Cyfrowy detoks. Czy umiemy być off-line?

Świat bez technologii i smartfonów? Wiemy, że to niemożliwe, nierealne, niewykonalne. Ale też prawdą jest, że każdemu z nas przydałby się od czasu do czasu cyfrowy detoks…

Druga połowa lipca to dwie inicjatywy związane z technologią. 15 lipca obchodziliśmy Światowy Dzień bez Telefonu Komórkowego. Polska idzie jeszcze dalej, eksperci zaangażowani w tworzenie Polskiej Karty Suwerenności Cyfrowej zachęcają do obchodzenia 19 lipca Dnia Detoksu Cyfrowego, czyli świadomego ograniczenia (zrezygnowania) z internetu. Przynajmniej na ten dzień.

Te dwie daty świata nie zmienią, mają jednak za zadanie przypomnieć użytkownikom, że poza ekosystemem mobilno-sieciowym również toczy się życie. Czy trzeba o tym przypominać? Wydaje się, że tak…

Rzeczywistość zamknięta w SM

Świat w ostatnich dziesięcioleciach skurczył się za sprawą globalnej sieci. Zamknął się w dłoni za sprawą smartfonów. Dziś to nie tylko najpopularniejszy interfejs sieciowy, ale coraz częściej główne narzędzie pracy. Coraz wyraźniej widać przesunięcie konsumpcji treści internetowych z przeglądarek komputerów do przeglądarek mobilnych. Za pomocą zaawansowanych przenośnych urządzeń z kilkucalowymi wyświetlaczami prowadzimy służbową korespondencję, płacimy rachunki, przeglądamy strony internetowe, nawigujemy, słuchamy muzyki, wreszcie – tkwimy po uszy w rzeczywistości mediów społecznościowych. Aktywność na poszczególnych kontach społecznościowych w skali globalnej robi ogromne wrażenie. Za raportem Fundacji Instrat – Facebook ma ok. 2,5 mld użytkowników, Youtube – 2 mld, Whatsapp – 1,6 mld, Messenger Facebooka – 1,3 mld, WeChat – 1,2 mld, Instagram – 1 mld, TikTok – 0,8 mld.

Jak podaje w swoim raporcie Krajowy Rejestr Długów, przed pandemią COVID-19 aż 80% dorosłych Polaków spędzało z prywatnym telefonem w dłoni co najmniej godzinę dziennie, w tym aż 28% od 2 do 3 godzin, a blisko co czwarty nawet dłużej. Po wybuchu zarazy ponad połowa (56,5%) badanych przyznała, że sięga po telefon częściej oraz więcej czasu spędza w Internecie (54,3%).

Dużo? „Dziennie w sieci spędzamy już ponad 6 godzin, z czego 2 godziny i 16 minut poświęcamy na obecność w mediach społecznościowych. Przestrzeń cyfrowa zajmuje kolejne obszary naszego życia: kontakty towarzyskie, pracę, edukację, rozrywkę oraz co najważniejsze - staje się głównym źródłem informacji o otaczającym nas świecie” – wylicza Paweł Ellerik, szef sprzedaży LexDigital.

Jednak, jak zaznacza Paweł Ellerik, nieograniczony dostęp do informacji może być jednocześnie narzędziem wykorzystywanym przeciwko nam. „Paradoksalnie, mimo iż przestrzeń cyfrowa ułatwia nam dostęp do informacji, to coraz częściej stajemy się źle lub błędnie poinformowani. Mają na to wpływ przede wszystkim algorytmy cyfrowych gigantów, które profilując każdego użytkownika internetu, odpowiedzialne są za serwowanie mu takich informacji, które spotkają się z jego przychylnością i (co za tym idzie) zyskają jego czas i uwagę. W efekcie zaczynamy żyć w bańkach informacyjnych, które utrzymują nas w przekonaniu, że wizja świata, którą sami reprezentujemy jest jedyną słuszną i najbardziej powszechnie reprezentowaną wizją. Wyjście poza bańkę przy okazji wyjątkowych wydarzeń lub debat społecznych skutkuje dużym szokiem poznawczym i zwiększa społeczną polaryzację. Dobrze, aby każdy z nas wykorzystał taką okazję jak Dzień Cyfrowego Detoksu, by zweryfikować swoją przestrzeń informacyjną i sposób w jaki korzysta dzisiaj z technologii. To od naszego indywidualnego podejścia zależy czy to my będziemy wykorzystywać technologię czy to ona będzie wykorzystywać nas” – podsumowuje.

