Do amerykańskiego mercedesa nie trzeba kwalifikacji

Vincent L. Morrotti, dyrektor ds. systemów informatycznych w Mercedes-Benz of North America Inc. przewiduje, że jego firma opierać się będzie na personelu o stosunkowo niskich kwalifikacjach, ponieważ zamierza w znacznym stopniu zautomatyzować obsługę klientów i diagnostykę samochodową.

Vincent L. Morrotti, dyrektor ds. systemów informatycznych w Mercedes-Benz of North America Inc. przewiduje, że jego firma opierać się będzie na personelu o stosunkowo niskich kwalifikacjach, ponieważ zamierza w znacznym stopniu zautomatyzować obsługę klientów i diagnostykę samochodową. Mercedes wprowadza do użycia komputerowy katalog części zamiennych. Punkty sprzedaży i serwisu wyposażone zostały w komputery z monitorami dotykowymi. Pracownik zakładu naprawczego dotyka palcem ekranu i wybiera poszukiwaną część. Może ją natychmiast zobaczyć na ekranie, ustalić, jakie ma wymiary, sprawdzić, czy znajduje się w magazynie. Potem może zmienić obraz i przygotować rachunek za wybraną część. W ten sam sposób wydaje takze gwarancje na zakupioną część lub na naprawę. Takie proste operacje może wykonywać pracownik bez kwalifikacji i doświadczenia.

Transakcje przeprowadzone w stacji Mercedesa przekazywane są przez sieć MB-NET do centrali. Centrala przyjmuje także zamówienia na natychmiastową sprzedaż pewnych modeli. Samochody, jak wiadomo, produkowane są w Niemczech, ale po przewiezieniu do Ameryki muszą być przetestowane. Odsyła się je do jednej z 5 stacji wyposażonych w linię diagnostyczną, na której sprawdzane są wszystkie podzespoły nowego mercedesa. Konieczne poprawki wykonywane są natychmiast. Samochody wcześniej zamówione przez klientów zostają przez komputer "oflagowane" i po przeglądzie natychmiast odesłane do odbiorcy.

Mercedes dysponuje 420 punktami sprzedaży w Stanach Zjednoczonych. Roczny przychód amerykańskiej filii wynosi ok. 4 mld USD.