Dell i EMC łączą technologie w nowych urządzeniach

Pecety schodzą na drugi plan. W wystąpieniu otwierającym konferencję Dell EMC World Michael Dell mówił wyłącznie o transformacji cyfrowej. Zapowiedział też nowe produkty, które mają w tej transformacji pomóc poprzez usprawnienie pracy centrów danych, wśród nich: 14. generację serwerów PowerEdge, odświeżoną linię całkowicie flashowych macierzy XtremIO, systemy pamięci sieciowej Isilon o nowej architekturze, nowe moduły flash do macierzy VMax.

Michael Dell, Dell Technologies CEO. Źródło: Dell EMC.

Tegoroczny Dell EMC World w Las Vegas to pierwsza konferencja, która odbywa się po całkowitym zakończeniu integracji Della i EMC. Wystąpienie prezesa koncernu Michaela Della nie pozostawia wątpliwości: koncern powstały w wyniku przejęcia przez Della za 67 mld dolarów EMC, ma silnie korzystać z dorobku i marki EMC. Jego produkty mają integrować technologie wszystkich firm pod kontrolą koncernu. Virtustream dostarcza rozwiązań do zarządzania usługami sieciowymi. Pivotal oferuje w oparciu o open-souce framework do tworzenia aplikacji i według słów Michaela Dellas „staje się „systemem operacyjnym dla internetu rzeczy i sztucznej inteligencji”. Należąca do Della firma RSA jest uznanym dostawcą rozwiązań bezpieczeństwa i jej rolą ma być zapewnienie jednolitej ochrony dla całej oferty produktowej Della, a nie budowa silosowych systemów. Z kolei VMware zapewnia technologie wirtualizacji, które pomagają centrom danych osiągnąć większą efektywność przetwarzania.

Pecety idą do biznesu

W całym swoim przemówieniu otwierającym Dell EMC World pecetom, które zbudowały potęgę Della, szef firmy poświęcił raptem chwilę. – Pecety to motor, który ciągle napędza przedsiębiorstwa – stwierdził. Ich rolą ma być umocnienie pozycji Dell EMC na rynku Enterprise. Dlatego jeszcze w tym roku firma zaproponuje klientom biznesowym pecety jako usługę. Klient nie będzie kupował komputerów, tylko co miesiąc zapłaci za ich używanie i serwis, co ma zredukować koszty i przenieść je z budżetów CAPEX do OPEX.

Zobacz również:

W trakcie zamkniętego spotkania dla dziennikarzy, pytany o rynek pecetów, Dell powtórzył, że komputery osobiste pozostają dla firmy bardzo ważne, a przychody z tego segmentu, jak i udział w rynku stale rosną, choć w sprzedaży wyrażonej w jednostkach Della wyprzedziły HP i Lenovo. Dell widzi dwa czynniki, które dają dobre perspektywy. W wyniku rozwoju internetu rzeczy będzie rosła liczba przetwarzanych informacji, co powinno nakręcać zainteresowanie pecetami. Drugi jest specyficzny dla Dell-EMC: według Michaela Della klienci firmy przesuwają swoje zainteresowania w stronę komputerów o lepszych parametrach, bo zauważają poprawę efektywności wynikającą z wyposażenia pracowników w lepsze narzędzia. Dlatego firma sprzedaje więcej jednostek w dobrej konfiguracji i dzięki temu pod względem przychodów w segmencie PC pozostaje numerem jeden.

Serwery korzystają na integracji Della i EMC

Być może na nowe zapowiedzi pecetów ze strony Dell EMC przyjdzie czas przed którąś z dużych imprez konsumenckich. Swoją konferencję firma wykorzystała do przedstawiania 14. generacji serwerów PowerEdge.

Ich architekturę zmieniono tak, aby po pierwsze umożliwić ich wykorzystanie w hiperkonwergentnych środowiskach sprzętowych w różnych modelach: w chmurze, on- i off-premise i po drugie zintegrować je z rozwiązaniami innych marek należących do koncernu. Serwery PowerEdge 14 G będzie więc można łatwo zestawić z pamięciami EMC, rozwiązaniami wirtualizacyjnymi VWware czy open-source’owymi narzędziami Pivotala do budowy warstwy middleware w środowiskach chmurowych.

Standardowo serwery w jednej obudowie łączą procesory, pamięć operacyjną, storage i elementy sieciowe. Obecna generacja PowerEdge da klientom większą swobodę z zestawianiu tych podzespołów. Nowością jest zastosowanie technologii opracowanej przez EMC technologii ScaleIO, która zapewnia większą prędkość w komunikacji serwera z macierzami pamięci. Według Michaela Della wzrost szybkości może być nawet 19-krotny.

Gęściej w pamięci

Po trzech latach od premiery nowej wersji doczekała się macierz SSD XtremIO i – podobnie jak w serwerach PowerEdge – sporo udoskonaleń wynika z łatwego dostępu do technologii obu połączonych firm i możliwości ich ścisłej integracji.

W przypadku XtremIO X2 (tak oznaczono obecną wersję) doprowadziło to do zmniejszenia urządzenia, co w nowoczesnych centach danych jest sporą zaletą. Przeprojektowana obudowa X-Brick do standardowej szafy serwerowej ma wysokość 4U (6U w pierwszej generacji) i mieści do 72 dysków SSD (poprzednio 25). Całkowita pojemność X2 sięga 138 TB (w X1 40 TB). Do tego dochodzi nowe oprogramowanie, zapewniające wyższą o 25% kompresję danych.

Gruntownej modernizacji doczekały się też serwery typu NAS z rodziny Isilon. Zastosowano w nich nową architekturą o nazwie Infinity. Standardowa architektura obejmuje moduły, które mają określoną moc obliczeniową i wielkość pamięci. Infinity ma zapewnić większą elastyczność, poprzez możliwość rozbudowy potrzebnego układu. Użytkownik w trakcie eksploatacji urządzenia nie będzie musiał wymieniać całego moduły, żeby poprawić wydajność serwera. Będzie mógł wymienić oddzielnie sam procesor, jeśli pojawi się szybsza wersja, albo dysk na model o gęstszym zapisie.

Isilon zoptymalizowano także pod względem przestrzeni. W obudowie 4U mieści się teraz do 60 – prawie dwa razy więcej niż do tej pory.

W high-endowej linii macierzy pamięci VMax wprowadzono nowe moduły flash, oznaczone 950F. Ich wydajność sięga 6,7 mln operacji na sekundę, co oznacza wzrost o 68% w porównaniu do poprzedniej generacji, 850F.