Czy musimy wypełniać PIT?

Rząd chce zrezygnować z formularzy PIT na rzecz dostępu do elektronicznego konta podatkowego, ale udostępni to dopiero w 2014 roku. Dlaczego mamy tyle czekać?

Gazeta Wyborcza pisze o pilotażu takiego rozwiązania w roku 2014 dla osób niekorzystających z ulg. Tymczasem jest to pomysł rozważany w Ministerstwie Finansów już od co najmniej 2 lat. W 2009 roku, podczas naszej rozmowy o rosnącej popularności składania deklaracji PIT przez Internet, wspominał o tym współautor systemu e-PIT-ów, Witold Jarzynka (dziś w MSWiA). Mówił jednak wówczas, że rozwiązanie takie można by już wprowadzić w kolejnym, 2010 roku. Dlaczego więc mamy czekać jeszcze trzy lata?

Składanie PIT przez Internet to duży sukces resortu finansów. W tym roku prawie 1 mln Polaków rozliczyło w ten sposób podatki. W roku 2009 było to zaledwie 89 tys. "Można rozszerzać obecną, zaproponowaną przez nas formułę, która trafiła w zapotrzebowanie albo odwrócić cały proces" - mówił ponad dwa lata temu Witold Jarzynka, ówczesny zastępca dyrektora Departamentu Informatyki w Ministerstwie Finansów. "Na bazie dostarczanych nam już dziś informacji jesteśmy w stanie przygotować za podatnika jego deklarację PIT, a następnie przedstawić mu ją do akceptacji, przesyłając pocztą lub udostępniając elektronicznie. Statystycznie zdecydowana większość podatników nie musiałaby zmieniać treści zeznania rocznego PIT. Idąc jeszcze dalej, można wyobrazić sobie taki system podatkowy, w którym dodatkowe informacje wpływające na odliczenia też są dostarczane administracji skarbowej w formie elektronicznej przed sporządzeniem propozycji zeznania rocznego dla konkretnego podatnika. Byłoby to bardzo wygodne, zwłaszcza dla kilkunastu milionów podatników, którzy mają dochody tylko ze stosunku pracy" - dodaje.

We Francji od lat wysyłanych jest 40 mln rozliczeń przygotowanych przez tamtejszy fiskus, z czego 25% potwierdzanych jest elektronicznie. Pozostali otrzymują deklaracje podatkowe zwykłą pocztą i potwierdzają ich poprawność osobiście lub telefonicznie. Aby zachęcić do tego projektu francuskich podatników, zadeklarowano, że każda osoba, która skorzysta z tej formy rozliczenia, otrzyma wcześniej zwrot podatku. Skraca się też procedura samej kontroli. Z kolei w Norwegii tamtejsze banki - a nie obywatele - dostarczają informacje potrzebne do rozliczenia, łącznie z danymi z tamtejszego ZUS. "Nikt nie przekazuje dokumentów papierowych zwykłą pocztą" - mówił Witold Jarzynka. Przykład odciążenia podatników z tytułu rozliczeń z fiskusem można znaleźć też w Polsce. ZUS rozlicza bowiem samodzielnie wszystkich emerytów.

Drogą elektroniczną - bez dodatkowych inwestycji w infrastrukturę IT - fiskus byłby w stanie odebrać nawet 60 mln deklaracji różnych rodzajów rocznie. To 80-90% wszystkich deklaracji zbieranych co roku.

PTI popiera rezygnację z papierowych formularzy

Propozycję podobnego rozwiązania Polskie Towarzystwo Informatyczne zgłasza od ponad 5 lat. "Odnosząc się do zgłoszonej w ostatnim czasie propozycji jednej z partii politycznych zwolnienia obywateli RP z obowiązku wypełniania deklaracji podatkowych przez osoby fizyczne, PTI - w przeciwieństwie do wielu publicznych wypowiedzi podważających ten projekt - uważa, że pomysł ten jest ze wszech miar godny poparcia i całkowicie realny z technicznego punktu widzenia" - piszą przedstawiciele Izby w oficjalnym komunikacie. Polskie urzędy skarbowe już dziś w ogromnej większości posiadają infrastrukturę informacyjną, w których każdy podatnik ma przypisane mu zapisy, oraz systemy przetwarzające dane w celu rozliczania podatku. Przedstawiając rzecz w dużym skrócie, wystarczy utworzyć odpowiednie interfejsy umożliwiające obywatelowi internetowy dostęp do odpowiednich zapisów w systemie komputerowym urzędu. Największym dziś problemem byłoby prawdopodobnie zapewnienie obywatelom bezpiecznego dostępu do tych danych, ponieważ nie ma dobrych uregulowań w tym zakresie.


TOP 200