Czy mnie widzisz, czy mnie słyszysz?

Wideokonferencje są coraz tańsze. Dzieje się tak za sprawą rozwoju rynku kamer do komputerów PC, a przede wszystkim ogromnego postępu w dziedzinie kompresji dźwięku i obrazu w czasie rzeczywistym.

Wideokonferencje są coraz tańsze. Dzieje się tak za sprawą rozwoju rynku kamer do komputerów PC, a przede wszystkim ogromnego postępu w dziedzinie kompresji dźwięku i obrazu w czasie rzeczywistym.

Korzyści wynikające z zastosowania wideokonferencji są widoczne przede wszystkim w tych firmach, które realizują je na dużych dystansach. Wirtualne spotkania z pracownikami z innych miast lub krajów pozwalają znacząco zmniejszyć koszty dotychczas związane z organizowaniem tradycyjnych spotkań: koniecznością zapewnienia przejazdu pociągiem lub samolotem, opłacenia hotelu, stratą czasu przeznaczonego na dojazd itd. Dzięki zmniejszeniu wymagań dotyczących przepustowości łączy wykorzystywanych na potrzeby przekazywania obrazu i dźwięku, a co za tym idzie - również opłat z tego tytułu - wideokonferowanie stało się opłacalne.

Pasmo przenoszenia i kompresja

Od powstania idei wideokonferencji główną przeszkodą w jej realizacji była zbyt mała przepustowość dostępnych kanałów komunikacyjnych. Dla typowej transmisji treści okienka zajmującego na 15" ekranie komputera ok. 1/4 jego powierzchni (353 x 288 pikseli) przy 8-bitowej kolorystyce (tzn. 256 kolorach) na opisanie jednej klatki filmu potrzeba 811 000 bitów. Aby osiągnąć jakość telewizyjną przekazu, powinny być wyświetlane 25 klatki/s. Taka transmisja wymaga jednak pasma ok. 20 Mb/s. Żeby łączność była prowadzona równolegle w obie strony, potrzebne jest pasmo do 40 Mb/s. Współczesne modemy przesyłają dane z szybkością 56 Kb/s, czyli prawie 700 razy za wolno.

Aby zmniejszyć zapotrzebowanie na pasmo sieciowe, nie zmniejszając jednocześnie wymiarów przekazywanego obrazu ani częstotliwości jego odświeżania, stosowane są różne metody kompresji obrazu. Przykładowo, algorytm kompresji MPEG może kilkunastokrotnie zredukować ilość informacji za-wartej w zmieniających się obrazach. Stosuje się go przede wszystkim do kompresji filmów. Jego podstawową zaletą jest wysoki współczynnik kompresji. Wadą natomiast to, że wymaga wysokiej mocy przetwarzania, jeżeli proces kompresji ma przebiegać w czasie rzeczywistym.

Do realizacji wideokonferencji nie jest potrzebny tak efektywny i jednocześnie wymagający algorytm, gdyż specyfika tego typu przekazów multimedialnych polega najczęściej na transmisji obrazu, którego duże powierzchnie pozostają statyczne (kamera zazwyczaj stoi nieruchomo i to, co się zmienia na ekranie, to wygląd sylwetki osoby uczestniczącej w konferencji). Specjalnie dla tych zastosowań opracowano standard H.261, podobny do MPEG i optymalizowany dla transmisji rzędu 15 klatek/s oraz treści wideo typu "gadające głowy".

Kompresja z wykorzystaniem H.261 jest na tyle efektywna, że staje się możliwe wykorzystanie na potrzeby wideokonferencji zwykłej linii ISDN (2B+D) o przepustowości 128 Kb/s. Oczywiście, im większe pasmo przenoszenia lub im bardziej statyczny obraz, tym lepsze efekty. W zależności od szybkości połączenia, rodzaju sprzętu i oprogramowania tempo przesyłania materiału wideo wynosi 5-30 klatek/s, co decyduje o jakości przesyłanego obrazu. Im więcej przesyłanych klatek na sekundę, tym lepsza jakość konferencji.

H.261 wchodzi w skład standardu H.320, określającego warunki wideokonferowania w cyfrowych sieciach komutowanych (także ISDN). Standard H.320 obejmuje kodek wideo H.261 i kodeki audio G.711, G.722, G.728. Odpowiednikiem H.320 dla sieci pakietowych (LAN, WAN, Internet) jest standard H.323.

Zastosowanie coraz doskonalszych algorytmów kompresji, a co za tym idzie wzrost ilości informacji, jakie można przesłać poprzez łącza o takiej samej przepustowości, spowodowały, że obecnie do celów wideokonferencyjnych w zastosowaniach biznesowych za wystarczające uważa się pasmo od 128 Kb/s do 1,5 Mb/s.


TOP 200