Czy obronność może być 2.0?

Polski sektor obronny powinien współpracować z sektorem „cywilnym”, inwestować w niego i z jego udziałem tworzyć niezależność cybernetyczną kraju – to jeden z wniosków płynących z debaty Obrona Narodowa 2.0, która odbyła się drugiego dnia konferencji Państwo 2.0

IT odgrywa coraz większą rolę w obronności kraju

Coraz większe znaczenie w procesie zapewnienia bezpieczeństwa kraju mają systemy informatyczne. Informatyka powinna przestać być postrzegana jako dodatek do drogiego systemu uzbrojenia, a powinna stać się (i staje się) jednym z elementów bezpieczeństwa. „ Świat IT zaczyna albo dorównywać znaczeniu twardego uzbrojenia albo i go prześcigać. Większość systemów zbrojeniowych mierzy się już nie metalem a informatyką” – mówił Zdzisław Wiater, dyrektor Sektora Wojskowego Asseco Poland, moderujący debatę o obronności.

Uczestnicy debaty sporo uwagi poświęcili próbie określenia modelowej współpracy firm państwowych (np. Polska Grupa Zbrojeniowa) z sektorem prywatnym i rozważaniom, jak ułożyć ten proces, by wszystkie strony mogły korzystać z wiedzy i zasobów zaangażowanych podmiotów.

Zobacz również:

Wiceprezes Exatel Rafał Magryś nawiązał do konieczności zapewnienia cybersuwerenności przez panowanie nad wszystkim elementami systemów IT od infrastruktury telekomunikacyjnej, przez sprzęt komputerowy aż do kodów źródłowych tworzonego na potrzeby obronności oprogramowania. Wszystkie te elementy winny być tworzone w ekosystemie polskich firm, które również między sobą powinny wymieniać się zamówieniami - tj. zarówno sektor skarbu państwa winien zamawiać w polskich firmach lecz również polskie firmy powinny korzystać ze zdolności spółek skarbu państwa np. w zakresie łączy, ekspertyz czy potencjału technologicznego i wytwórczego.

Paweł Nogowicz, prezes zarządu Evercom zwrócił uwagę na istotną rzecz, która może hamować rozwój obronności - od koncepcji do testów polowych różnych rozwiązań, zarówno tych, które służą bezpośrednio do walki jak i do wspierania walki, mija zwykle kilkanaście lat, podczas gdy w cyberprzestrzeni projekt żyje kilkanaście miesięcy.

„Sektor obronny nie jest przygotowany do takiej zmienności cyberprzestrzeni. Należałoby chyba zmienić sposób myślenia o realizacji projektów związanych z rozwiązaniami informatycznymi” – zauważył. „Informatyka cywilna działa zupełnie inaczej, na przykład z chmury pomysłów dostarczanych przez start up-y, wiele trafia w próżnię, ale od czasu do czasu udaje się wprowadzić jakieś niesamowite rozwiązanie. Nie wiem, czy sektor obronny jest gotowy na taki model działania”.

Podczas debaty pojawiła się kwestia odwrócenia pewnego trendu - zazwyczaj to branża wojskowa była kojarzona z szybszym tempem rozwoju, a jej rozwiązania były adoptowane w świecie cywilnym. Jak zauważył płk dr inż. Mieczysław Lepionka, dyrektor Departamentu Wojskowych Technik Satelitarnych Polskiej Agencji Kosmicznej, obecnie mamy do czynienia z pewną równowagą, ponieważ w ostatnich latach wyraźnie widać, że rozwiązania cywilne wkraczają w sferę militarną.

Z kolei dr inż. Andrzej Kiljan, prezes OBR Centrum Techniki Morskiej podkreślił, że choć „wojskowość” i „cywilność” są zbliżone w niektórych aspektach, dalej pozostaną różnymi światami, które nie przenikną się doświadczeniem. „Nie wyobrażam sobie, by np. Facebook mógł być wykorzystany do dowodzenia, z drugiej strony wiele z topowych rozwiązań wojskowych jest nieprzydatnych w świecie cywilnym” – stwierdził.


TOP 200