Coraz większe dyski

Analiza rynkowa, dotycząca cen i właściwości napędów dyskowych, opublikowana przez amerykański tygodnik FCW (Federal Computer Week) wskazuje, że zakupywane w lecie zeszłego roku dyski twarde - przy tej samej co dzisiaj cenie zakupu - były przeciętnie trzy razy mniejsze.

Analiza rynkowa, dotycząca cen i właściwości napędów dyskowych, opublikowana przez amerykański tygodnik FCW (Federal Computer Week) wskazuje, że zakupywane w lecie zeszłego roku dyski twarde - przy tej samej co dzisiaj cenie zakupu - były przeciętnie trzy razy mniejsze.

Rok temu typowy komputer osobisty był - zdaniem Alex McCloughana, wicedyrektora IDC - wyposażony w dysk twardy o pojemności 270 MB, zaś w III kw. 1995 r. standardowym wyposażeniem będzie dysk 850 MB. Coraz większe dyski będą coraz bardziej popularne, gdyż ceny napędów HDD mocno spadają. Szacuje się, że w br. spadek ceny jednego megabajta jest rzędu 10%/kwartał. Jest to dwa razy szybszy spadek cen niż wcześniejsze szcunki na ten temat - powiedziała pani McCloughan.

Przyczyn takiego stanu rzeczy można szukać - jak uważa pani dyrektor - w ogromnej konkurencji na ryku napędów dyskowych, co znacznie skróciło przeciętny okres wprowadzania zmian. "Cykl innowacyjny uległ zasadniczej kompresji - nowe produkty wchodzą na rynek co osiem, dziewięć miesięcy. Producenci twardych dysków próbują ubiec jeden drugiego" - mówi pani McCloughan.

Wczoraj 300 MB, dzisiaj 1 GB

"Obecnie, napęd HDD o pojemności ok. 1 GB kosztuje w USA ok. 300 USD. Napędy o takiej wielkości" - zdaniem Marlina Millera, szefa marketingu firmy Quantum - "są już normą na rynku".

"Przemysł napędów dyskowych jest rozpędzony jak lawina" - mówi Mike Seither, rzecznik prasowy Conner Peripherials Inc. "Gęstość zapisu rośnie ok. 60% rocznie. Rok temu wykonywaliśmy dyski o pojemności 270 MB na pojedynczym talerzu o średnicy 3". Dzisiaj mamy 450-650 MB na jedną płaszczyznę, zależnie od rodzaju magnetycznej głowicy".

Przy tak znacznym zwiększeniu pojemności zapisu/odczytu i tej samej mechanice napędów producenci mogą utrzymywać ceny na tym samym poziomie, oferując równocześnie urządzenie, które może zawierać znacznie więcej informacji. "Przy wzroście gęstości zapisu może nawet nastąpić zmniejszenie liczby współpracujących elementów mechanicznych" - mówi Kevin Perry, szef marketingu Seagate Corp.

Więcej miejsca - więcej zajęć

Co robią użytkownicy z tak pokaźnym przypływem przestrzeni na dyskach twardych? Oczywiście używają bardziej wyrafinowanego i pamięciochłonnego oprogramowania. I tak - jak szacują eksperci firmy Conner - użytkownik, który chce korzystać z nowej wersji Windows 95 powinien dysponować dyskiem co najmniej o pojemności 474,9 MB - prawie sześć razy więciej niż wymagania pojemnościowe Windows 3.0 w 1991 r.

"Billy Gates jest naszym najlepszym przyjacielem" - mówi Mike Seither z firmy Connor. "Naszym zdaniem aby korzystać w pełni z możliwości Windows 95 należy wyposażyć komputer w dysk twardy o pojemności co najmniej 850 MB".

Kevin Perry z Seagate uważa, że dla Windows 95 niezbędny jest dysk o pojemności 1 GB. "Także wzrost popularności napędów CD-ROM wpływa dość mocno na wykorzystywanie przestrzeni dyskowej" - powiedział Seither. "Prawie każdy CD-ROM potrzebuje ok. kilku MB (1-10) na dysku twardym na informację o zawartych na nim programach. Nawet dla małęj, kilkudyskowej biblioteczki CD-ROM obszar zajęty na dysku, to dodatkowe zajęte megabajty".

Rosnąca popularność sieci Internet i korzystanie przy tej okazji z rozmaitych usług on-line wymaga dodatkowych przestrzeni dyskowych. Każdy "ściągnięty" z sieci na swoje urządzenie program czy zdjęcie pożera dodatkowe przestrzenie dyskowe. "A jest to na dodatek klasyczne "rozmnażanie" informacji" - mówi Seither. (FCW/wn)

Bill Gates jest naszym najlepszym przyjacielem - mówią producenci dysków twardych.


TOP 200