Dalsze losy Formus Polska

Mimo pozyskania potencjalnego nabywcy spółki - zdaniem źródeł zbliżonych do firmy – transakcja nie dojdzie do skutku. Majątek Formus Polska prawdopodobnie przejmie więc WestDeutsche Landesbank.

Dobiega końca historia najbardziej spektakularnego bankructwa czasów polskiej Nowej Gospodarki. Telekomunikacyjna spółka Formus, której kłopoty rozpoczęły się w momencie wycofania się wystraszonych dekoniunkturą amerykańskich udziałowców, już kilka razy znajdowała się w stanie agonii. W sądzie kilkakrotnie składano wniosek o jej upadłość, a firma zwalniała pracowników. Pod koniec 2001 r. powstał nawet Komitet Obrony Istnienia Formus Polska. Zawsze jednak wierzyciele wycofywali wnioski, wierząc w perspektywę odrodzenia spółki.

Ostatecznie Formus Polska upadł na początku 2002 r. Przyczyną były długi przekraczające 100 mln USD, z tego 70 mln USD stanowiły należności względem amerykańskiego udziałowca Formus Communications, który ogłosił upadłość wiosną 2001 r., a 20 mln stanowił kredyt w WestDeutsche Landesbank, którego zabezpieczeniem jest cały majątek firmy. Nie wiadomo ile firma jest winna urzędowi skarbowemu i ZUS. Kwoty to zapewne niebagatelne, jeśli wziąć pod uwagę, że nawet w ostatnim okresie działalności spółka miała miesięczne przychody na poziomie 1,5 mln zł, a płace sięgały 20 tys. zł.

Zobacz również:

Kto wskrzesicielem?

Od czasu ogłoszenia upadłości syndyk zabiegała o znalezienie nabywcy. Równolegle toczyła konflikt z pracownikami spółki, którzy na poczet zaległych wynagrodzeń zatrzymali sprzęt komputerowy i samochody.

Spekulowano, że przejęciem masy upadłościowej mogłoby być zainteresowane Tel-Energo, które z racji projektu budowy ogólnopolskiej sieci szkieletowej zyskałoby dostęp do sieci radiowej, rozwiązującej problem tzw. ostatniej mili. W tym kontekście wymieniano również zagranicznych operatorów, m.in. Telię i Telenor.

Kluczowym problemem podczas poszukiwania nabywcy okazał się fakt, że na majątku spółki ciąży zastaw bankowy. Potencjalny zainteresowany musiałby zaproponować cenę atrakcyjną zarówno z punktu widzenia syndyka, jak i zastawnika - WestDeutsche Landesbank.

Paradoksy przetargu

Dokumentacją przetargową zainteresowało się kilka firm, m.in. bezpośredni konkurenci Formusa, którzy - jak mówią złośliwi - tanio chcieli uzyskać informacje rynkowe. Ostatecznie do przetargu stanęły trzy firmy, podobno związane z branżą telekomunikacyjną. Postępowanie przetargowe objęto ścisłą tajemnicą. Na pewno wiadomo tylko to, że do przetargu nie przystąpiło Tel-Energo oraz, że wzięła w nim udział firma PSP sp. z o.o. wcześniej zajmująca się inwentaryzacją majątku spółki.

Spośród ofert wyłoniono jedną - opiewającą na ok. 6 mln zł - na którą zgodził się zarówno syndyk, jak i WestDeutsche Landesbank. Ostateczną decyzję musi jednak podjąć sędzia komisarz, do którego sprawa trafiła kilka tygodni temu. Niestety, ten sprawę odwleka i zdaniem źródeł zbliżonych do firmy, transakcja nie dojdzie do skutku. Wszystko ze względu na fakt, że niezależnie od ceny zapłaconej przez nabywcę, wszystkie pieniądze i tak przejmie bank, a pracownicy i pozostali wierzyciele spółki odejdą z kwitkiem. Paradoksalnie ten sam efekt będzie miało umorzenie postępowania upadłościowego.

Wartość majątku spółki, który notabene uległ częściowej dewastacji, na pewno nie wystarczy na pokrycie kosztów kredytu. Bank jednak wcale nie musi być stratny. W opinii kilku zainteresowanych osób, WestDeutsche Landesbank ubezpieczył swój kredyt, a dzięki umorzeniu postępowania może odzyskać stracone środki. Za tą teorią przemawiałby fakt, że bank nie interesował się zbytnio losem swojego wierzyciela, a następnie długo zwlekał ze złożeniem wniosku o upadłość.

Pracownicy na lodzie

Niezależnie od decyzji sędziego stroną najbardziej poszkodowaną będą pracownicy Formusa. Kwota uzyskana ze sprzedaży majątku firmy wystarczy na pokrycie niewielkiej części ich należności tytułem zaległych pensji. Umorzenie postępowania oznacza zaś przejęcie majątku przez bank. Wtedy pozostaje oczekiwanie na pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

***

Wierzyciele Formus Polska

Wielkość zadłużenia firmy jest szacowana na 100 mln USD, bez uwzględnienia zadłużenia wobec urzędu skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

70 mln USD - należności względem amerykańskiego udziałowca Formus Communications

20 mln USD - kredyt w WestDeutsche Landesbank

5 mln USD - długi wobec Alcatel Polska

2 mln USD - należności Tel-Energo

2 mln USD - dług względem pracowników

1 mln USD - należności wobec Urzędu Regulacji Telekomunikacji