Deloitte: Zgon telewizji ogłoszono przedwcześnie

Jak wynika z wyników badania firmy doradczej Deloitte, konsumenci nie tylko nie przesiadają się gromadnie do Internetu, ale gotowi są płacić za telewizję nawet więcej niż dotychczas.

Owszem, ludzie coraz częściej korzystają z takich mediów jak YouTube, ale nie sprawia to, że przestają oglądać tradycyjną telewizję. Z analizy wynika, że spora część salonów konsumentów przeszła już w jakimś stopniu proces cyfryzacji. Dzięki niemu telewizor, z urządzenia do wyświetlania telewizji stał się w domu uniwersalnym ekranem, często oferującym także połączenie z internetem. Obecnie bezpośrednie połączenie z telewizorem ma także aparat fotograficzny, telefon komórkowy, konsola do gier, o laptopie nawet nie wspominając.

Nie dość, że nie udało się zmienić stylu życia większości konsumentów i oderwać ich od telewizora jako sposobu spędzania wolnego czasu, najwidoczniej docenili oni nowe możliwości tego urządzenia. Tradycyjną telewizję i filmy z darmowych serwisów internetowych uzupełniają bowiem także dodatkowo płatnymi źródłami. Głównie takimi jak różnej maści usługi VOD, oferujące wideo na życzenie.

Zobacz również:

  • 17 polskich firm wyróżniono w rankingu Deloitte Technology Fast 50 Central Europe
  • Chińczycy opracowali przełomową technologię przetwarzania obrazu

Analitycy Deloitte przewidują, że w 2014 roku coraz popularniejsza będzie sytuacja, w której gospodarstwa domowe płaciły będą przynajmniej dwa abonamenty - na przykład - za telewizję kablową, dodatkowo za HBO, którąś telewizji internetowych lub inną usługę telewizyjną, oferowaną przez operatora. Kluczowy jest tu fakt, że te dodatkowe abonamenty wcale nie muszą być równie wysokie jak główny. Część konsumentów ma zwyczajnie konkretne oczekiwania od telewizji i odpowiednio do nich dobiera usługi. Tym bardziej, że nadal nie funkcjonują operatorzy, którzy pozwoliliby na dowolną konfigurację oferty w ramach jednego abonamentu. Według Deloitte, w 2014 roku na świecie będzie aż 50 milionów takich gospodarstw domowych, w których płaci sią przynajmniej dwa abonamenty.

Jedyne co rzeczywiście i namacalnie odczuło rozwój usług internetowych to sprzedaż DVD. Popularność tego nośnika spadła tak dramatycznie, że doprowadziło to do upadku wielu świetnie wcześniej prosperujących wypożyczalni. Zjawisko widoczne było zresztą także i w Polsce.

Jak twierdzą analitycy Deloitte, żeby powetować tę stratę, producenci seriali i programów telewizyjnych coraz częściej decydują się na wyemitowanie ich w sieci zanim trafią na płyty.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200