Długa i kręta droga... do ATM

Przyszłość należy do ATM - taka jest opinia większości obserwatorów rynku sieciowego. Ale choć ATM w zeszłym roku zaszedł daleko, czeka go jeszcze długa i pełna niespodzianek droga.

Przyszłość należy do ATM - taka jest opinia większości obserwatorów rynku sieciowego. Ale choć ATM w zeszłym roku zaszedł daleko, czeka go jeszcze długa i pełna niespodzianek droga.

ATM umożliwia przekazywanie dźwięku, obrazów i innych danych szybciej niż jakikolwiek inny dzisiejszy protokół. Dla przykładu prędkości transmisji mogą osiągać wartości od 51 Mb/s do ponad 600 Mb/s. Dla porównania sieć Ethernet oferuje prędkość 10 Mb/s; Token Ring - 16 Mb/s, zaś FDDI - 100 Mb/s.

Tak jak w wypadku innych nowo wdrażanych technologii, brak jest na rynku wystarczającej liczby produktów wykorzystujących ATM, są one drogie, a standardy w których pracują wydają się niezbyt kompletne. Ogłoszenia prekursorów nowej techniki takich jak: Fore Systems Inc., Newbridge Networks Inc. i IBM wskazują jednak na postęp w dziedzinie dostępności sprzętu i jego ceny.

Bez standardów

Nowa seria komutatorów (przełączników) produkcji IBM, Nways, działa w trybie ATM z prędkością 25 Mb/s. Sprzedaż towarów na rynku ATM hamuje wysoka cena - ok. 1 tys. USD na obsługiwany port. Jednak już w tym roku produkty firm Fore i Newbrigde staniały o połowę.

Powstałe niedawno specjalne konsorcjum przemysłowe z siedzibą w Kalifornii, ATM Forum, zajmuje się ustalaniem standardów dla ATM. Najbardziej krytyczne spośród nich to: emulacja sieci lokalnych, sygnalizacja, kierowanie ruchem w sieci wraz z zarządzaniem nią w warunkach przeciążenia oraz standardy interfejsów użytkownika.

Standard emulacji sieci lokalnych jest istotny dlatego, gdyż umożliwia sprzętowi ATM współpracę z użytkownikami obecnie istniejących sieci Ethernet, Token Ring i FDDI. Wersja próbna standardu, planowana na ten rok, powstanie dopiero w roku przyszłym, być może nawet w jego ostatnich dniach.

Tym niemniej Ron Jeffries, szef Jeffries Research i wydawca "ATM User", twierdzi, że nie wierzy aby uzgodnienia mogły trwać tak długo. "Przemysł rozumie, że bez uzgodnionego standardu emulacji LAN nic się nie da zrobić i niewątpliwie wszyscy dołożą starań aby zakończyć prace na początku przyszłego roku", mówi Ron.

Zawsze pozostaje coś do zrobienia

Inne standardy są na jeszcze wcześniejszym etapie przygotowań. Na przykład prace nad standardami kierowania ruchem w sieci wraz z zarządzaniem nią w warunkach przeciążenia będzie można zakończyć nie wcześniej niż w końcu przyszłego roku.

Natomiast w tym roku Forum przygotowało wersję 3.0 standardów interfejsów sieć - użytkownik, które precyzują sposób współpracy komutatorów różnych producentów. Niestety, specjaliści twierdzą, że wprowadzenie jej w życie może powodować pewne problemy związane z niekompatybilnością.

Do czasu zatwierdzenia i wprowadzenia standardów do konkretnych produktów, ATM pozostanie jedną z wielu izolowanych technologii. Będzie używana głównie wewnątrz sieci, wszędzie tam, gdzie prędkość przepływu informacji jest ważna, ale zapewne nikt nie użyje ATM w aplikacji o szczególnych wymaganiach co do bezpieczeństwa danych. "ATM to nasz cel strategiczny", mówi Graham Morrison - szef projektu w Blue Cross/Blue Shield w North Haven, "ale dopóki nie dojrzeje, skoncentrujemy się raczej nad zagadnieniami dotyczącymi samego przełączania".

Mimo kłopotów ze standardami, specjaliści tacy jak Jeffries pozostają upartymi zwolennikami nowej technologii i twierdzą, że widzą już rychły koniec kłopotów. "Sprawy będą się miały tym lepiej, im więcej producentów będzie dostarczać produkty ATM" , mówi Jeffries. "Na przykład Fore podał do publicznej wiadomości, że obecnie ma 300-400 zainteresowanych klientów. Jest to liczba niemała, pozwalająca optymistycznie patrzeć w przyszłość. To już naprawdę działa!"