Dla pracowitych pasjonatów

Polskie uczelnie informatyczne i techniczne nie nadążają za rozwojem branży IT. Uczą jednak myśleć i rozwiązywać problemy. Reszta w rękach studentów.

Informatyka to dziedzina nauki, która rozwija się bardzo szybko, dlatego uczelniom, szczególnie w polskich realiach, trudno nadążyć za tym rozwojem. Stąd obserwowane zapóźnienie polskich uczelni technicznych i kierunków informatycznych oraz towarzyszący mu brak specjalistów IT w roli wykładowców. "Wiadomo, że uczelnie zatwierdzają program studiów z wyprzedzeniem, a rynek IT rozwija się bardzo szybko" - zauważa Grzegorz Turniak, coach i specjalista od planowania kariery i zarządzania talentami, prezes BNI Polska.

Dwie strony medalu

Czego uczą studia

- wiedzy inżynierskiej,

- logicznego myślenia,

- umiejętności rozwiązywania problemów.

Co daje praca na studiach

- szczegółową wiedzę, np. o narzędziach, której nie uczą na uczelniach,

- zdobycie umiejętności zarządzania projektami, komunikowania się, interpersonalnych czy umiejętności z zakresu zarządzania i biznesu.

Brak aktualności w programie nauczania i wykorzystywanych narzędziach potwierdzają też absolwenci. "Część wykorzystywanych do nauki maszyn, narzędzi czy języków programowania jest z poprzedniej epoki i zdarza się, że ich znajomość po skończeniu uczelni się nie przydaje" - mówi Paweł Kurek, absolwent Wydziału Mechatroniki Politechniki Warszawskiej, obecnie właściciel firmy SURE IT. Monika Rosińska, absolwentka Informatyki na Uniwersytecie w Poznaniu dodaje, że na uczelni rzadko można usłyszeć o zarządzaniu projektami czy metodykach takich jak ITIL. "Podczas wielu wykładów brakuje informacji praktycznych na temat tego co jest na czasie w branży IT" - uważa. Eksperci w dziedzinie IT najczęściej zajmują się pracą dla prywatnych firm, a nie wykładaniem na uczelni za niewielkie pieniądze.

Sytuacja ta powoli zaczyna się zmieniać dzięki projektom, seminariom, szkoleniom przeprowadzanym na uczelniach przez znane firmy IT, które liczą na pozyskanie najlepszych studentów jako stażystów lub pracowników. Nie wszystkie uczelnie podchodzą jednak do takiej współpracy entuzjastycznie. Mimo zapóźnienia w programie oraz braku specjalistów, studia techniczne czy informatyczne dają solidne fundamenty i podstawy wiedzy oraz uczą myślenia. "Na uczelniach poznajemy nie tylko najnowsze technologie, czasem brakuje umiejętności praktycznych, ale nie powiedziałbym, że to jest do końca złe. Studia nie są od tego, aby ukształtować człowieka gotowego od razu do pracy. One oprócz podstawowej, konkretnej wiedzy inżynierskiej mają uczyć logicznego myślenia i umiejętności rozwiązywania problemów" - zauważa Paweł Kurek. "A konkretnych umiejętności, których wymagają pracodawcy mądry, zaradny człowiek nauczy się już sam" - dodaje. Również Grzegorz Turniak uważa, że obecne na polskich uczelniach zapóźnienie jest akceptowalne. "Szkoły uczą solidnych podstaw, fundamentu, pewnych mechanizmów i umiejętności myślenia, a nie konkretnych narzędzi. Dają szeroką wiedzę, a informatycy muszą i sami się doszkalają, szczególnie jeśli są pasjonatami jakichś zagadnień czy dziedzin" - tłumaczy Grzegorz Turniak.