Czwartkowy Przegląd Prasy

Koncern HP przyznał się do udziału w infoaferze… Poważne zagrożenie użytkowników korzystających z większości serwerów… Moduł pamięci DDR4 128 GB… Do cyberataku potrafią wykorzystać nawet klimatyzację… Polski producent drukarek 3D planuje giełdowy debiut… Twitter się zmienia i upodabnia do Facebooka… Domowa drukarka 3D przyciąga inwestorów na Kickstarterze… Bateria do telefonu może być naładowana po 30 sekundach…

COMPUTERWORLD

HP przyznał się do korumpowania urzędników – także w Polsce

Koncern HP zawarł ugodę z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości oraz Komisją Papierów Wartościowych (Securities and Exchange Commision), i przyznał się do stosowania praktyk korupcyjnych w Polsce, Rosji i Meksyku. W ramach ugody zapłaci karę 108 mln dolarów z tytułu pogwałcenia amerykańskiej ustawy o zapobieganiu praktykom korupcyjnym zagranicą. Koncern zobowiązał się też do dalszej współpracy w wyjaśnianiu tej sprawy. Według amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych koncern w latach 2006-2010 przeznaczył na łapówki w Polsce 600 tys. Dolarów. Korumpując urzędników odpowiedzialnych za duże projekty informatyczne w polskiej administracji. Polscy śledczy postawili do tej pory zarzuty ponad 40 osobom w sprawie tzw. infoafery, w której obok HP łapówkarstwa mieli się też dopuszczać pracownicy innego wielkiego koncernu, IBM oraz polskiej firmy Netline. Szef CBA, Paweł Wojtunik przyznał, że liczba analizowanych pod kątem nieprawidłowości przetargów przekroczyła już setkę. Centralne Biuro Antykorupcyjne zapowiedziało, że wraz z Prokuraturą Generalną podejmie działania zmierzające do wprowadzenia zakazu udziału w przetargach dla firm, które posiadały wydzielone budżety stworzone w celu korumpowania urzędników. Źródlo: HP przyznało się do stosowania korupcji. Kara: 108 mln dolarów

65 proc. serwerów zagrożona bardzo poważnymi atakami

Aż 65 proc. serwerów w Internecie jest narażonych na bardzo poważny atak i przechwycenie kluczy szyfrujących przez potencjalnego napastnika. Przyczyną zagrożenia jest luka w bibliotece OpenSSL oznaczona jako CVE-2014-0160, która istnieje od grudnia 2011 roku i została załatana dopiero w najnowszej wersji oprogramowania. Istnieje ona od grudnia 2011 roku i została załatana w wersji OpenSSL 1.0.1g udostępnionej 7 kwietnia 2014 roku. Tego samego dnia upubliczniona została informacja o tym zagrożeniu. Na razie brak jest doniesień by ktoś wykorzystał tę lukę do ataków na serwery. Błąd umożliwia odczytanie pamięci serwera i przechwycenie prywatnych kluczy używanych do uwierzytelnienia serwera WWW w technologii SSL. Ewentualny atak nie pozostawia śladów w logach, a zatem jego wykrycie jest trudne. Wśród systemów operacyjnych podatnych na potencjalny atak wymieniane są: Debian Wheezy, Ubuntu 12.04.4 LTS, CentOS 6.5, Fedora 18, OpenBSD 5.3, FreeBSD 8.4, NetBSD 5.0.2 oraz OpenSUSE 12.2. Specjaliści ds. bezpieczeństwa zalecają jak najszybszą aktualizację oprogramowania serwerów i urządzeń wykorzystujących funkcje OpenSSL. A jeśli aktualizacja nie jest możliwa, należy wyłączyć obsługę heartbeats. Źródło: Wyjątkowo groźna luka w OpenSSL

Zobacz również:

128 GB w module pamięci DDR4

Firma Hynix zaprezentowała pierwszy na świecie moduł pamięci DDR4 o pojemności 128 GB – dwukrotnie większej niż w dotychczas dostępnych urządzeniach. Moduł zawiera układy DDR4 mające pojemność 8 GB, ma przepustowość rzędu 2133 Mb/s, może przetwarzać w ciągu jednej sekundy 17 GB danych i jest zasilany napięciem o wielkości 1,2 V. Hynix informuje, że seryjna produkcja modułów DDR4 o pojemności 128 GB ruszy z początkiem 2015 r. Analitycy przewidują, że technologia opanuje szybko rynek IT i w 2016 r. większość systemów komputerowych będzie już zawierać moduły pamięci DDR4. Według firmy przez najbliższe kilka lat - do 2018 r. - obroty na rynku modułów pamięci DDR4 będą rosnąć z tempie ok. 37 proc. rocznie. Źródło: Pierwszy na świecie moduł pamięci DDR4 o pojemności 128 GB

