ComputerLand i rok rozwoju

Czeka nas rok rozwoju - stwierdził Tomasz Sielicki. Część tegorocznych przychodów może pochodzić z kontraktu z ZUS.

Czeka rok rozwoju - stwierdził Tomasz Sielicki. Część tegorocznych przychodów może pochodzić z kontraktu z ZUS.

Być w ZUS

Przy założeniu, że ComputerLand wie o systemie informatycznym ZUS tyle, ile opinia publiczna, określenie, czym miałby zajmować się w Zakładzie, jest niezwykle trudne. Jeśli kontami indywidualnymi, to wiemy od Andrzeja Giryna, że odpowiedni system tworzy Prokom. Jeśli aplikacjami w zakładach pracy, to wiemy, że ZUS już w 1997 r. myślał o powierzeniu tej roli Prokomowi. Jeśli przyjaznymi interfejsami między KSI a prowadzącymi fundusze kapitałowe bankami, to można się domyślać, że takie rozwiązania również powstaną w ramach umowy z Prokomem.

ComputerLand unika odpowiedzi na pytanie, co dokładnie miałby robić w ZUS. Na razie wiemy tylko, że chciałby tam zaistnieć. Sytuację można próbować tłumaczyć na dwa sposoby. Albo - co jest wprost nieprawdopodobne - dwóch największych konkurentów zawarło porozumienie, albo ComputerLand wypowiada Prokomowi wojnę.

Korekty wyników sprzedaży w 1997 r. nie zraziły przedstawicieli ComputerLand Poland SA, którzy ocenili miniony rok jako dobry. Mimo spadku zysku, Grupa CL zanotowała 54% wzrost przychodów, do poziomu 271 mln zł. Pod koniec br. Grupa spodziewa się osiągnąć sprzedaż o wartości 362 mln zł i zysk netto 21,9 mln zł.

Niespodziewana oferta

Przedstawiciele ComputerLandu stwierdzili, że w ciągu najbliższych dni zaproponują kierownictwu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych komplementarny do realizowanego przez Prokom Software system zarządzania indywidualnymi kontami ubezpieczonych. Oprogramowanie, które Computer-Land może przygotować w 7 miesięcy - na 1 stycznia 1999 r. - ma wykorzystywać rozwiązania licencjonowanego od firmy Sanchez Computer Associates bankowego systemu Profile. Zdaniem Marka Jędrzejczyka, wiceprezesa CL odpowiedzialnego za projekty informatyczne, Profile może obsługiwać nawet 40 mln kont ubezpieczonych. Oprogramowanie to - jak zapowiedział Tomasz Sielicki, prezes CL - będziewykorzystywane do zbierania danych o ubezpieczonych w przedsiębiorst-wach i o ich skład kach w funduszach kapitałowych II i III filaru ubezpieczeń. "Proponowane przez nas rozwiązanie nie jest alternatywą dla Kompleksowego Systemu Informatycznego, ale jego uzupełnieniem" - podkreślił Tomasz Sielicki.

Winne przejęcia

Osiągnięcie mniejszego niż przed dwoma laty zysku spowodowała konsolidacja Grupy, w której w 1997 r. znalazły się nowe spółki CSBI i Info-Serwis. Od CSBI, należąca do Grupy od 1996 r., wrocławska Elba przejęła dział bankowy i tak powstała firma Elba Computer Systems for Banking. Natomiast białostocki Info-Serwis stał się ósmym regionalnym oddziałem ComputerLandu. W nowym podziale ComputerLand SA jest firmą integracyjną, a jego dwie najważniejsze spółki zależne zajmują się tworzeniem oprogramowania - CSBI dla przemysłu i sektora publicznego, a Elba dla banków i instytucji finansowych.

W 1998 r. ComputerLand zamierza nadal przejmować przedsiębiorstwa. Jak stwierdził Bogdan Wiśniewski, wiceprezes spółki odpowiedzialny za inwestycje, "przejęcia będą dotyczyć tych spółek, które działają w niszach rynkowych". W grę wchodzić może nawet 10 firm.

Prognozy prezesów

Jak twierdzą przedstawiciele ComputerLandu, w ciągu najbliższych 5 lat w przemyśle zostanie wydanych na informatykę 5 mld USD. Sektor bankowo-finansowy będzie informatyzował się za 1 mld USD, natomiast tylko Telekomunikacja Polska SA i Poczta Polska wydadzą na informatykę 950 mln USD. Marek Jędrzejczyk sądzi, że firmy ubezpieczeniowe w ciągu najbliższych 5 lat będą źródłem przychodów spółek informatycznych w wysokości 100 mln USD. Pięć razy więcej wyda administracja lokalna, zaś urzędy centralne aż 1,3 mld USD. "W sektorach finansowym i publicznym jesteśmy konkurentami zarówno Softbanku, jak i Prokomu, co stawia nas w korzystnej pozycji" - stwierdził Tomasz Sielicki.