Cobol jeszcze żywy

Choć o Cobolu niewiele w Polsce słychać, nie znaczy to jednak, że ten język programowania nie jest u nas nadal wykorzystywany.

Choć o Cobolu niewiele w Polsce słychać, nie znaczy to jednak, że ten język programowania nie jest u nas nadal wykorzystywany.

Przedstawiciele mBanku, oddziału bankowości detalicznej BRE Bank, a zarazem największego banku internetowego w Polsce, zapowiedzieli niedawno, że spodziewają się osiągnięcia pierwszych zysków już w pierwszym roku działalności. To efekt połączenia korzystnej oferty, dobrego marketingu i solidnego zaplecza informatycznego.

Zaraz, zaraz, to chyba nie ten artykuł - miało być przecież o Cobolu! Wszystko się zgadza - rdzeniem tego w pełni wirtualnego banku jest system Alnova (d. Altamira), w całości napisany właśnie w tym języku programowania. Ten mariaż nowatorskiego, drapieżnego e-banku i - jakby nie było - starej już technologii informatycznej jest najlepszym dowodem, że wieści o odejściu w niebyt Cobola były zbyt przedwczesne.

Choć mogło się wydawać, że tzw. problem roku 2000 (Y2K) położy na całym świecie kres masowości stosowania aplikacji napisanych w Cobolu, języku programowania, który czas największej popularności przeżył w latach 70., to tak się jednak nie stało. Aplikacje napisane w Cobolu okazały się zbyt cenne, by przejść z nich na nowe oprogramowanie - bardziej opłacało się ich naprawienie, by uniknąć błędu daty, najczęściej spotykanego właśnie w aplikacjach napisanych w Cobolu.

Ocenia się, że w użytkowaniu nadal pozostaje 150-200 mld linii kodu napisanego za pomocą tego języka, zaś w związku z rozbudową i konserwacją tych aplikacji każdego roku powstaje dodatkowych kilka miliardów linii kodu. Każdego dnia przy wykorzystaniu tych aplikacji jest wykonywanych ponad 30 mld transakcji (więcej niż dostępów do stron WWW).

Twierdzą zastosowań Cobola są aplikacje działające na komputerach typu mainframe. Język ten bowiem najlepiej sprawdza się w zastosowaniach, w których występuje masowe przetwarzanie transakcyjne. Dotyczy to przede wszystkim firm sektora bankowo-finansowego i ubezpieczeń, jak również niektórych instytucji państwowych.

Cobol jest stosowany w największym stopniu w krajach anglosaskich, a do Europy trafiał głównie za przyczyną amerykańskich systemów informatycznych. W powszechnym odczuciu, Cobola w Polsce praktycznie już się nie używa, co nie jest prawdą. Są to jednak głównie zastosowania niszowe.

Polska perspektywa

"Informatyka w Polsce tak naprawdę zaczęła się od komputerów PC. Z takiej perspektywy często uznaje się, że Cobol i mainframe to już przeżytek. Po części winę za to ponosi system edukacji informatycznej, w którym stanowczo zbyt małą wagę przywiązuje się do problemu wydajności systemów IT. W zastosowaniach, gdzie ta wydajność ma krytyczne znaczenie, właśnie Cobol czasem okazuje się niezastąpiony" - twierdzi Łukasz Stawowski, administrator bazy danych w katowickiej firmie Spin.

Trudno określić, ilu informatyków w Polsce może się zajmować programowaniem w Cobolu. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że programiści Cobola nie tworzą żadnego zwartego środowiska. Nie mają również instytucjonalnej formy wspólnej aktywności, konferencji czy seminariów, na których mogliby się spotykać. Podobnie już żadna uczelnia wyższa nie posiada kursu programowania w Cobolu w ramach studiów informatycznych.

Dostawcy narzędzi

Lista dostawców narzędzi przeznaczonych dla programistów Cobola nadal liczy co najmniej kilkadziesiąt pozycji. Wśród nich można znaleźć zarówno mało znanych producentów, specjalizujących się właśnie w tym języku programowania, jak i największe koncerny informatyczne (z IBM na czele). Pełną listę dostawców można znaleźć w Internecie pod adresem: http://www.infogoal.com/cbd/cbdtol.htm