RZECZPOSPOLITA

Hakerzy czyhają już wszędzie

Kiedyś hakerzy robili cyber włamania do banków, teraz atakują automaty z napojami i klimatyzatory. 40 mln zhakowanych danych o kartach płatniczych klientów sieci sklepów Target, jedna z największych kradzieży danych w historii, miała miejsce dzięki włamaniu przez... sieć klimatyzacyjną. Firma Fazio Mechanical Services, podwykonawca Targetu odpowiedzialny za lodówki, ogrzewanie i klimatyzację, nie dopilnowała środków bezpieczeństwa. Hakerzy przechwycili dane logowania do sieci sklepów, które dostał jeden z pracowników firmy Fazio. Dzięki temu mogli włamać się do całego systemu i wyciągnąć informacje o kartach i klientach. W ubiegłym roku podczas sprawdzania australijskiej centrali Google oraz prywatnego szpitala North Shore w Sydney okazało się, że wrażliwym na hakerski atak miejscem także jest system wentylacji, oświetlenia oraz zarządzania windami i kamerami przemysłowymi. Do systemu informatycznego używanego podczas olimpiady w Soczi można było się włamać także poprzez część odpowiedzialną za kontrolę nad ogrzewaniem i klimatyzacją. Nic dziwnego, że przeciw hakerom powstają coraz większe zabezpieczenia, tworzy się także specjalne jednostki. W Wielkiej Brytanii na CERT – Computer Emergency Response Team, czyli Jednostkę Szybkiego Reagowania podczas Wypadków Komputerowych – oraz na inne działania związane z obroną przeciw cyber włamaniom przeznaczono 860 mln funtów. Japońskie Siły Samoobrony też powołały jednostkę do walki o bezpieczeństwo w sieci. Celem stworzenia takiej jednostki jest wzmocnienie ochrony przed igrzyskami w Tokio, które odbędą się w 2020 roku. Źródło: Hakerzy wyjdą z lodówki

WYBORCZA.BIZ

Od Kickstartera po giełdę – historia polskiego producenta drukarek 3D

Założyciele firmy Zortax musieli zaczynać od zera. Chcieli budować drukarki 3D, ale nie mieli za co. Za pośrednictwem Kickstartera, amerykańskiego serwisu crowdfundingowego, zamierzali uzyskać 100 tys. dol. Ostatecznie zebrali 180 tys. dol. Potem wyemitowali obligacje w ofercie prywatnej, by mieć pieniądze na dalszą działalność. Efekt? 1,2 mln zł na inwestycje. Ale Zortrax chciał więcej. Więc zorganizował kolejną emisję obligacji, tym razem w ofercie publicznej. Papiery są trzyletnie, oprocentowane na 9 proc. w skali roku. Firma ma ponad 6 mln zł na rozwój. Teraz Zortrax chce giełdowego debiutu. Już zaczął proces przekształcania w spółkę akcyjną. Małe firmy stawiające na innowacyjność i nowe technologie często są w dołku. Ciężko im znaleźć źródło finansowania. - Paleta instrumentów, jakich mogą użyć, jest stosunkowo ograniczona - mówi Mateusz Hyży, starszy analityk Grupy Trinity. Bo np. pozyskanie finansowania dłużnego (czyli np. emisja obligacji korporacyjnych) jest bardzo trudne. - Stąd jedynym wyjściem jest de facto kapitał udziałowy, czyli np. sprzedaż udziałów lub akcji w firmie - dodaje Mateusz Hyży. Źródło: Polski producent drukarek 3D wybiera się na parkiet

PULS BIZNESU

Twitter będzie bardziej podobny do Facebooka

Serwis społecznościowy Twitter wprowadza poważne zmiany w profilach swoich użytkowników. Na razie dotyczą one wąskiej grupy osób korzystających z tego portalu i wszystkich nowych osób, ale w ciągu najbliższych tygodni mają się zmienić profile wszystkich użytkowników. Według serwisu technologicznego TechHive, Twitter po zmianach przypomina portal Facebook. A sam Twitter na blogu argumentuje, że każdy profil ma prezentować to, kim jest użytkownik, a dzięki wprowadzonym zmianom pokazanie siebie będzie łatwiejsze i lepsze. Źródło: Twitter radykalnie zmienia oblicze

Duży popyt na tanią drukarkę 3D

Producent drukarki M3D chciał pozyskać na portalu Kickstarter 400 tys. USD. Tę kwotą osiągnął już po 11 minutach od startu, a na 28 dni przed końcem zbiórki ma już na koncie ponad 1,5 mln USD, które zebrał od 5,3 tys. inwestorów. Osoby, które jako pierwsze zdecydowały się wyłożyć pieniądze na projekt otrzymają drukarkę 3D za 199 USD, a pozostali inwestorzy za 299 USD. Niewielkie urządzenie, którego dostawy mają się rozpocząć już w sierpniu tego roku, jest przeznaczone do prywatnego użytku. Źródło: Tania drukarka 3D robi furorę na Kickstarterze

30 sekund na naładowanie baterii telefonu

Izraelski start-up StoreDot pokazał bioorganiczną baterię. Portal telewizji BBC podaje, że smartfon Samsung S4 z całkowicie rozładowaną baterią uzyskał pełną moc po zaledwie 26 sekundach ładowania. Bateria jest na razie prototypem, ale Izraelczycy przewidują, że stanie się produktem komercyjnym w ciągu trzech lat. Dr Doron Myersdorf, założyciel firmy szacuje, że jego baterie mogą być droższe w produkcji od standardowych nawet o 40 proc., a więc także gotowy produkt wyposażony w taką baterię będzie znacznie droższy. Źródło: Bateria, która ładuje się w 30 sekund


TOP 200