Czwarte miejsce Politechniki Poznańskiej w Microsoft Imagine Cup

Sao Paulo, słońce, futbol, samba i piękne kobiety. To główny temat żartów wśród finalistów wschodnioeuropejskiego finału konkursu Microsoft Imagine Cup dla młodych twórców aplikacji mobilnych (oprócz nich w równoległych konkursach biorą udział twórcy algorytmów oraz autorzy filmów animowanych) odbywającego się w murach szesnastowiecznego St. John's College w Cambridge.

Konkursu, w którym główną nagrodą, oprócz atrakcyjnych upominków - konsoli Xbox oraz pakietów produktów Microsoftu - był właśnie wyjazd do Brazylii na światowy finał, gdzie swoje systemy prezentować będą najlepsze drużyny ze wszystkich regionów świata, a na zwycięzców czekać będą pokaźne nagrody pieniężne (25, 15 i 10 tys. USD).

Od gier po e-learning

Każdy z zespołów przyjechał z własną całkowicie autorską aplikacją. Jako że podstawowe kryteria były dość swobodne - systemy musiały zostać napisane przy użyciu narzędzi Microsoft.Net i współpracować z urządzeniami mobilnymi - rozwiązania studenckich zespołów były bardzo różne.

Zobacz również:

Najmłodszy zespół - 4 licealistów z Czech - przywiózł do Cambridge prościutką grę na komputery przenośne z elementami chat'u. Węgier prezentował aplikację wykorzystującą technologię Text to Speech na inteligentne telefony komórkowe. Bułgarzy zaprezentowali aplikację, która może posłużyć jako wszechstronny kalkulator do obliczeń inżynierskich.

Jednak w opinii organizatorów i obserwatorów cała walka miała się rozegrać pomiędzy 4 zespołami: polskim, greckim, rumuńskim, słoweńskim.

Zespół z Politechniki w Bukareszcie zaprezentował złożony system e-learningowy z elementami aplikacji lokalizacyjnej. Mocną stroną aplikacji była nie tylko jej funkcjonalność, zbliżona do komercyjnych systemów e-learningowych, ale przede wszystkim to, że system doczekał się już implementacji.

Słoweńcy pokazali prostą aplikację magazynową, która jednak została zaprezentowana w sposób, którego nie powstydziłyby się największe koncerny informatyczne.

Zespół Uniwersytetu w Salonikach przedstawił bardzo pożyteczny system nawigacji dla osób niewidomych przy użyciu komputerów 'naręcznych'.

Czwarte miejsce Politechniki Poznańskiej w Microsoft Imagine Cup

fot. Microsoft

Studenci z Politechniki Poznańskiej (Łukasz Piątkowski, Bartosz Wieloch, Bartosz Pierzchlewicz, Grzegorz Sobański) oraz ich opiekun mgr Mikołaj Sobczak przyjechali z aplikacją SafeCity. Złożony system wspomagający pracę policji, zawiera w sobie funkcje systemu do zbierania danych o przestępstwach (komputery przenośne wyposażone w skaner do odcisków palców i kamerę cyfrową, pozwalającą na fotografowanie dowodów), obiegu dokumentów (zdalne przesyłanie protokołów z miejsca przestępstwa) oraz aplikacji wspomagającej dowodzenie (nawigacja patrolami przy użyciu mapy elektronicznej i informacji na temat ruchu drogowego na ulicach). Zdaniem wielu obserwatorów, polska aplikacja, poparta żywiołową prezentacją, to murowany kandydat do zwycięstwa.

Zabójcza aplikacja

Niestety, czterosobowe jury złożone z 2 inżynierów z Microsoftu, dziennikarza i profesora informatyki z Uniwersytetu w Cambridge zdecydowało inaczej. Trzecie miejsce zajęli Słoweńcy. Srebrny medal i ogromna niespodzianka – zespół serbski, z aplikacją na komputery przenośne TV Assistant, będącą w istocie rozbudowanym pilotem telewizyjnym umożliwiającym programowanie i nagrywanie audycji.

Na najwyższym podium trochę niespodziewanie nawet dla siebie Grecy. Zdruzgotani po prezentacji, która obnażyła braki w ich projekcie bardzo żywiołowo okazali swoją radość. Dwa dalsze miejsca zajęli dwaj wielcy przegrani - Polacy i Rumuni, którzy chyba najdłużej nie mogli pogodzić się z porażką.

Faktycznie aplikacja Greków już podczas prezentacji wzbudziła szereg kontrowersji, zyskując miano prawdziwie 'zabójczej'. Podstawowym błędem Greków było oparcie systemu nawigacji niewidomych na systemie , którego wyniki obarczone są zmiennym błędem, rzędu 10-15 metrów. Wielu uczestników kwestionowało jakość samej prezentacji, która była pełna zręcznych niedomówień i manipulacji, takich jak wykorzystanie satelitarnych zdjęć Cambridge, siłą rzeczy bardzo nieprecyzyjnych, jako mapy do nawigacji dla niewidzących.

"Dobry, nowatorski pomysł i kompletna porażka podczas wdrożenia" – tak powszechnie komentowano projekt Greków. Zwycięzców jednak się nie sądzi. Innym uczestnikom pozostaje trzymanie kciuków za Greków w światowej edycji konkursu - cała nadzieja w tym, że dopracują oni swój projekt, wzbogacając go o algorytm, korygujący odczyt z GPS.

Polscy studenci mają coś jeszcze - nadzieję, że ich system zostanie wykorzystany w praktyce. Poznańscy policjanci byli bardzo przychylnie nastawieni do systemu Safe City. W lansowanie tego projektu w Komendzie Głównej Policji zaangażowało się także szereg poznańskich autorytetów naukowych.


TOP 200