może nie jest to najlepszy przykład użycia, ale nie znam lepszego, niech więc będzie to moim usprawiedliwieniem.

Znacie mnie Państwo (mam taką nadzieję!) jako autora felietonów na temat Windows. Pisuję także na wiele innych tematów, ale staram się koncentrować głównie na tematyce Windows-owej. Żeby zaś nie pisać na tematy mi nie znane, zbieram oprogramowanie (całkowicie legalne) od różnych firm w Polsce, gotowych mi udostępnić to, co mają ciekawego. (Powoduje to trochę z konieczności, a trochę z miłej każdemu chęci kolekcjonowania różnych programów, że mój komputer często wymaga porządkowania, bo 210 MB dysku zapełnia się zbyt szybko.)

Wielozadaniowość w Windows

Pisałem już na ten temat kilka razy, ale teraz pokazuję praktykę wykorzystania wielozadaniowości w Windows w moim codziennym pisaniu. Do opisywania programów działających w środowisku Windows, dobrze jest mieć je cały czas pod ręką, aby móc w każdej chwili sprawdzić, czy to co piszę ma sens i nie odbiega od rzeczywistości. Kiedyś (2-3 lata temu), do takiej pracy trzeba było mieć dwa komputery. Na jednym uruchamiało się jeden program, na drugim zaś pisało o nim, przechodząc od komputera do komputera dla zweryfikowania wyników.

Obecnie wystarczy uruchomić dowolny program ze środowiska DOS lub Windows w jednym oknie, a ulubiony edytor w drugim i swobodnie przechodzić od aplikacji do aplikacji. Jeżeli nawet czasem wolę mieć program lub edytor w wersji pełnoekranowej, to naciśnięcie kombinacji klawiszy Alt-Tab przenosi mnie gładko od edytora do opisywanego programu.

Swoje felietony staram się ilustrować tzw. zrzutami ekranowymi. Aby je uzyskać w środowisku Windows, wystarczy nacisnąć klawisz PrtScr dla uzyskania w buforze obrazu całego ekranu lub Alt-PrtScr dla zdjęcia obrazu okna. Następnie muszę wywołać program PaintBrush, z którego korzystam dla wydrukowania na drukarce laserowej tegoż obrazu ekranu oraz program PaintShop (shareware) dla przystosowania obrazu ekranu do wymagań naszego działu składu komputerowego. Muszę mianowicie przekształcić obraz w formacie Clipboarda (lub BMP z PaintBrusha) na postać IMG, akceptowaną przez Calamusa. Ponadto, drobne a nieuniknione poprawki obrazów wykonuję za pomocą PaintBrusha, w którym możliwe jest poprawianie poszczególnych pikseli na obrazie powiększonym.

Przejście między programami jest szybkie i płynne. Wynika to w znacznej mierze z faktu, że mam w komputerze 5 MB pamięci RAM, co pozwala na jednoczesne otwarcie kilku aplikacji, bez potrzeby sięgania przez Windows do roboczego pliku dyskowego (tzw. swap file).

Lepszy DOS niż DOS

Ten nieco dziwny tytuł oznacza, że okno DOS-owe w Windows ma lepsze właściwości niż sam DOS, bez pośrednictwa Windows. Postaram się uzasadnić to na przykładzie korzystania z Briefa, który jest moim ulubionym edytorem do pisania tekstów i programów. Pisząc za pomocą Briefa w DOS-ie korzystam często z innych programów pomocniczych, np. do poprawiania częstych "czeskich błędów", polegających na przestawianiu sąsiednich liter. Aby nie wychodzić na stałe z edytora korzystam z jego shella. Oznacza to, że Brief musi zwolnić prawie całą pamięć komputera. Ma on kilka możliwości wykonania tej operacji. Najszybsza polega na zapisaniu obrazu pamięci do RAM-dysku lub do pamięci EMS, najwolniejsza na zapisaniu obrazu pamięci do roboczego pliku dyskowego. W moim komputerze, gdy korzystam z DOS-u, dostępne jest co najmniej 512 kB pamięci EMS, emulowanej przez program EMM386.EXE. W praktyce zaś, ze względu na wymagania innych programów, korzystam z 1,5 MB pamięci EMS. Powoduje to zmniejszenie pojemności bufora dyskowego, zarządzanego przez program SMARTDRV.EXE i spowolnienie operacji dyskowych.

W efekcie, po wielu próbach doszedłem do stałego korzystania z Briefa w środowisku Windows. Jak większość programów DOS- owych, wywołuje się go przez tupnięcie na ikonie, skojarzonej z plikiem PIF (Program Information File). W pliku PIF zawarte są podstawowe wymagania dotyczące niezbędnej programowi pamięci konwencjonalnej, pamięci rozszerzonej XMS i pamięci stronicowanej EMS. Wywołując Brief z Windows blokuję dla niego tylko 512 kB pamięci EMS. Wyjście z Briefa zwalnia tę pamięć dla innych zastosowań.

Inna korzyść z używania dowolnego edytora w środowisku Windows polega na możliwości używania dodatkowych narzędzi DOS-owych i Windows-owych oraz korzystanie z myszy w edytorach do tego nie przystosowanych. Jeżeli edytor uruchomi się w wersji okienkowej, to dostępna jest mysz i możliwości kopiowania oraz przenoszenia tekstu za pomocą bufora pośredniczącego Windows (Clipboarda).

Wykresy i grafika

Moje uzdolnienia graficzne nie pozwalają mi na korzystanie z programów rysunkowych i malarskich bez kompromitacji. (Czy można powiedzieć, że słoń mi na rękę nadepnął?) Staram się więc korzystać z programów, które same wykonują niezbędne mi ilustracje. Tak więc w trakcie pisania chętnie korzystam z Excela dla wykonywania diagramów i wykresów. Czasem zmuszony jestem poprawiać je za pomocą PaintBrusha.

Do wykonywania obliczeń na bieżąco korzystam z kalkulatora środowiska lub ze znakomitej sharewarowej wersji kalkulatora finansowego HP-12C.

Apel do dystrybutorów oprogramowania

Czytelnik zarzucił mi, że oprócz Windows, istnieją także inne systemy wielozadaniowe, o których nic nie piszę. Chętnie napiszę o Deqview lub Desqview/X, jeśli jakaś firma zechce udostępnić ten program naszej redakcji. Gotów jestem także pokazać Czytelnikom inne ciekawe programy, jeśli zostaną mi przesłane. Nie gwarantuję natomiast, że każdy przesłany program będzie omówiony!


TOP 200