Coraz więcej chętnych na Yahoo!

Microsoft wraca do rozmów w sprawie przejęcia Yahoo! Za internetowego giganta zaoferował 44,6 mld USD. Do grona firm zainteresowanych przejęciem Yahoo! dołączyć może także Apple, amerykański koncern medialny InterActiveCorp, a nawet operator chińskiej wyszukiwarki Alibaba.com.

Microsoft wraca do rozmów w sprawie przejęcia Yahoo! Za internetowego giganta zaoferował 44,6 mld USD. Do grona firm zainteresowanych przejęciem Yahoo! dołączyć może także Apple, amerykański koncern medialny InterActiveCorp, a nawet operator chińskiej wyszukiwarki Alibaba.com.

Coraz więcej chętnych na Yahoo!

Czy tak wkrótce będzie wyglądać siedziba Yahoo!?

Zwarcie szyków Microsoftu i Yahoo! to prawdopodobnie jedyna droga do wzmocnienia pozycji internetowych przedsięwzięć obu firm wobec Google. Spekulacje o rychłym przejęciu właściciela niegdyś najpopularniejszej przeglądarki przez producenta Windows pojawiają się regularnie od 2006 r. W maju ub.r. - kiedy media kolejny raz podawały informacje o toczących się między stronami rozmowach - wartość transakcji wyceniono na 50 mld USD.

Yahoo! nie miało ostatnio dobrej passy, przegrywając z konkurentami na kilku kluczowych frontach. Firma nieco przespała rozwój serwisów społecznościowych. Na tym polu pozycje liderów zajęły Facebook czy MySpace. Z drugiej strony Google - niekwestionowany lider usług wyszukiwania - zawładnął również rynkiem wideo online wraz z zakupem YouTube. Firma ta wkroczyła także na rynek aplikacji biurowych z pakietem Google Apps, gdzie niekwestionowanym liderem wciąż jest Microsoft. Ten z kolei w ubiegłym roku przegrał z Google licytację o przejęcie spółki DoubleClick, specjalizującej się w reklamie online.

Nie może więc dziwić fakt, że Google - natychmiast po ogłoszeniu przez Microsoft planów przejęcia Yahoo! - podjął kroki zmierzające do zablokowania ewentualnej transakcji. "Czy Microsoft będzie teraz próbował wpływać na Internet, w ten sam, niewłaściwy sposób, jak robił to w przypadku rynku PC?" - pyta na oficjalnym blogu Google David Drummond, szef zespołu prawnego i wiceprezes ds. rozwoju korporacyjnego Google.

Microsoft przejmując Yahoo! zyskałby przede wszystkim możliwość konkurowania z Google na rynku aplikacji biznesowych oferowanych przez Internet. Od dawna wiadomo, że Microsoft - obawiając się konkurencji ze strony Google - zamierza stworzyć zestaw aplikacji biurowych konkurencyjny wobec Google Apps. Akwizycja Yahoo! przyspieszyłaby opracowanie odpowiedniego modelu biznesowego i efektywnego mechanizmu finansowania za pomocą reklam internetowych. Potencjalnie połączenie z Yahoo! umożliwiłoby Microsoftowi także zwiększenie udziału w rynku wyszukiwarek, a co za tym idzie wzrost przychodów z reklamy online, na czym zależało mu przy planowanym zakupie DoubleClick. Mechanizmy Yahoo! mógłby też zostać wykorzystane do stworzenia oprogramowania do wyszukiwania korporacyjnego - zwłaszcza dla firm sektora MSP.

Według niektórych analityków istnieje możliwość, że samo Yahoo! zostanie podzielone na co najmniej dwie części. Jedna z nich trafiłaby do dużego koncernu medialnego, druga stałaby się częścią serwisu, takiego jak Facebook. Podzielone aktywa Yahoo! - który niedawno ogłosił plan zwolnienia 1000 osób ze względu na niezadowalające wyniki - znalazłyby się w zasięgu finansowym wielu mniejszych firm.


TOP 200