Co w nowym roku na rynku pracy?

Rok kalendarzowy nie jest zazwyczaj wystarczająco długim okresem, w którym na rynku pracy mogłyby wystąpić drastyczne zmiany. Mijający rok również nie był przełomowy pod tym względem. W dziedzinie technik komputerowych wystąpiły jednak pewne zjawiska, które dla rynku pracy ludzi "żyjących z komputerów" mają istotne znaczenie.

Rok kalendarzowy nie jest zazwyczaj wystarczająco długim okresem, w którym na rynku pracy mogłyby wystąpić drastyczne zmiany. Mijający rok również nie był przełomowy pod tym względem. W dziedzinie technik komputerowych wystąpiły jednak pewne zjawiska, które dla rynku pracy ludzi "żyjących z komputerów" mają istotne znaczenie.

W br. szczegónie ważnym było wejście w życie ustawy o ochronie praw autorskich, w tym oprogramowania. Łatwo było przewidzieć, że w związku z tym, wzrośnie zapotrzebowanie na licencjonowane oprogramowania. W rezultacie od wiosny zaczęły zwiększać zatrudnienie firmy dystrybucyjne i dealerskie oraz pojawiły się nowe. Nastąpił wzrost obrotów sprzedawców oprogramowania. Kupowanie oprogramowania jeszcze nie stało się modne, ale już przyznawanie się w towarzystwie o używaniu kradzionego programu nie jest w dobrym tonie. Dlatego też w przyszłym roku należy się liczyć ze wzrostem zakupów sofware'u przez instytucje i osoby prywatne, a więc

potrzeba będzie ludzi sprzedających je, instalujących, modyfikujących zgodnie z potrzebami odbiorcy oraz szkolących nowych użytkowników.

Ustawa o ochronie praw autorskich dała też, choć nieco spóźnioną, szansę rodzimym programistom. Polskie programy, z reguły wykonane mniejszym nakładem środków, są tańsze i dzięki temu mogą znaleźć nabywców o mniej wyszukanych wymaganiach. Dzięki napływowi środków do krajowych firm programistycznych, będą one mogły zatrudnić więcej specjalistów i podnieść jakość produktów.

Drugą widoczną wyraźnie zmianą na rynku oprogramowania są objawy zrozumienia przez zagranicznych producentów konieczności polonizacji produktów. Po pierwsze zmusza do tego konkurencja, a po drugie, ze względu na wejście w życie wspomnianej ustawy, sprzedaż oprogramowania może się wreszcie zacząć opłacać. Konieczność przekładu dużej liczby nowych wersji programów i dokumentacji do nich oraz oprogramowanieniektórych charakterystycznych dla naszego kraju opcji daje programistom i tłumaczom nowe zajęcie. Wydaje się, że ten rynek pracy dopiero się zaczyna rozwijać.

Wprawdzie giełda warszawska trochę w końcu roku "siadła", ale dla informatyków różnych specjalności rozwój rynku operacji giełdowych jeszcze długo będzie złotym jabłkiem. Tworzą się nowe biura maklerskie, które potrzebują specyficznego oprogramowania, sprzętu a następnie utrzymania systemu komputerowego w ruchu. Tak więc w tych specjalnościach rynkowi pracy jest jeszcze daleko do nasycenia.

W ostatnim roku dał się zauważyć proces łączenia firm małych w większe. Zjawisko to zostało wymuszone wieloma czynnikami zewnętrznymi, zwłaszcza przepisami i "zaleceniami" preferującymi duże firmy. Mogłoby się wydawać logiczne, że łączenie firm spowoduje redukcję personelu. Tym, którzy się tego obawiają na pociechę przypomnę, że prawo Parkinsona jest uniwersalne.

Nowe techniki, których bardzo dynamiczny rozwój obserwujemy również w Polsce, to sieci komputerowe. W ubiegłym roku byliśmy świadkami rozwoju tego rynku. W przyszłym roku wiele firm, którym dotychczas wystarczały pojedyncze stanowiska PC będzie chciało tworzyć sieci lokalne z możliwością korzystania również z sieci rozległych. Należy więc oczekiwać dużego zapotrzebowania na ekipy instalujące sieci i szkolące ich użytkowników. Większe sieci będą wymagały zatrudnienia na etatach administratorów, których z resztą nie ma zbyt wielu. Możliwość korzystania z sieci rozległych sprawi, że wzrośnie popyt na usługi z nimi związane. Będą więc tworzone bazy danych dla różnych zastosowań. Ktoś będzie musiał te bazy projektować i uzupełniać.

Wspaniałe perspektywy mają w przyszłym roku specjaliści i firmy zajmujące się szkoleniem w zakresie wykorzystania komputerów. Następujący szybko postęp techniczny zwłaszcza w informatyce nie uwzględnia bezwładności naszych szkół i wyższych uczelni. Ciężar szkolenia wielkich rzesz użytkowników komputerów i pracowników usług z nimi związanych muszą więc wziąć na siebie firmy prywatne. Szczególnie oblężone powinny być kierunki szkolące instalatorów i administratorów sieci oraz programistów Unixa. Dający się już obecnie odczuć brak takich ludzi będzie jeszcze większy a ich wynagrodzenie znajdzie się na pewno powyżej trzecigo progu opodatkowania.

Według zapowiedzi Apple Computer, Inc. Europa Centralna ma się stać "drugą Japonią" jeśli idzie o udział w rynku komputerów tej firmy (w Japonii jest 13% rynku dla Apple). Nie da się tego oczywiście zrealizować za pomocą takich działań marketingowych, z jakich "słynie" ta firma dotychczas w Polsce. Będzie więc prawdopodobnie intensywnie rozbudowywana sieć dystrybucji i sprzedaży. Biorąc pod uwagę fakt, że według amerykańskiego "Computerworld" najlepszą firmą komputerową w USA, jeżeli idzie o warunki pracy, jest Apple, to należy się spodziewać powstania w Polsce wielu interesujących nowych miejsc pracy.

Coraz bardziej popularna staje się na świecie praca na komputerze we własnym domu, przy wykorzystaniu do łączności ze światem modemów i połączeń sieciowych. W wielu krajach rozwiniętych około 20 % zatrudnionych pracuje w ten sposób. Dzięki jednym z najwyższych na świecie opłat za telefony i połączenia sieciowe nie należy w najbliższym czasie ocekiwać rozpowszechnienia u nas tego sposobu pracy.


TOP 200