Co kupić za granicą?

Aglomeracje i stolice inwestycyjnie najlepsze

Drugą możliwością intratnego inwestowania jest lokata funduszy w zagraniczne rynki nieruchomości o charakterze rezydencjalnym najszybciej rozwijających się krajów. Pewną lokatą będzie tu zakup nieruchomości w stolicach, w których ceny mieszkań charakteryzują najszybsze wzrosty, a zyski utrzymane z wynajmu lokalu często pokrywają nie tylko koszt jego utrzymania, ale i oprocentowanie kredytu hipotecznego. Ważnym - jeśli nie najważniejszym - czynnikiem jest strategia wyjścia, która w przypadku aglomeracji i najprężniej rozwijających się miast wydaje się znacznie łatwiejsza niż w przypadku inwestycji w kurortach wakacyjnych.

Tirana, jako stolica kraju, jest jednym z pierwszych celów inwestorów zagranicznych, skuszonych bardzo wysokimi wskaźnikami demograficznymi. Przeżywa ona napływ wewnętrznej migracji, a rynek nieruchomości jest tam napędzany dzięki wyłaniającej się klasie średniej oraz młodym wykwalifikowanym pracownikom. Ceny są tu nadal bardzo niskie - nawet ok. 2000 zł/mkw. Problemem albańskich miast jest tzw. dzikie lokatorstwo. Przedmieścia Tirany są doskonałym przykładem nieformalnego budownictwa. Około 45% mieszkań wybudowano tam nielegalnie. Dzikie lokatorstwo pogłębia ogólny niedobór mieszkań, gdyż w znaczącej części nielegalne osady mają być wyburzone lub przebudowane przez deweloperów. Powoduje to rosnący popyt na nowe mieszkania, co dzięki niskim cenom wpłynęło na wzrost zainteresowania albańskim rynkiem wśród spekulantów, którzy liczą na zyski w krótkim czasie (podobnie jak 2 - 3 lata temu w Polsce), podczas gdy długoterminowi inwestorzy liczący na zrównoważony wzrost cen są tu na razie w mniejszości. Tirana łączy największe atuty inwestowania w nieruchomości: niskie ceny, rozwój rynku połączony z wewnętrzną migracją do miasta i młodym społeczeństwem. Także finansowanie kredytem hipotecznym zostało ostatnio umożliwione szerszej grupie cudzoziemców, a na albańskim rynku pojawiają się coraz atrakcyjniejsze oferty znanych banków, nie tylko z Europy. Możliwości Tirany zostały zauważone i docenione. Wzrost cen będzie tam silny, lecz wiele zależy od lokalizacji, w zależności od projektu szacuje się go na 15 - 30% rocznie.

Zobacz również:

  • Nowy prezes 7N
  • Amazon ma nowego CEO

Nie mniejszym zainteresowaniem wśród zagranicznych inwestorów cieszy się Istambuł. Turecka stolica jest największą aglomeracją Europy, łączącą w sobie kulturę obu kontynentów. Obfituje w atrakcje turystyczne, co kreuje popyt na bazę noclegową. Impulsem do ewolucji tureckiego rynku nieruchomości stał się rozwój gospodarczy i turystyczny kraju. Pozytywny wpływ na obecną sytuację i dalsze perspektywy rozwoju lokalnego rynku mają starania Turcji o akcesję do Unii Europejskiej oraz korzystne wskaźniki demograficzne: ponad połowa społeczeństwa nie przekroczyła 30 lat. Także i tu wzrastający popyt na nowe mieszkania wynika ze złego stanu dotychczasowego budownictwa. Poziom obcej własności nieruchomości jest w tym kraju relatywnie niski, w porównaniu do państw europejskich. Wynika to z regulacji prawnych, które jeszcze do niedawna nie dopuszczały swobodnego nabywania mieszkań przez cudzoziemców. Od chwili umożliwienia tego rodzaju zakupów wartość lokalnych nieruchomości wzrosła o 80 - 100%, a nadal pozostają one 2 - 3 razy tańsze niż w Polsce.

Autorka jest prezesem zarządu redNet Investment.


TOP 200