Czas na zmiany

Badanie pozwoliło na zarysowanie głównych cech bankowego IT w Polsce. Wyraźnie widać rosnącą rolę IT: dzięki automatyzacji, nowym aplikacjom i rozwiązaniom (a także oczywiście lepszej organizacji pracy i dojrzałym procesom) przy zaledwie 5-proc. wzroście zatrudnienia banki znacząco urosły: w badanej próbie mamy średnio o 12% więcej oddziałów oraz o ok. 18% wyższe przychody. Widoczny jest jednak brak dojrzałego modelu outsourcingu IT w Polsce: 70% kosztów pracy stanowiły koszty zewnętrznych pracowników i firm, ale koszt obsługi w outsourcowanych obszarach nie zawsze się obniżył. To wyraźny sygnał, że struktura umiejętności pozyskiwanych zewnętrznie, ceny i zakres niektórych usług wymagają bieżącego monitorowania. Przykładowo, w badanym okresie najbardziej efektywne banki zachodnie przesunęły część wydatków z kosztów sprzętu i zewnętrznych firm na korzyść prostych usług w trybie outsourcingu. Takich praktyk nie zaobserwowaliśmy w przypadku polskich banków, a jedynie sporadycznie występowały w pozostałych bankach CEE.

Czas na zmiany
Poza tym najlepsze banki zachodnie ograniczyły o około 10% zatrudnienie, redukując liczbę przede wszystkim zewnętrznych pracowników, jednocześnie obniżając ich koszt o 13% poprzez renegocjacje i dokładny dobór kwalifikacji, niezbędnych bankowi. Nie zauważyliśmy podobnych działań w Polsce.

Zobacz również:

  • Jak optymalizować koszty IT w czasach pandemii

Banki zachodnie wyraźnie przesunęły też ciężar wydatków na rozwój w kierunku konsolidacji jednostek w różnych krajach, w rezultacie najlepsze z nich osiągnęły ograniczenie kosztów bieżącej eksploatacji. W Polsce banki, pomimo że często są członkami większych grup, poświęcają niewielką część wydatków rozwojowych (1-10%) na konsolidację w ramach grupy. Ponadto wydaje się, że polskie banki są spokojne o przyszłość. W większości przypadków nie przewidują drastycznych (powyżej 20%) ograniczeń w wydatkach na IT na rok 2010, choć nie planują też wzrostu budżetów IT. Widać tu wpływ uspokajających doniesień o polskiej gospodarce.

Przy tak różnorodnej grupie banków, sytuacji ekonomicznej i modelach rynku bankowego trudno sformułować jednoznaczne wnioski. Na pewno są jednak cechy wspólne dla najlepszych graczy zarówno w starej, jak i nowej Europie:

• Wielkość: najlepsze banki w nowej Europie są na ogół również największe - wyraźnie działa tu efekt skali. Banki starej Europy są większe (nawet dziesięciokrotnie), ale nie jest to skorelowane z efektywnością i wynika prawdopodobnie z historii powstawania wielkich banków poprzez kolejne przejęcia i fuzje.


TOP 200