Uwaga na palce…

Dr Mirosław Gumularz, Wyższa Szkoła Bankowa w Warszawie: „Czy potrzebna nam jest przerwa od internetu? Detoks od nowych technologii? Jeżeli nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie dnia bez internetu to z pewnością tak. Nie trzeba powoływać się na jakieś bardzo wyrafinowane badania, by powiedzieć, że mamy przesyt w tym zakresie. Zwłaszcza teraz, gdy bardzo wiele osób pracuje zdalnie. Cały czas jesteśmy online. Urządzenia z których korzystamy bez przerwy wysyłają powiadomienia o nowościach - nowych filmach, nowych wiadomościach, oczekującym spotkaniu online. Detoks od nowych technologii zaleca się wdrażać małymi krokami. Jednorazowe odcięcie się od świata on-line z pewnością nic nie da. Natomiast całkowite odcięcie się jest prawdopodobnie niemożliwe. Sumując Jeżeli właśnie usłyszany dźwięk powiadomienia z komunikatora sprawia, że musisz sprawdzić treść wiadomości, to dzień detoksu jest właśnie dla Ciebie!”.

Zżycie się z technologiami ma również kontekst medyczny i psychologiczny. Uzależnienie od smartfonu jest niewiele mniej groźne niż inne uzależnienia. „Nomofobia to lęk przed brakiem dostępu do telefonu. Fonoholizm to z kolei uzależnienie od telefonu. Coraz większa ilość otaczających nas zjawisk wpływających destrukcyjnie na tworzenie relacji międzyludzkich, dotyczy przestrzeni cyfrowej i otaczającego nas Internetu. Nieograniczony dostęp do informacji, profilowanych przez gigantów technologicznych względem naszych zainteresowań ogranicza nasz rozwój, obniżając poziom krytycznej oceny rzeczywistości’ – uważa Maciej Kawecki, dziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie. „Dlatego ważne jest, by samemu stawiać sobie granice i odpowiedzieć na pytanie, czy naprawdę chcemy, by naszym najlepszym przyjacielem był telefon. By był tym, który wie o nas najwięcej i który towarzyszy nam we wszystkich czynnościach życia. Takiej refleksji służyć ma Międzynarodowy Dzień Bez Telefonu. Metaforą tego dnia powinna być w mojej ocenie marionetka. Tymi, którzy sterują jej nićmi są globalne korporacje, a sterowanymi, wykonującymi niczym podatne na to lalki powtarzalne ruchy jesteśmy my. Dzisiejszy dzień jest okazją do refleksji, czy naprawdę chcemy nimi być…”.

Zdrowy umiar wydaje się być najlepszym lekarstwem na technologię. Tym bardziej, że technologia zaczyna mieć na zdrowie coraz większy wpływ. „Telefony komórkowe określa się czasem największym nałogiem XXI wieku. Nadmierne ich używanie może oznaczać poważne problemy ortopedyczne. SMS-owa szyja czy dyskopatia: sprawcą tych schorzeń może być tak niewinne urządzenie, jak telefon – mówi lek. Przemysław Rychtik z kliniki ortopedycznej Carolina Medical Center. „Światowy Dzień bez Telefonu Komórkowego to świetna okazja, by mówić o profilaktyce. Kluczem do sukcesu jest umiar w korzystaniu z urządzenia, a zmianie nawyków sprzyjają wakacje – dodaje ekspert.

Przesada? Wielogodzinne pochylanie się nad telefonem może prowadzić do zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa szyjnego. Głowa człowieka waży ok. 5,5 kg, nic więc dziwnego, że w wyniku ciągłego pochylania się nad ekranem zaczyna boleć szyja. Już przy 15-stopniowym nachyleniu głowy nacisk na kark wynosi aż 12 kg, a przy maksymalnym – nawet 30 kg. Świat zamknięty w kilkucalowym urządzeniu może też wywoływać dyskopatię. Choroba jest zazwyczaj następstwem siedzącego trybu życia i uskarżają się na nią m.in. zawodowi kierowcy, ale ostatnio w grupie ryzyka znalazły się osoby zbyt często pochylające się nad ekranami smartfonów. Wreszcie dłonie - długotrwałe niefizjologiczne ułożenie nadgarstków ma destrukcyjny wpływ na ręce. Używanie telefonów komórkowych szkodzi na drobne stawy rąk i nadgarstka, a także powoduje przewlekłe uszkodzenia stawów międzypaliczkowych. Po spędzonych w ten sposób wielu godzinach można odczuwać mrowienie w dłoniach, ból, obrzęk i sztywność nadgarstka, a także bóle kciuka.

Świat się nie zmieni, technologia będzie nadal rozwijana, pojawią się nowe funkcjonalności, które będą zmieniać nasze życie i gospodarkę. Jednak warto choć w takich dniach pokusić się o refleksję, czy można nieco inaczej żyć i korzystać z dobrodziejstw cywilizacyjnych.


TOP 200