Co nas czeka?

Niedawno ukazała się książka, która stała się bestsellerem jeszcze zanim trafiła na półki księgarń. Magia nazwiska autora sprawiła, że wydawca otrzymał zamówienia na kilkaset tys. egzemplarzy, na długo przed ich drukiem. Bill Gates, władca imperium Microsoft, przedstawił w niej swoją wizję bliskiej metamorfozy życia społeczeństw, kierowanej rozwojem teleinformatyki. Jego zdaniem kończy się obecnie czas komputerów osobistych, a zaczyna okres panowania sieci.

Niedawno ukazała się książka, która stała się bestsellerem jeszcze zanim trafiła na półki księgarń. Magia nazwiska autora sprawiła, że wydawca otrzymał zamówienia na kilkaset tys. egzemplarzy, na długo przed ich drukiem. Bill Gates, władca imperium Microsoft, przedstawił w niej swoją wizję bliskiej metamorfozy życia społeczeństw, kierowanej rozwojem teleinformatyki. Jego zdaniem kończy się obecnie czas komputerów osobistych, a zaczyna okres panowania sieci.

Nie potrzeba właściwie żadnej wiedzy o informatyce, by przystąpić do lektury "The Road Ahead" - całość napisana jest zrozumiałym językiem, który - unikając trudnych kwestii technicznych - przekazuje niebanalne sądy i spostrzeżenia. Jest to w gruncie rzeczy pozycja popularnonaukowa. Większość zawartych w niej myśli nie jest nowa - ale po raz pierwszy tak duży zasób informacji zapisano w jednej pozycji.

Zdaniem autora rozwój Internetu (czy też może szerzej -infostrady, na którą Microsoft przeznacza co roku ponad 100 mln USD, głównie na badania), przeobrazi sposób prowadzenia biznesu na świecie. Skróceniu ma ulec "łańcuch pokarmowy" kolejnych pośredników na drodze od producenta do odbiorcy. Zweryfikowane zostanie pojęcie wykorzystywania własności intelektualnej. Bill Gates wskazuje na czekający nas dynamizm zmian i wiążącą się z nim niepewność trwałości profesji. "Większość oficjalnie uznawanych w USA zawodów jeszcze przed 50 laty nie istniała" - twierdzi B. Gates.

Szacunek może budzić zauważalna powściągliwość autora wobec promowania własnej firmy. B. Gates zdaje się głośno pytać, czy Microsoftowi uda się zachować obecną pozycję lidera w branży komputerowej. Oficjalnemu optymizmowi przeczy przytoczona obserwacja, że nigdy jeszcze żadnej firmie nie udało się pozostanie "numerem jeden" w dwu różnych epokach.

Autor pisze o długofalowych korzyściach płynących z inwestowania w edukację i komputery przyszłości - elektroniczne portfele. Cały rozdział poświęcił nieco surrealistycznemu opisowi budowanej właśnie nad Jeziorem Waszyngtona siedziby, która ma stać się jego domem. Z wielu stronic książki przebija ogromny optymizm. Wiara w dobrodziejstwa, których źródłem jest postęp naukowo-techniczny, wydaje się być życiowym credo B. Gatesa. "Przez ostatnie kilkaset lat, każde pokolenie znajdywało sposoby na coraz efektywniejsze wykonywanie pracy, dzięki czemu sumaryczna korzyść była zdumiewająco duża. Przeciętnie zarabiający pracownik, może cieszyć się dzisiaj nieporównanie wyższym komfortem życia niż najmożniejsi tego świata zaledwie kilkaset lat temu" - czytamy.

Mimo atrakcyjności poruszanych tematów, kolejne rozdziały stają się monotonnym monologiem. Złośliwi podpowiadają, że widoczna na okładce droga, leniwie wijąca się wśród pól (czy też może raczej amerykańskiej prerii), jest najkrótszą recenzją całej książki. Ot - wygodna, choć trochę nużąca podróż w czasie.


TOP 200