"Co masz na myśli?"

Co Państwo sądzą o dosłownym "połączeniu się" z komputerem za pomocą przewodu elektrycznego? Ta na pozór zaczerpnięta z fantastyki naukowej idea może, już w niedługiej przyszłości, okazać się całkiem realna. Do lamusa odejdą myszki, joysticki i klawiatury; zastąpi je elektroda podłączona do skroni i karta z odpowiednim układem cyfrowym.

Co Państwo sądzą o dosłownym "połączeniu się" z komputerem za pomocą przewodu elektrycznego? Ta na pozór zaczerpnięta z fantastyki naukowej idea może, już w niedługiej przyszłości, okazać się całkiem realna. Do lamusa odejdą myszki, joysticki i klawiatury; zastąpi je elektroda podłączona do skroni i karta z odpowiednim układem cyfrowym.

Na świecie przeprowadza się szereg doświadczeń dotyczących analizy komputerowej sygnałów emitowanych przez ludzki mózg. Naukowcy, z pomocą encefalografu, odbierają fale elektryczne wytwarzane przez pewne ośrodki naszego systemu nerwowego, a następnie przekazują je do komputera, gdzie podobne do siebie serie impulsów przypisywane są konkretnym zdarzeniom. Rozpoznawane są przede wszystkim fale ć (mi), czyli rytmiczne emisje elektryczne pochodzące z centralnych partii mózgu. Eksperci mają jednak nadzieję na stworzenie bardziej wrażliwych czujników, mogących wychwycić znikome zmiany pola magnetycznego, niosące znacznie więcej informacji niż fale

elektryczne.

Jeden z pierwszych eksperymentow łączących komputery z naszym układem nerwowym został przeprowadzony na początku lat 70. w Departamencie Obrony Stanów Zjednoczonych. Celem tego doświadczenia była pomoc pilotom samolotów myśliwskich w sterowaniu maszyną. W przyszłości technologia ta służyć ma jednak przede wszystkim celom pokojowym, a konkretnie do pomocy ludziom niepełnosprawnym. Przeprowadza się więc dalsze eksperymenty. Oto niektóre z nich:

Urządzenia japońskiej firmy Nippon Telegraph and Telephone Corp. potrafią już przewidzieć, w którą stronę użytkownik popchnie manetkę, zanim zdąży on napiąć mięśnie dłoni. Podobne doświadczenia przeprowadzono w Austrii. Także w Departamencie Zdrowia stanu Nowy Jork na ekranach poruszają się jedynie pod wpływem myśli użytkownika. Najbardziej zaawansowanym doświadczeniem z tej dziedziny wydaje się jednak projekt psychologów z University of Illinois, którzy potrafią rozpoznać nawet konkretne litery, o których myśli użytkownik. Szokuje zawrotna (?) prędkość odczytu 2.3 znaków na minutę...

Cóż za świetlana przyszłość - wszystko w zasięgu ludzkiej myśli; ręce zaś pozostaną nam przydatne tylko do dłubania w nosie.

Informatyczne wdzianko

- "Kochanie, nie mam co na siebie włożyć..."

- "Nie martw się, po prostu włóż mojego nowego laptopa..."

Taka rozmowa już za kilka lat może okazać się całkiem realna. Ku rozpaczy krytyków (i zapewne uciesze kreatorów) mody, NEC Corp. prowadzi prace nad stworzeniem pecetów, w które można się będzie ubrać.

"Ubraniowe" komputery wbrew pozorom znalazłyby zastosowanie w wielu dziedzinach. Jakże wygodne byłoby np. dla lekarza mieć pod ręką komputer ze specjalnym skanerem/trackballem służącym do badania pacjentów; do tego mikrofon, system rozpoznający rozkazy wydawane ludzkim głosem oraz bezprzewodowe łącze z biblioteką medyczną na nośniku CD-ROM.

NEC pracuje nad tym nietypowym projektem już od ostatnich miesięcy 1991 r. Specjaliści twierdzą zaś, że pod koniec XX w., PC stanie się tak nieodzowną częścią życia każdego obywatela naszej planety (może wyłączając tych mniej majętnych), że całkiem naturalne będzie wykorzystanie go jako elementu ubioru.


TOP 200