Czas na platformy multicloud 2.0

Coraz więcej firm decyduje się ostatnio na przetwarzanie danych w chmurze, sięgając również po platformy „multicloud”. Można przy tym powiedzieć, że posługując się tak modnym obecnie technicznym nazewnictwem różnych przemysłowych rozwiązań, są to wersje 1.0 takich platform. Jednak krok po kroku na rynku pojawiają się platformy „multicloud”, którym towarzyszy określenie wersja 2.0.

W przypadku platform „multicloud” 1.0 mamy najczęściej do czynienia z sytuacją, w której firma korzysta z usług kilku chmur publicznych. Istnieją wtedy dwie metody zarządzania takim środowiskiem. Można to robić za pomocą takich narzędzi jak CMP (Cloud Management Platform) lub CSB (Cloud Services Brokerage), albo zarządzać każdą chmurą oddzielnie, korzystając z usług natywnych interfejsów zaprojektowanych i oferowanych przez każdego dostawcę publicznej chmury.

Jeśli więc firma korzysta z usług trzech chmur publicznych, to zarządza każdą z nich używając innego, przypisanego tylko danej chmurze interfejsu. Ponieważ każdy interfejs jest inny, obsługi każdego z nich trzeba się nauczyć. Jest to więc bardzo czaso i pracochłonna operacja.

Zobacz również:

Wersje 2.0 platform „multicloud” rządzą się zupełnie inną filozofią, dzięki której zarządzanie takimi platformami jest o niebo łatwiejsze. Takie narzędzia jak CMP czy CSB nie są tu potrzebne, gdyż administrator zarządza tu wszystkimi aplikacjami wdrożonymi w każdej z chmur, gdzie funkcjonują w ramach zbudowanych tam kontenerów, za pomocą technologii Kubernetes.

Architektura taka (bazująca na powiązanych ze sobą usługach Kubernetes) ma tę zaletę, że pozwala w prosty sposób obsługiwać dowolną liczbę klastrów działających w wielu różnych chmurach. Jest to możliwe za sprawą dwóch mechanizmów. Pierwszy pozwala synchronizować ze sobą zasoby skonfigurowane w różnych klastrach. Pozwala na to technologia Kubernetes, która może automatycznie synchronizować wdrożenia skonfigurowane w wielu klastrach, działając przy tym na wielu chmurach publicznych.

Drugi mechanizm nosi mądrą nazwę „intercluster discovery”. Jego główną zaletą jest możliwość automatycznego konfigurowania serwerów DNS i równoważenia obciążeń za pomocą oprogramowania funkcjonującego w systemie backend, które jest w stanie zarządzać wszystkimi klastrami działającymi w wielu chmurach publicznych.


TOP 200