Coraz płytsza woda dla grubych ryb

Pierwsza połowa roku była dobra dla producentów oprogramowania. Ale największe firmy mogą mieć problem, bo spadła liczba dużych kontraktów.

"Półroczne wyniki polskich spółek IT, poza Sygnity, nie przyniosły większych zaskoczeń dla rynku. Nastąpiło widoczne ograniczenie tempa wzrostu i spłaszczenie wyników" - tak Zbigniew Porczyk, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK, podsumowuje letni wysyp raportów finansowych za pierwsze sześć miesięcy bieżącego roku.

Duże firmy pod presją

Sygnity przez cztery miesiące znajdowało się pod presją wezwania Asseco Poland. Przychody spółki spadały, osiągając na koniec półrocza 209 mln zł (21 mln zł mniej niż rok wcześniej). Kolejny raz firma ta znalazła się pod kreską, notując 6,7 mln zł strat netto. Tę sytuację tłumaczyła m.in. "trudnym otoczeniem makroekonomicznym przekładającym się na ogólnie niski poziom kontraktacji w branży IT". Portfel zamówień spółki na cały rok kalendarzowy 2012 wynosił na koniec II kwartału 383 mln zł.

Asseco Poland, największy polski producent oprogramowania, zanotował po pierwszym półroczu 634,2 mln zł przychodów. Rok wcześniej miał ich o 10 mln zł więcej. W tym roku Asseco nie wygrało kontraktu w PZU na system centralny oraz wycofało się z przetargu w Enei i Banku Gospodarstwa Krajowego. Te prestiżowe porażki skłoniły Adama Górala do wystosowania listu do premiera i wezwania do dyskusji o roli polskich firm IT w rozwoju polskiej gospodarki.

Dlaczego firmy skarżą się na mniejszą liczbę kontraktów? "Obserwujemy niższe tempo wzrostu i narastające obawy o przyszłość. Takie czynniki skutkują ograniczeniem wydatków lub ich przesunięciem w czasie, do momentu wyjaśnienia się niektórych spraw" - mówi Zbigniew Porczyk.

Starcie największych

Pełniący obowiązki prezesa Sygnity Janusz R. Guy, który zastąpił Norberta Biedrzyckiego, zadeklarował w liście do akcjonariuszy, że jego celem jest w krótkim czasie wprowadzenie firmy na ścieżkę stabilnego i trwałego wzrostu. Pomóc ma strategia zwiększenia efektywności operacyjnej firmy i poprawa rentowności. Choć Asseco Poland oferowało w wezwaniu z lutego 2012 r. 21 zł za akcję, to pod koniec tego nieudanego wezwania papiery Sygnity były tańsze o przeszło 10 zł. Wezwanie nie powiodło się, ponieważ Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta nie wydał w terminie wymaganej zgody. Asseco nie zgromadziło też minimalnej, określonej w wezwaniu, liczby akcji Sygnity.

Podczas ogłaszania półrocznych wyników Asseco Poland Adam Góral, prezes firmy, zapewnił, że nie będzie już próbował kupić Sygnity. Na celowniku znalazła się inna firma z polskiego rynku. Być może będzie to Wasko, które z kolei otrzymało od Ministerstwa Skarbu Państwa wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu Centralnego Ośrodka Informatyki Górnictwa. Przejęcie COIG-u przez Wasko zaakceptował niedawno Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Do końca września 2012 r. resort skarbu państwa chce zamknąć transakcję. Asseco Poland kupi też firmę w Rosji. Mówi się o spółkach: R-Style Softlab, Center of Financial Technologies i Diasoft.

W czerwcu Asseco Poland podpisało umowę kupna za 8,7 mln zł 60% akcji firmy SKG (d. Systemy Komputerowe Główka), producentem systemu celnego CELINA, od roku 2011 rozwijanego przez spółkę Pentacomp Systemy Informatyczne. Obserwatorzy przypuszczali, że Asseco chce dzięki temu pozyskać kontrakty w Ministerstwie Finansów. Tymczasem przetarg na system e-Podatki wygrało Sygnity, oferując cenę 232 mln zł.

Z kolei Asseco Poland odebrało Sygnity kontrakt w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, dla którego stworzy Centralny System Informatyczny Zabezpieczenia Społecznego (CSIZS) w ramach projektu [email protected] Do tej pory to Sygnity obsługiwało ten resort, budując systemy w projektach ALSO i Syriusz.

Mniejsi powoli rosną

O gorszej koniunkturze mówi Wojciech Barczentewicz, prezes zarządu Asseco Business Solutions. Firma osiągnęła jednak niezłe wyniki finansowe za I półrocze br. Portfel zamówień na rok 2012 po II kwartale br. wyniósł 71% całej sprzedaży Asseco BS za rok 2011. Jednak firmy, które specjalizują się w aplikacjach biznesowych, największe obroty notują w I i IV kwartale roku. Spółka wolne środki zamierza przeznaczyć na rozwój, inwestycje w produkty i potencjalne akwizycje. "Rozpoczynamy także zagraniczną sprzedaż systemu Mobile Touch, najnowszej wersji naszego systemu mobilnego. Obecnie tworzymy zagraniczną sieć partnerską" - deklaruje Barczentewicz.

Najlepiej radzą sobie producenci oprogramowania na zamówienie, w tym notowane na GPW firmy SMT Software i PGS Software. Ich przychody wzrosły po pierwszym półroczu o ponad 50%.

Analitycy uważają, że na razie nie ma pewności, czy producenci oprogramowania zaliczą ten rok do udanych. "Wszystko wskazuje na to, że druga połowa roku będzie podobna pod względem koniunktury. Nie są oczekiwane załamania wyników, choć nie będzie też fajerwerków" - zapowiada Zbigniew Porczyk. Zwraca przy tym uwagę na efekt sezonowości w branży IT. Zwykle druga połowa roku jest lepsza.

Prognozy IDC na lata 2012-2013

IDC prognozuje 6-proc. wzrost światowych wydatków na IT w roku 2012 i taki sam w 2013. To zaledwie o 1 pkt proc. mniej niż w 2011 r. Zdaniem analityków tej firmy zawirowania gospodarcze nie dotykają branży informatycznej, co widać także po wynikach pierwszej połowy roku. A wszystko dzięki silnym wzrostom sprzedaży oprogramowania, systemów pamięci masowych, a także smartfonów i tabletów.

Gorsze są przewidywania dla Europy. Tu wzrost wydatków na IT w tym roku ma wynieść tylko 1%. Lepiej będzie w USA (przewidywany wzrost 5,9%, w 2011 - 8,5%). Najszybciej rozwijają się rynki Chin, Indii i Brazylii (po 14%).

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200