Darmowy Internet, ale na jakich zasadach?

Rząd ma ambitne plany dotyczące zwiększenia dostępności Internetu. Czy jednak powinien zwracać wydatki za Internet, czy zbudować bezpłatną ogólnopolską sieć bezprzewodową?

Rząd ma ambitne plany dotyczące zwiększenia dostępności Internetu. Czy jednak powinien zwracać wydatki za Internet, czy zbudować bezpłatną ogólnopolską sieć bezprzewodową?

Rząd przymierza się do zniesienia limitu wysokości tzw. ulgi internetowej. Obecnie jej wysokość to 760 zł. W zeszłym roku skorzystało z niej prawie 2,5 mln osób. Projekt zgłoszony przez klub PO zakłada, że możliwe będzie odliczenie wszystkich poniesionych kosztów związanych z dostępem do Internetu. Ze wstępnych szacunków wynika, że proponowane zmiany będą kosztowały budżet państwa 300 mln zł. Zdaniem analityków analizy te są jednak mocno zaniżone. Tymczasem pojawiają się opinie, że pieniądze te można przeznaczyć na budowę darmowej sieci bezprzewodowej obejmującej zasięgiem cały kraj. Koszt budowy takiej sieci jest szacowany na ok. 2 mld zł. Zdaniem ekspertów uruchomienie ogólnokrajowej, utrzymywanej przez państwo, sieci bezprzewodowej byłoby rozwiązaniem znacznie korzystniejszym.


TOP 200