Co trzeba zrobić, by zbudować zły serwis WWW?

Pobieżna lektura zawartości polskiego Internetu przekonuje, że nie jest to trudne zadanie. Trzeba jedynie przestrzegać kilku wskazówek:

Pobieżna lektura zawartości polskiego Internetu przekonuje, że nie jest to trudne zadanie. Trzeba jedynie przestrzegać kilku wskazówek:

1. Ignorować otoczenie

Serwis WWW jest skazany na porażkę, jeśli jego uruchomienie nie jest wpisane w model biznesowy firmy. Warto najpierw określić, jak nowe internetowe rozwiązanie przekłada się na istniejące kanały sprzedaży, marketingu czy reklamy? W jaki sposób można taki serwis połączyć z funkcjonującymi w firmie systemami informatycznymi? Skuteczny serwis internetowy nie może być czymś niezależnym od reszty firmy.

2. Zadbać o psychodeliczną szatę graficzną tworzonych stron

Wprowadzanie zbyt wielu informacji i grafiki na stronę tytułową od razu zniechęci wielu potencjalnych użytkowników serwisu. Nikt nie mówi, że strony powinny być siermiężne, ale ważniejsza jest przecież treść, a nie forma.

3. Sprawić, aby serwis działał możliwie wolno

Wolne wyświetlanie stron to efekt błędów popełnionych przy budowie mechanizmu ich tworzenia (gdy np. przetwarzane są one dynamicznie na podstawie zawartości bazy danych), przeładowania multimedialnymi efektami specjalnymi (które mogą skutecznie zająć procesor także na komputerze użytkownika) oraz dysponowania łączem internetowym niewspółmiernie wąskim w porównaniu do obciążenia serwisu (co może często się zdarzać w sytuacji, gdy prowadząca serwis firma czy instytucja korzysta z tego samego połączenia co serwer WWW).

Według badań firmy Zona Research, strona nie powinna się ładować dłużej niż 8 s, inaczej użytkownicy tracą cierpliwość.

4. Nie zawracać sobie głowy mechanizmem do przeszukiwania

Wiele firm wymaga od odwiedzających ich serwis, aby przeszli przez nie kończącą się liczbę stron, często po drodze błądząc, zanim dotrą do szukanej informacji. Trwałoby to znacznie krócej, gdyby mogli skorzystać z dostępnego na głównej stronie mechanizmu do przeszukiwania zawartości stron WWW na podstawie podanych słów kluczowych. Chociaż - z drugiej strony - lepszy jest brak takiej możliwości niż zły mechanizm, który udziela nieprecyzyjnych i mylących wskazań.

5. Maksymalnie skomplikować proces składania zamówień czy rezerwacji

Gdy użytkownik dotrze do poszukiwanych informacji, często zechce dokonać zakupu lub zarezerwować usługę. Skutecznie może go do tego zniechęcić zbyt duża liczba etapów pośrednich, jakie musi pokonać. Jest to np. liczba kliknięć i stron, które musi po drodze wyświetlić. Najlepiej jeśli będą to nie więcej niż 3 kliknięcia.

6. Nie dbać o potwierdzenie złożonego zamówienia

Nic tak nie irytuje użytkownika, jak brak informacji zwrotnej o tym, czy złożone przez niego zamówienie lub rezerwacja dotarły do serwera, na którym jest prowadzony serwis WWW. Użytkownik nie może sprawdzić, czy wszystko jest w porządku, czy właściwie wprowadził informacje, a serwer odpowiednio je zinterpretował. Gdy stwierdza, że nie ma możliwości potwierdzenia zamówienia, zaczyna żałować, iż w ogóle je złożył...

7. Nie marnować sił i środków na łączenie serwisu WWW z firmowymi systemami informatycznymi

Sklep internetowy nigdy nie będzie dobrze działał, jeśli zabraknie automatycznego przesyłania danych pochodzących z otrzymywanych zamówień do wewnętrznych systemów magazynowych i FK. I tak trzeba budować osobny system do obsługi i w konkretny sposób wprowadzać dane do systemu wewnętrznego - nawet ręcznie. Przy dużej liczbie zamówień liczba pomyłek nieubłaganie zaczynie lawinowo rosnąć.

8. Zarabiać, dyktując na oferowane w Internecie towary i usługi wyższe ceny od tych, które proponują w tradycyjnych sklepach

Niestety, tylko teoretycznie. Użytkownicy szybko zauważą, że to im się nie opłaca. Nie mogą dotknąć towaru, muszą na niego czekać i jeszcze za to przepłacać?

9. Nie wprowadzać mechanizmu do uzyskiwania informacji zwrotnej

Trudno o bardziej cenne informacje niż ceny i sugestie użytkowników serwisu internetowego. Wiadomo wtedy, czy ich oczekiwania są spełnione, co im się podoba, jakie elementy warto zmienić i dodać. Użytkownicy mogą być rozczarowani, jeśli pozbawia się ich możliwości wyrażenia własnej opinii.

10. Zbudować coś, czego nikt nie chce używać

To takie oczywiste, lecz powstaje tak wiele wdrożeń elektronicznego handlu, które do niczego się nie nadają. Gdy łatwiej jest złożyć zamówienie przez telefon, bezpieczniej i skuteczniej wysłać faks, tańsze są dotychczasowe rozwiązania, to coś musi być nie tak.wn


TOP 200