Cztery rdzenie od AMD i Intela

Zdaniem analityków wprowadzenie na rynek czterordzeniowych procesorów przyczyni się do zaognienia konkurencji pomiędzy AMD i Intelem.

Zdaniem analityków wprowadzenie na rynek czterordzeniowych procesorów przyczyni się do zaognienia konkurencji pomiędzy AMD i Intelem.

Świadczyć o tym może chociażby fakt, że konferencje, na których je prezentowano, odbyły się praktycznie jednocześnie. 10 września zaprezentowano układ AMD Barcelona, a dwa dni później Intel Tigerton, układ także czterordzeniowy. Głównym hasłem marketingowym AMD jest zaś "pierwszy natywnie czterordzeniowy procesor na rynku", a więc jest to bezpośrednie odniesienie układów Intela, który znacznie wcześniej wprowadził układy Intel Clovertown z czterema jednostkami CPU, ale w praktyce są one złożeniem dwóch dwurdzeniowych układów (zdjęcie). Pierwszy odnosi się jedynie do platformy x86, bo cztero- i ośmiordzeniowe układy są na rynku od dość dawna, np. Sun T1, IBM Power i IBM Cell.

Centrum danych i wirtualizacja

Henri Richard z AMD trzyma w ręku czterordzeniowe procesory AMD Opteron, znane pod nazwą Barcelona (po lewej) i Intel Xeon Clovertown z dwoma podwójnymi rdzeniami (po prawej)

Henri Richard z AMD trzyma w ręku czterordzeniowe procesory AMD Opteron, znane pod nazwą Barcelona (po lewej) i Intel Xeon Clovertown z dwoma podwójnymi rdzeniami (po prawej)

Warto zauważyć, że AMD uzyskał wyjątkowo silne wsparcie ze strony producentów sprzętu. Jak podkreśla Alberto Macchi, wiceprezes AMD EMEA, wraz z premierą Barcelony (oficjalna nazwa to Quad-Core Opteron) producenci sprzętu zaprezentowali ponad 50 modeli serwerów wyposażonych w te układy, podczas gdy premierom wcześniejszych modeli Opteron towarzyszyło z reguły tylko kilka takich ogłoszeń. Jak wynika z wystąpień praktycznie wszystkich przedstawicieli producentów, główne zastosowanie układy Barcelona znajdą w modelach serwerów przeznaczonych dla centrów danych. Jedynym wyjątkiem jest Acer, który przygotował modele adresowane do sektora małych i średnich przedsiębiorstw, ale jest to naturalne, bo firma koncentruje się na tym właśnie segmencie. Drugim, wciąż przewijającym się hasłem była wirtualizacja oraz podkreślanie sprzętowego wsparcia Barcelony dla tej technologii, która jest postrzegana praktycznie przez wszystkich jako najważniejszy kierunek rozwoju technologii serwerowych. Dlatego też na premierę AMD zaprosił przedstawicieli VMware.

Wyścig w zwiększaniu liczby rdzeni nie jest najważniejszy. Aby uzyskać efektywne systemy, trzeba przede wszystkim opracowywać nowe platformy. Dlatego też układy AMD zostały otwarte, a przyszłe generacje procesorów będą najprawdopodobniej umożliwiały wykorzystanie jednostek CPU do wykonywania specjalizowanych zadań określonych przez producenta sprzętu, a nie producenta procesorów.

Udziały w rynku

Pozycję AMD, którego udział w segmencie procesorów wykorzystywanych w serwerach w drugim kwartale br. zmalał do 14%, z pewnością umocni podpisana niedawno umowa na dostarczenie ponad 15 tys. najnowszych układów Barcelona dla nowo budowanego superkomputera centrum komputerowego TACC (Texas Advanced Computing Centre). Ten posiadający w sumie 63 tys. rdzeni superkomputer ma mieć wydajność rzędu 500 teraflopów. Będzie to najszybsza i najdroższa (szacunkowy koszt to ok. 30 mln USD) maszyna na świecie. AMD stara się jak najwięcej skorzystać z pozytywnych opinii, jakie zbiera Barcelona. Z drugiej strony, Intel podejmuje działania, które mają zachować jego dominującą pozycję. Już w listopadzie ma odbyć się premiera procesorów Penryn.