Cyfrowy wszechświat

Gwałtownie rośnie ilość cyfrowych danych i informacji na świecie. Do zarządzania nimi będzie potrzebna coraz bardziej wydajna infrastruktura teleinformatyczna.

Gwałtownie rośnie ilość cyfrowych danych i informacji na świecie. Do zarządzania nimi będzie potrzebna coraz bardziej wydajna infrastruktura teleinformatyczna.

Zdaniem Ignacio Ramoneta, redaktora naczelnego miesięcznika "Le Monde Diplomatique", współczesne, niedzielne wydanie dziennika "New York Times" zawiera więcej informacji niż kulturalny człowiek w XVIII w. przyswajał w ciągu całego życia. To nieprawdopodobne na pierwszy rzut oka stwierdzenie przestaje być tak szokujące, gdy przyjrzymy się uważnie wynikom opracowanego niedawno przez IDC raportu "The Expanding Digital Universe: A Forecast of Worldwide Information Growth Through 2010" (Rozszerzający się cyfrowy wszechświat: prognoza wzrostu ilości informacji na świecie do 2010 r.). Badania, sponsorowane przez firmę EMC, dotyczyły ilości i rodzaju tworzonych oraz kopiowanych na całym świecie informacji cyfrowych, pochodzących zarówno od osób fizycznych, jak i firm czy instytucji.

Zdaniem autorów raportu, zasoby informacyjne na świecie miały w 2006 r. wielkość 161 mld gigabajtów, czyli 161 eksabajtów. Jest to około trzy miliony razy więcej informacji od tych zawartych we wszystkich napisanych do tej pory książkach. Analitycy IDC prognozują, że przez najbliższe cztery lata ilość informacji w formie cyfrowej wzrośnie ponad sześciokrotnie i osiągnie wielkość 988 eksabajtów (co odpowiadać będzie corocznemu przyrostowi o 57%). Obecnie tylko 10% cyfrowych zasobów powstaje poza Japonią, Ameryką Północną i Europą Zachodnią. W najbliższych latach jednak udział producentów cyfrowych informacji z rejonu Azji i Pacyfiku, Afryki, Ameryki Południowej będzie wzrastał o 30-40% szybciej niż w przypadku państw wysoko rozwiniętych.

Tak gwałtowny i lawinowy wzrost informacji cyfrowych we współczesnym świecie związany jest w dużej mierze ze wzrostem ilości produkowanych przez ludzi obrazów cyfrowych. Są one rejestrowane przez ponad miliard cyfrowych urządzeń wykorzystywanych na całym globie - od cyfrowych aparatów fotograficznych i telefonów komórkowych, po skanery medyczne i kamery monitorujące. fotograficzne stają się coraz powszechniejsze, stanowią już niemal narzędzia codziennego użytku. Liczba obrazów powstałych za ich pośrednictwem przekroczyła w 2006 r. 150 mld. Liczba obrazów zarejestrowanych telefonami komórkowymi osiągnęła niemal 100 mld. Według opinii autorów raportu, w 2010 r. zarejestrowanych zostanie już ponad 500 mld cyfrowych obrazów fotograficznych. Ogólny czas korzystania z kamer cyfrowych zwiększy się przez najbliższe cztery lata dwukrotnie.

Zwiększaniu się zasobów cyfrowych sprzyja też dynamiczny rozwój technik i narzędzi informatycznych oraz infrastruktury dostępowej. W 1996 r. z Internetu korzystało tylko 48 mln osób, a w 2006 r. liczba internautów przekroczyła jeden miliard, przy czym ok. 60% z nich ma dostęp do łączy szerokopasmowych w domu, pracy lub szkole. Przewiduje się, że do 2010 r. dostęp do sieci uzyska kolejne 500 mln użytkowników. Liczba skrzynek e-mail wzrosła z 253 mln w 1998 r. do niemal 1,6 mld w 2006 r. Liczba wysyłanych wiadomości zwiększała się w tym czasie trzykrotnie szybciej niż liczba osób korzystających z poczty elektronicznej.

Sposób na eksplozję

Według autorów raportu, olbrzymia większość (nawet 95%) zasobów informacyjnych w cyberprzestrzeni ma, jednak, dzisiaj nieuporządkowaną strukturę. Szacuje się, że obecnie poniżej 10% posiadanych przez instytucje informacji jest "sklasyfikowanych", tj. uporządkowanych pod względem wartości. W najbliższym czasie ilość informacji objętych klasyfikacją może jednak zdecydowanie rosnąć, nawet o ponad 50% rocznie.

Wzrost liczby cyfrowych obrazów.

Wzrost liczby cyfrowych obrazów.

W roku 2010 ok. 70% zawartości całego cyfrowego wszechświata będzie pochodzić od osób fizycznych. Za zarządzanie informacjami w cyberprzestrzeni będą odpowiadać jednak w zdecydowanej większości różnego rodzaju organizacje i instytucje. Większość tworzonych zasobów będzie też przechodzić przez firmową czy instytucjonalną infrastrukturę teleinformatyczną - firmowe sieci i serwery, centrale telefoniczne, przełączniki sieciowe lub systemy tworzenia kopii zapasowych. Przedsiębiorstwa, agencje, instytucje rządowe, stowarzyszenia i inne tym podobne instytucje będą odpowiedzialne za bezpieczeństwo, poufność, wiarygodność i zgodność z przepisami co najmniej 85% wszystkich informacji.

Do zapanowania nad rozrastającymi się w niebywałym tempie zasobami cyfrowych informacji potrzebne będą nowe, bardziej wydajne technologie, narzędzia i rozwiązania informatyczne. "Rosnąca wciąż ilość informacji bardzo mocno obciąża istniejącą obecnie infrastrukturę informatyczną. Ten ogromny wzrost informacji spowoduje zmianę sposobów działania i wykonywania zadań przez całe organizacje i zatrudnionych w nich specjalistów. Zmieni również sposób korzystania z informacji przez konsumentów" - przewiduje Mark Lewis, wiceprezes ds. wykonawczych i dyrektor ds. rozwoju firmy EMC Corporation. Stawia to nowe zadania i wyzwania przed firmami z branży IT. Konieczne staje się opracowanie elastycznych, ale równocześnie bezpiecznych, pewnych rozwiązań i narzędzi informatycznych zdolnych poradzić sobie z przetwarzaniem zwiększających się zasobów informacji pochodzących z różnych, również coraz bardziej rosnących źródeł.