Czy można zarobić na PowerPC?

Niektóre polskie firmy przymierzają się do produkcji, czy może raczej montażu, komputerów wyposażonych w procesory PowerPC. Sam fakt pojawienia się na rynku produktów wykorzystujących nowoczesne, jeszcze nie ugruntowane technologie, a mających polską nalepkę byłby dowodem prężności firm podejmujących ryzyko inwestycji w wytwarzanie nowych typów komputerów.

Niektóre polskie firmy przymierzają się do produkcji, czy może raczej montażu, komputerów wyposażonych w procesory PowerPC. Sam fakt pojawienia się na rynku produktów wykorzystujących nowoczesne, jeszcze nie ugruntowane technologie, a mających polską nalepkę byłby dowodem prężności firm podejmujących ryzyko inwestycji w wytwarzanie nowych typów komputerów.

Podstawowym problemem stojącym przed firmami wprowadzającymi nową technologię jest odpowiedź na pytanie, czy popyt osiągnie przewidywaną wysokość i, czy wielkość produkcji będzie ekonomicznie uzasadniona? W przypadku nowego produktu zależy to od wielu, nie tylko obiektywnych czynników. Obecnie platforma PowerPC ustępuje zdecydowanie systemom z procesorami Intela pod względem liczby dostępnych aplikacji. A jest to jeden z najważniejszych czynników wpływających na popyt.

Dodatkowym niebezpieczeństwem dla firm, które zamierzają wytwarzać komputery z procesorem PowerPC jest zapowiedziana przez Apple ekspansja na rynki Europy Wschodniej. Wejście Apple'a z modelami PowerMac również wyposażonymi w PowerPC, może w zasadniczy sposób zmienić sytuację na tym segmencie rynku.

Wzrost obecności światowych potentatów na naszym rynku, nie tylko w sensie importu gotowych produktów, może tylko cieszyć użytkowników. Konkurencja jest mile widziana, choć od krajowych firm wymaga przystosowania do nowych zasad. Jaka bowiem będzie polityka rynkowa np. JTT i jej pozycja wobec dostawców podzespołów, jeśli firma będzie równolegle współpracować z dwoma największymi konkurentami w produkcji procesorów, czyli IBM-Motorola-Apple i Intelem (z tym ostatnim JTT zawarło ostatnio porozumienie o współpracy).

Jednoczesne wprowadzenie na rynek dwóch linii komputerów opartych na różnych platformach - Intela i PowerPC grozi spadkiem jakości produktów i serwisu. Wprowadzenie nowej technologii wymaga przeszkolenia ludzi oraz inwestycji w marketing. Jeśli nie nastąpi dostatecznie szybki zwrot poniesionych kosztów może to oznaczać dla inwestora poważne problemy. Czy więc duża inwestycja w produkcję komputerów z procesorem PowerPC jest ryzykowna? Dla niewielkich firm, a do takich należą krajowi producenci, napewno tak. Jest to jednak także szansa na sukces i duże pieniądze. Oczywiście bez przesady, w nową technologię zainwestowały IBM, Motorola oraz Apple, a o cenach i zyskach decyduje przede wszystkim światowy (głównie amerykański) rynek.

W poprzednim numerze Computerworlda przedstawiliśmy materiały na temat opłacalności inwestowania w badania i rozwój. Wynika z nich, że choć nie istnieje prosta recepta na sukces, warto jednak ryzykować i inwestować w nowe technologie. Może nadejdzie czas, gdy i polskie firmy będą mogły finansować badania oraz rozwój. Obecnie średnie wydatki na ten cel, wśród 50 największych firm branży komputerowej, wynoszą 350 mln USD rocznie, czyli ok. dwa razy więcej niż całkowite roczne obroty największych firm polskich.

Rozwijanie produkcji nowych wyrobów ma też inne zalety. Wymaga mianowicie wyszkolenia ludzi. Będą oni mieli kontakt z najnowszą technologią, a może i organizacją pracy w stylu zachodnim. Dzięki temu być może stanie się nieaktualna opinia przedstawiciela Compaqa, który stwierdził, że firma ta nie planuje inwestycji w fabryki montujące komputery w krajach Europy Wschodniej, głównie ze względu na przewidywane problemy ze znalezieniem personelu, który mógłby efektywnie pracować w warunkach nowoczesnej organizacji i zarządzania.


TOP 200