Czego boją się polskie firmy

Przedsiębiorstwa obawiają się zagrożeń związanych z ich codzienną działalnością. Znacznie mniej uwagi poświęcają przygotowaniom na wypadek rozległej awarii czy katastrofy.

Gdyby zapytać menedżera IT o największe zagrożenia w obszarze jego działalności, odpowiedziałby zapewne, że boi się katastrofy technicznej lub innego, poważnego zjawiska, które mogłoby całkowicie przerwać ciągłość świadczenia usług przez jego dział. Niektórzy wspomnieliby też o przełamaniu zabezpieczeń i utracie danych. W perspektywie całej firmy zagrożenia wyglądają jednak inaczej. Sytuacje krytyczne dotyczą przeważnie zdarzeń związanych z bieżącą działalnością firmy.

W badaniu "Zarządzanie sytuacją kryzysową w polskich przedsiębiorstwach", przeprowadzonym przez Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, na pierwszym miejscu występują problemy z produktami i usługami (szczególnie z ich jakością), na drugim oskarżenia publiczne wobec firmy, a na trzecim problemy z partnerami biznesowymi. Powyższe zjawiska stanowią razem 43% wskazanych przez respondentów przyczyn wystąpienia sytuacji kryzysowej. Niebezpieczne zdarzenia losowe, czyli rozległe awarie, katastrofy i inne wypadki, są na czwartym miejscu z wynikiem 12,4%, minimalnie niższym niż problemy z partnerami biznesowymi.

Nie bez znaczenia dla powstawania sytuacji kryzysowych okazały się też spory i konflikty wewnętrzne, a także nieetyczne lub agresywne działania konkurencji. Obie przyczyny były wskazane przez nieco ponad 10% firm. Najmniej sytuacji kryzysowych było wywołanych przez działania przestępcze, takie jak napad, szantaż czy atak terrorystyczny.

Wynik badania odzwierciedlają też priorytety związane z codziennym prowadzeniem biznesu. Menedżerowie firm, które mają problemy wynikające na przykład ze złej jakości sprzedawanych produktów, muszą koncentrować się na nich, a nie na przygotowaniu do poważnych zdarzeń losowych.

Zagrożenia z zewnątrz i od wewnątrz

Nie wszystkie czynniki powodujące sytuacje kryzysowe mają swoje źródło na zewnątrz organizacji, Część z nich jest związana z samą firmą i z jej pracownikami. Oprócz problemów z jakością produktów i usług w wynikach badania obecne są także spory pracownicze, kłopoty finansowe, jak również wypadki, błędy pracowników oraz nieudolność w zarządzaniu firmą.

Pośród przyczyn sytuacji kryzysowych respondenci wspominają też nieprawdziwe informacje podane w mediach, publiczne zarzuty wobec firmy, a także niekorzystne decyzje władz, problemy z partnerami biznesowymi, konflikty oraz inne zdarzenia, takie jak awarie czy przestępczość.

Na kłopoty - tajny plan

Aby przedsiębiorstwo poradziło sobie także w sytuacji krytycznej, opracowywane są plany awaryjne. Najważniejsze w ocenie biznesu są plany operacyjne, które dotyczą postępowania w sytuacjach kryzysowych związanych z awariami, wypadkami lub innymi poważnymi zdarzeniami w zakładzie. Odsetek przedsiębiorstw deklarujących przygotowanie i wdrożenie planu operacyjnego jest bardzo wysoki - ponad 80% respondentów ma tego typu instrukcję. Nieco mniej firm jest świadomych kryzysu komunikacyjnego, polegającego na przykład na niekorzystnych przekazach medialnych. Awaryjny plan komunikacyjny ma mniej niż trzy czwarte ankietowanych (71,9%). Polscy przedsiębiorcy bardziej obawiają się sytuacji kryzysowych związanych z niespodziewanymi zdarzeniami w miejscu pracy aniżeli zagrożeń ze strony mediów lub opinii publicznej, grożących osłabieniem wizerunku organizacji.

Dobrym sygnałem świadczącym o poważnym podejściu do problemów związanych z planami działania jest częstotliwość ich aktualizacji. Niemal wszystkie badane firmy aktualizują swoje plany, przy czym aż 70% z nich wykonuje to co najmniej raz w roku, a ponad jedna czwarta - co dwa lata. Zaledwie mniej niż 5% firm aktualizuje plany raz na trzy lata lub rzadziej. Oznacza to, że biznes doskonale rozumie fakt, że nieaktualna procedura nie przynosi żadnej wartości przedsiębiorstwu.

Sprawą otwartą jest udostępnianie instrukcji postępowania w sytuacjach kryzysowych. W poprzednim ustroju plany takie były tajne, często związane z militaryzacją działań przedsiębiorstwa. Obecnie większość menedżerów też nadal podąża drogą poufności. Zaledwie 38% z nich udostępnia procedury kryzysowe wszystkim pracownikom.

Bez planu komunikacyjnego

Aż 26% badanych firm nie ma opracowanego planu komunikacyjnego na wypadek sytuacji kryzysowej, przy czym aż 42% z nich uważa, że problem można rozwiązać ad hoc. Z kolei blisko 20% menedżerów uważa, że ich firma ma tak dobry wizerunek, że żadna komunikacja nie może im zaszkodzić. Aż 8% firm uważa, że strategia blokowania przepływu informacji do mediów jest wystarczająca. W opinii badaczy świadczy to jednak nie tylko o ignorowaniu dobrych relacji firmy z mediami, ale także o dużej nieznajomości rynku medialnego w Polsce.