Czy notebooki przeżyją inwazję tabletów?

W latach 90. komputer PC nieodwracalnie wkroczył w nasze życie. Nie tak dawno okazało się, że pojęcie "mobilność" pokonało kluczową dotychczas wydajność i wybraliśmy notebooki. Dziś - po pojawieniu się na rynku tabletów - dokonuje się kolejna rewolucja.

WIĘCEJ W RAPORCIE COMPUTERWORLD TOP200

W Polsce przełomowym był rok 2008, który przyniósł przewagę rozwiązań mobilnych nad stacjonarnymi. Dziś proporcje notebooki vs desktopy to już niemal 70% do 30%. Zaszczepiony w nas duch wolności bierze górę również w kontekście użycia technologii. Większość z nas wysoko ceni mobilność biznesu i rozrywki. Co ciekawe, transformacja w stronę mobilności odbyła się nawet kosztem niewielkiego kroku wydajnościowego wstecz. Notebooki są cały czas o krok za desktopami. A zatem wydajność to nie wszystko. Jest to z całą pewnością kryterium istotne, ale w hierarchii ważności półkę niżej niż mobilność. To wcale nie dziwi na etapie, na którym pecety osiągnęły pewien stopień dojrzałości i nawet mniej wydajne maszyny pozwalają na pracę z przyzwoitą wydajnością. W świecie prywatnym pochłaniającą rozrywką stało się obok grania szeroko pojmowane udzielanie się społecznościowe: blogi, posty, tweety, scrobble, biblioteki filmowe i zdjęciowe - a do tego ważniejsza jest również mobilność niż wydajność.

Nowa era mobilności

I tak, nadeszła era tabletów, zapoczątkowana przez iPada. Urządzenia tego typu dlatego tak zyskują na popularności, że świetnie wpisują się w mobilny trend. W roku 2011 na polski rynek trafiło 2,2 mln notebooków oraz prawie 170 tys. tabletów. Udział tabletów w pierwszym pełnym roku ich sprzedaży był zatem jeszcze stosunkowo niewielki i stanowił 7% komputerów mobilnych. Wszystko wskazuje na to, że w roku 2012 tabletów w Polsce sprzeda się już sporo ponad 300 tys., a ich udział zwiększy się do ok. 13%. Czy jednak stawianie pytania o to, czy notebooki przeżyją inwazję tabletów jest uzasadnione?

Dziś jest jeszcze stosunkowo łatwo określić, co odróżnia tablet od notebooka. Przede wszystkim dotykowy ekran i systemem operacyjny: iOS lub Android, a także platforma sprzętowa ARM. Wprawdzie są rozwiązania będące mariażem Intela z Microsoftem, ale mają marginalny udział rynkowy, ze względu na wysoką cenę i fakt, że system Windows nie był dedykowany do urządzeń dotykowych, a architektura x-86 nie była wystarczająco energooszczędna.

Ograniczenia tabletów

Dotychczasowa nieobecność Windows jako systemu najbardziej powszechnego, a zatem i najlepiej przetestowanego pod względem bezpieczeństwa, ma swoje konsekwencje - tablety są postrzegane jako urządzenia konsumenckie. Jednak fakt, że wielu managerów chętnie używa tabletów do pracy, na razie w ograniczonym zakresie np. do odbioru wiadomości czy pokazania prezentacji, rzadziej do natywnych aplikacji biznesowych udostępnianych z poziomu przeglądarek internetowych, świadczy o tym, że tablety mają również biznesowy potencjał.

Są pewne ograniczenia tabletów, z których jednym z najważniejszych jest brak klawiatury sprzętowej - dotykowa jest stosunkowo mało wygodna na dłuższą metę. Do wielu modeli tabletów dostępne są, jako dodatkowe akcesoria, klawiatury bluetooth, a niektóre tablety są wręcz sprzedawane z klawiaturą w zestawie. Z drugiej strony, pojawiają się notebooki z ekranem dotykowym, niedługo będą miały wypinane klawiatury. Co zatem będzie czym? Czy tablet to notebook z odpinaną klawiaturą a notebook to tablet z podłączaną klawiaturą?

Nowe trendy na rynku komputerów

Na ostatnich targach Computex zaprezentowany został komputer AIO (All-In-One), z którego można wypiąć ekran i używać go jako tablet. To dopiero galimatias. Ponadto na targach technologicznych już prezentowane są tablety oparte zarówno na systemie Windows 8, jak i na platformie x86. W tabletach goszczą coraz bardziej zaawansowane układy pozwalające na rozrywkę na wysokim poziomie. Zmienia się również oprogramowanie - coraz więcej aplikacji biznesowych można uruchomić z poziomu przeglądarki.

Wszystkie te trendy świadczą o tym, jak dynamicznie zmienia się świat komputerów PC. I to również sprawia, że rynek ten jest tak interesujący, a pytanie, czy tablety wyprą notebooki, może nie być aktualne. Pewien jeszcze czas mogą koegzystować równolegle, lecz później granica między nimi zacznie się zacierać.


TOP 200