Detal w Handlowym

Nowy system informatyczny Banku Handlowego ma umożliwić prowadzenie usług dla klientów indywidualnych.

Nowy system informatyczny Banku Handlowego ma umożliwić prowadzenie usług dla klientów indywidualnych.

Bank Handlowy SA (BH), czternasta pod względem obrotów firma w Polsce, od połowy przyszłego roku zamierza oferować usługi z zakresu bankowości detalicznej. Dotychczas jego działalność koncentrowała się wyłącznie na obsłudze przedsiębiorstw i klientów instytucjonalnych. W związku z tym Bank Handlowy musi wdrożyć nowy system informatyczny do obsługi rachunków prywatnych. W zorganizowanym przetargu do ostatniego etapu zakwalifikowano: Sanchez (system Profile) z Digital Equipment i Fiserv (system Fiserv) z IBM. Zdaniem przedstawicieli banku, oba systemy wykorzystywane już w polskich bankach nie wymagały lokalizacji. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, ostateczny wybór BH padł na oprogramowanie Profile. Przedstawiciele banku nie potwierdzili tej informacji.

Klient indywidualny

Od końca 1993 r. Bank Handlowy stosuje zintegrowany system wspomagania zarządzania bankiem IBIS angielskiej firmy o tej samej nazwie, niedawno przejętej przez Financial Objects. Od października br. działa on we wszystkich 30 oddziałach i ok. 20 filiach na terenie Polski. "Mimo że oprogramowanie to ma wbudowany moduł obsługi detalicznej, tzw. Retail, nie spełnia jednak stawianych przez nas wymagań w zakresie obsługi klienta indywidualnego. Dlatego postanowiliśmy dokonać wdrożenia nowego systemu" - mówi Jerzy Moraczewski, dyrektor departamentu technologii informacyjnych i telekomunikacji w Banku Handlowym SA.

Konieczność posiadanie oddzielnego systemu bankowości detalicznej tłumaczy się nieprzystosowaniem standardowych aplikacji do profilu polskich banków, które często prowadzą różne rodzaje działalności, w tym inwestycyjną. Amerykańskie instytucje koncentrują się zwykle na jednym rodzaju działalności, obsługiwanej przez pojedynczy system. "Musimy opracować sposób zintegrowania danych z obu systemów. Z pewnością będzie to dotyczyć Księgi Głównej i Skarbu, z których korzysta departament gospodarki pieniężnej" - dodaje Jerzy Moraczewski.

Łatwiej i szybciej

Bank Handlowy zamierza wdrożyć nowy system w pierwszych oddziałach w ciągu ok. pół roku. "Stosunkowo krótki okres implementacji oprogramowania wynika m.in. z łatwiejszych warunków, w jakich funkcjonują obecnie polskie banki. Kiedyś praktycznie żadna funkcja zachodniego systemu nie pasowała do polskich wymogów bankowych i finansowo-księgowych. Dlatego dużo pracy kosztowało nas przystosowanie ich do polskich potrzeb. Obecnie coraz więcej przepisów jest dostosowywanych do tych, które obowiązują na Zachodzie, w szczególności w Unii Europejskiej" - stwierdza dyrektor departamentu informatyki Banku Handlowego.

W ofercie przetargowej znalazły się także punkty poświęcone wymaganiom a zakresie usług, jakie musi oferować nowy system, także tych, które bank zamierza wprowadzić w przyszłości. W ramach projektu "Detal" - oprócz systemu bankowego - wybierane są także oferty dostawców rozwiązań dla tzw. Call Center (centrum telefonicznej obsługi klienta), elektronicznej bankowości oraz oprogramowania do obsługi bankomatów.

Na razie nie wiadomo czy powstanie osobny dział informatyki odpowiedzialny za system dla klientów indywidualnych. Na pewno jednak bank będzie korzystał z istniejących dwóch ośrodków obliczeniowych w Warszawie i trzech regionalnych: w Bydgoszczy, Poznaniu i Katowicach.

Informacja zarządcza i rok 2000

Oprócz wyboru nowego systemu informatycznego, jednym z głównych projektów prowadzonych obecnie w Banku Handlowym jest wdrożenie hurtowni danych opartej na serwerze Alpha 4100 Digitala. Jako narzędzia do dogłębnego wyszukiwania danych, zostanie wykorzystane oprogramowanie . Na razie tworzone są podstawy aplikacji, jak też ustalane, jakie informacje mają być dostarczane do wspólnej bazy przez poszczególne departamenty. Ma to umożliwić dokonywanie właściwych ocen ryzyka prowadzenia portfeli oraz działalności kredytowej. Hurtownia ma rozpocząć pracę na początku przyszłego roku.

W tym roku powstały dwa zespoły, z których jeden zajmuje się problemem roku 2000, drugi zaś - przygotowaniem do Unii Monetarnej i Walutowej w Europie Zachodniej oraz wprowadzenia w 1999 r. waluty euro. Pierwszy z zespołów zajmie się weryfikacją aplikacji pod kątem przygotowania zmiany daty pod koniec tego tysiąclecia, jak również skontrolowaniem pod tym względem systemów operacyjnych i sprzętu. Teoretycznie prace te mają zakończyć się do końca przyszłego roku. Terminem nieprzekraczalnym jest połowa 1999 r. Elementem każdego nowego projektu w Banku Handlowym jest także jego analiza pod względem zgodności z rokiem 2000.

Szerszy zakres ma jednak proces przygotowania do wprowadzenia euro. Przede wszystkim będzie ono miało wpływ na prowadzenie biznesu, zwłaszcza gospodarki pieniężnej. Z jednej strony nie będzie można już dokonywać tzw. operacji dilerskich, polegających na wymianie europejskich walut. Z drugiej jednak, wprowadzenie jednego pieniądza w całej Unii Europejskiej, wyeliminuje przeksięgowania walutowe, a co się z tym wiąże duże koszty.

Sieć rozległa

Wszystkie placówki Banku Handlowego, jak też wspomniane ośrodki obliczeniowe połączone są siecią rozległą WAN typu Frame Relay za pomocą łączy Telekomunikacji Polskiej SA i BPT Telbank SA. Obecnie na ukończeniu są prace nad stworzeniem w Warszawie własnej światłowodowej sieci municypalnej (tzw. MAN). Do zarządzania siecią jest stosowane oprogramowanie OpenView Hewett-Packarda. Za jej pomocą dystrybuowane jest oprogramowanie do oddziałów. Trwają obecnie prace nad wdrożeniem oprogramowania ManageWise Novella.

W sieci korporacyjnej, oprócz dostępu do centralnej bazy danych, pracownicy banku mogą także korzystać z poczty elektronicznej (GroupWise) do komunikacji wewnątrz i na zewnątrz firmy. Obecnie Bank Handlowy jest w trakcie opracowania systemu, który w lepszy sposób zabezpieczyłby przesyłane dane przed ingerencją osób niepowołanych. "Trzeba jednak pogodzić dwa skrajne wymogi, bezpieczeństwo i szybkość pracy aplikacji, którą znacznie spowalnia szyfrowanie" - twierdzi Jerzy Moraczewski.