Deficyt w napędzie

Opóźnienia w dostawach napędów dyskowych przełożą się na dłuższy okres oczekiwania na zamówione serwery i macierze dyskowe.

Opóźnienia w dostawach napędów dyskowych przełożą się na dłuższy okres oczekiwania na zamówione serwery i .

Przed kilkoma tygodniami okazało się, że klienci HP dłużej poczekają na zamówione serwery. Przyczyną były opóźnienia w dostawach napędów dyskowych. Niewiele później zmniejszoną podaż twardych dysków potwierdziły IBM i EMC. Ron Clarke, szef zaopatrzenia w dziale zintegrowanego łańcucha dostaw IBM określił ją dyplomatycznie jako "niedostateczną".

Jak się szybko okazało, problem dotyczy nie wybranych firm, ale całego rynku. Według analityków z IDC, spośród dużych dostawców sprzętu komputerowego problemów nie potwierdził jedynie Dell, którego przedstawiciele deklarują, że firma nie spodziewa się żadnych opóźnień w realizacji zamówień.

Według IDC opóźnienia w realizacji zamówień będą odczuwalne w drugim kwartale br. IBM spodziewa się unormowania sytuacji w ciągu maksymalnie dwóch miesięcy. Mniej optymizmu wykazuje Joe Tucci, dyrektor wykonawczy EMC. "Moje doświadczenie pokazuje, że na rozwiązanie tego typu problemów potrzeba pół roku" - stwierdził.

Przeciętny czas oczekiwania na zamówiony serwer wyższej klasy wynosi według IDC tydzień. Kłopoty z dostawami dysków wydłużyły ten okres do dwóch, trzech tygodni. "Oczywiście, dwa trzy tygodnie to przeciętny okres oczekiwania. W przypadku niektórych systemów może być dłuższy" - mówi John Buttress, analityk z IDC.

Na dwoje babka wróżyła

Według IDC w czwartym kw. ub.r. popyt na napędy dyskowe wykorzystywane w najbardziej wydajnych systemach komputerowych przekroczył podaż o 7%, czyli ok. 400 tys. napędów. Opóźnienia dotyczą przede wszystkim droższych modeli korporacyjnych, w szczególności tych z interfejsami Fibre Channel o pojemności 73 i 146 GB, których talerze kręcą się z prędkością 15 tys. obrotów na minutę.

Według Rona Clarke'a przyczyną sytuacji był fakt wprowadzenia na rynek przez większych dostawców napędów nowych wersji praktycznie równocześnie - w IV kw. ub.r., co wytworzyło perturbacje w łańcuchach dostaw. Według rzecznika prasowego Seagate, który dostarcza ok. połowę najwydajniejszych napędów dyskowych dla wszystkich większych producentów sprzętu komputerowego, zakłócenia w dostawach dysków są spowodowane także zwiększeniem zamówień przez użytkowników. Po dłuższym okresie konserwacji istniejących systemów wiele firm pod koniec ub.r. zdecydowało się wreszcie na otwarcie nowych projektów, na potrzeby których trzeba było zamówić nowe serwery i macierze. Skala tego zjawiska zaskoczyła dostawców sprzętu.

Powiedzą albo nie

IBM twierdzi, że sytuacja nie zaskoczyła firmy, która wcześniej zamówiła dodatkowe napędy. Natomiast EMC ostrzegło, że wyższe ceny dysków spowodowane przez niższą podaż wpłyną na wyniki finansowe spółki w pierwszej połowie roku. Zdaniem Tucciego, sytuacja nie sprzyja obniżaniu kosztów przez dostawców napędów, co wytwarza presję na EMC, ponieważ użytkownicy żądają niższych cen urządzeń.

Dyski dadzą w kość

Dotychczas producenci dysków - Seagate, Fujitsu, Hitachi i Maxtor - co kwartał obniżali ceny o ok. 10%. W obecnej sytuacji to oni zyskują przewagę w relacjach z dostawcami. Zdaniem analityków, nie przełoży się to jednak na wzrost cen rozwiązań wykorzystujących wydajne dyski. Dostawcy serwerów i macierzy dyskowych będą musieli sfinansować wzrost cen dysków, obniżając swoje marże. Będzie to lekcja dość dotkliwa, zwłaszcza dla producentów macierzy, bowiem dyski stanowią wcale niemały ułamek kosztów ich produkcji - ok. 25-30% kosztów materiałowych.


TOP 200